Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Jazda rzymska


Jazda rzymska z 90 roku n.e.

W armii rzymskiej rola jazdy (equites Romani) była lekceważona. Niejednokrotnie doprowadzało to do klęsk (jak podczas II wojny punickej). Zarówno w czasach republiki jak i cesarstwa rekrutowała się głównie z sprzymierzeńców m.in. Germanów, Galów. W legionach istniały jednak także oddziały jazdy składające się z Rzymian. Początkowo rekrutowały się z najbogatszych obywateli – byli to ekwici, wojskowa arystokracja (z czasem jednak zatracili oni swe funkcje militarne). Jednak podział Imperium na dwie części, sprawił iż zwiększyła się rola jazdy. We wschodniej części stała się ona nawet trzonem sił zbrojnych. Podobnie jak piechota przez cały czas trwania państwa rzymskiego ulegała przemianom.

Królestwo


Pierwszy, legendarny władca Rzymu Romulus ustanowił oddział jazdy złożony z 300 mężczyzn (3 centurie po 100 ludzi), nazywany Celeres („szybki oddział”), który był jego prywatną gwardią. Oddział ten powiększył do 600 ludzi król Tarkwiniusz Stary (617-578 p.n.e.). Zgodnie z Liwiuszem, Serwiusz Tuliusz ustanowił kolejne 12 centurii (centuriae) jazdy. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że w ówczesnym czasie Rzymianie dysponowali zaledwie 8400 piechoty (na terenie Półwyspu Apenińskiego, jazda zazwyczaj stanowiła 8% piechoty – to też nie zgadza się, biorąc po uwagę liczbę 1800 jeźdźców).

Królewska jazda mogła być stanowiona jedynie przez patrycjuszy (patricii), arystokracji wczesno-rzymskiej. Uważa się, że patrycjusze stanowiący Celeres przyczynili się do wygnania ostatniego króla Rzymu – Tarkwiniusza Pysznego w roku 509 p.n.e. Dominacja patrycjuszy w jeździe wydaje się zanikać około 400 roku p.n.e., kiedy to powołano dodatkowe 12 centuriae ekwitów (equites), do tradycyjnych 6 patrycjuszowskich. Fakt ten wynikał z tego, że stan patrycjuszowski nie miał odpowiedniej liczebności, aby zapewnić siłę jeździe, w stale rozwijającym się państwie.

Republika


W II wieku p.n.e w skład legionu wchodziło 300 jeźdźców, tworząc oddział zwany alae. Dzieliła się ona na 10 oddziałów turmae, po 30 jeźdźców. Jedna turmae składała się z kolei z 3 decuriae (w skład jednej decuriae wchodziło 10 jeźdźców). Decuriae wybierały z własnych członków trzech decuriones, którzy dowodzili pododdziałami. Jeździec otrzymywał średnio drachmę na dzień, czyli potrójny żołd żołnierza piechoty.

Jeździec rzymski (na dole) przeciwko iberyjskim buntownikom w II wieku p.n.e.

Zgodnie z greckim historykiem, Polibiuszem (II wiek p.n.e.) rzymska jazda była pierwotnie nieopancerzona, ubrana jedynie w tunikę i uzbrojona we włócznię oraz okrągłą małą tarczę, co powodowało małą zdolność bojową oddziału.
Uzbrojenie jazdy w czasach republiki składało się głównie z: długiej włóczni (hasta), skórzanego pancerza, małej tarczy (parma equestris) oraz hełmu (podobny do używanych w piechocie). Niewykluczone, że niektórzy jeźdźcy dysponowali, na wzór piechoty, kolczugą (lorica hamata), zapożyczoną od Celtów – ci używali jej od około 300 roku p.n.e. W Rzymie przyjęło się jej stosowanie około 150 roku p.n.e. Nie jest pewnym czy rzymscy jeźdźcy używali małych tarcz. W większości jednak przedstawienia ukazują nam jazdę uzbrojoną w tarcze. Nie ma także jasnych dowodów na to czy jeźdźcy rzymscy nosili miecze, łuki lub strzały. Pewnym jest, że jeźdźcy konni pojawili się w Rzymie dopiero w I wieku p.n.e. wraz z pierwszymi kontaktami z Partami.

Warto nadmienić jaką rolę odgrywała jazda w republikańskim Rzymie. Oddziały jazdy składały się głównie z arystokratów, których stać było na konia, konieczne uzbrojenie i ekwipunek. Były one najsłabiej wyszkolone, jeśli chodzi o posługiwanie się bronią. Podczas wojen punickich rzymska jazda, zgodnie ze starym zwyczajem – jeszcze z czasów homeryckich – używała wierzchowców jedynie po to, aby dotrzeć na pole bitwy, następnie zaś brała udział w walce w charakterze piechoty. Wydaje się, że rzymska jazda miała trudności z utrzymaniem kierunku uderzenia i skłonności do rozpadania się na luźne grupki, które rozpraszały się na obszarze całego pola bitwy. Rzymscy dowódcy nie mieli zbyt wiele pożytku ze swojej jazdy, przede wszystkim ze względu na jej nieumiejętność współpracy z piechotą. Rzymianie nie doceniali również podstawowej roli jazdy podczas zwiadu i gromadzenia informacji wywiadowczych, dlatego rzadko wykorzystywali ją podczas tych działań.

Zanik tej formacji nastąpił w okresie wojen z Jugurtą (111-105 p.n.e.). W tym okresie republika masowo korzystała z usług jazdy najemnej. W dużym stopniu do zaniku jazdy legionowej przyczynił się Gajusz Mariusz i jego reforma wojskowa.

Rzymianie w głównej mierze, w czasie republiki, w kwestii jazdy polegali na swoich sojusznikach, tzw. Foederati. W czasie II wojny punickiej jazda dostarczana była głównie przez mieszkańców Italii. Wraz z otrzymaniem przez nich obywatelstwa, jeźdźców rekrutowano z Grecji, Numidii, Tracji, Iberii, Galii i Germanii. W czasie bitwy pod Zamą np. Scypion Afrykański wsparty został przez liczne oddziały numidyjskiej konnicy; z kolei Cezar w czasie swoich podbojów Galii wspierany był przez konnicę galijską oraz germańską. Nie stanowiły one naturalnie oficjalnie części armii rzymskiej, a jedynie były zobowiązane do służby na bazie traktatów o współpracy. Nierzadko uzbrojone były one w swoją tradycyjną broń.

Cesarstwo


Wraz z transformacją republiki w cesarstwo, cesarz Oktawian August stworzył regularne oddziały auxilia, złożone z nie obywateli rzymskich. Ci profesjonalni żołnierze rekrutowani byli z prowincji kontrolowanych przez Rzym i w większości posiadały silne tradycje jeździeckie. Oddziały te były częścią armii rzymskiej i opłacane były przez senat. Typowy jeździec ala otrzymywał żołd 20% wyższy od zwykłego legionisty.
W okresie klasycznego cesarstwa (I – II wiek n.e.) wchodziło w skład legionu 300 – 500 jeźdźców każdy tworzący formacje alae, gdzie każda z nich składała się z 16 turmae liczących po 30 – 33 jeźdźców. Istniały także oddziały zwane cohors militaria liczące około 700 jeźdźców zgrupowanych w 24 turmae.

W okresie pryncypatu zarówno cesarz jak i zarządcy prowincji rekrutowali osobiste oddziały konnicy, które nosiły nazwę eqites singulares Augusti. Żołnierze ci, pełniący rolę gwardii otrzymywali zwiększony żołd. Innymi jednostkami prawdopodobnie dysponującymi jazdą były Numeri, Exploratores oraz Cunei. Oddziały Numeri oraz Cunei wykorzystywane były między innymi do ochrony szlaków handlowych. Rolą Exploratores było prowadzenie rozpoznania. Za panowania cesarza Hadriana pojawiła się pierwsza jednostka ciężkiej jazdy wojsk pomocniczych – Gallorum et Pannoniorum catafractaria. Jej taktyka walki wzorowana była na sarmackich, armeńskich oraz partyjskich wojskach konnych.

Za wspomnianego cesarza Hadriana utworzona została jazda cesarska (equites singulares imperatoris), jako odział przyboczny cesarza. Składał się on z 500 doborowych jeźdźców.

Zdecydowany wzrost znaczenia jazdy w rzymskiej armii przypadł na panowanie Galiena i Aureliana. Za rządów cesarza Galiena np. w III wieku n.e. utworzono armię rezerwową składającą się wyłącznie z ekwitów, której zadaniem była ochrona rozległych granic Imperium.

Klibanariusze z przełomu IV/V wieku n.e.

Od IV wieku n.e. w armii rzymskiej stopniowo pojawiać się zaczęły (głównie na wschodzie) oddziały silnie opancerzonych katafraktów oraz klibanariuszy (clibanarii). Zgodnie z większością przekazów, klibanariusze byli ciężko opancerzoną jazdą, przeznaczoną przede wszystkim do walki z innymi jeźdźcami. Ich taktyką miał być przeważnie szyk, w którym clibanarii stanowili ściany klina, wewnątrz którego znajdowała się współgrająca z nimi lekka jazda konnych łuczników.

Uzbrojenie zaczepne klibanariusza składało się z długiej (360 cm), dwuręcznej włóczni zwanej kontosem bądź kontarionem, miecza lub ciężkiej buławy i łuku refleksyjnego. Uzbrojenie ochronne stanowił hełm, mała okrągła tarcza (katafrakci rzadko jej używali), oraz kaftan z kolczugi zakrywający ciało od nadgarstków do kolan na który nakładano zbroję lamelkową, karacenową lub kaftan z pikowanej tkaniny (przeszywanica). Osłoną nóg były pokryte kolczą plecionką spodnie dodatkowo wzmacniane, jak przedramiona, metalowymi obręczami.

Zbroję wierzchowca stanowił pikowany lub ponaszywany płytkami z metalu, rogu czy kości kropierz. Często ograniczano się tu tylko do płytkowego napierśnika i naczółka osłaniającego nos, czoło i oczy konia. Dla porównania katafrakci służyli do walki z piechotą wroga, a co za tym idzie, posiadali dobrze opancerzone konie, chronione przed ciosami z dołu i rzadko używali tarcz. Atakowali w szyku prostym złożonym z kilku szeregów.

W praktyce ten sam wyszkolony jeździec, mógł w zależności od potrzeby i rozłożenia szyku, walczyć zarówno jak klibanariusz i jak katafrakt. Dlatego tak często obie formacje są mylone nie tylko w źródłach, ale i w opracowaniach historycznych.

Uzbrojenie konnicy rzymskiej w czasach cesarstwa stanowiły: lekka okrągła tarcza zwana clipeus; długi miecz (spatha) wzorowany w swych początkach na gladiusie rzymskiej piechoty; lekki oszczep (iaula) – zwykle jeździec zabierał dwie sztuki tej broni; hełm; oraz pancerz (m.in. kolczuga). Niektóre oddziały wyspecjalizowane w strzelaniu z grzbietu konia dysponowały łukami. Tego rodzaju jazda przewidziana była do flankowania, zwiadu, potyczek oraz pościgów.

Mimo, że August ustanowił auxilia, w użyciu nadal pozostawały nieregularne wojska sojusznicze. Dobrym przykładem są sarmaccy jeźdźcy, których w II wieku n.e. zrekrutował cesarz Marek Aureliusz i wysłał do Brytanii. Od IV wieku n.e. obserwowano stopniowe powiększanie się sojuszniczych oddziałów, zdominowanych przez konnicę Germanów i Hunów. Warto nadmienić, że Rzymianie nie wynaleźli i nie stosowali strzemienia, które pojawiło się po upadku Imperium wraz z inwazją ludów.

Rysunek ukazujący jeźdźca rzymskiego w czasie bitwy pod pod Adrianopolem w 378 roku n.e.

Ówczesna literatura rzymska obfitowała w liczne dzieła szkolenia konnicy do walki (np. Acies contra Alanos pisarza cesarskiego Arriana). Istniał także rozwinięty system ćwiczeń bojowych zwany hippika gymnasia, piechota pozostawała jednak nadal główna siłą w wojsku rzymskim do połowy III wieku n.e. Sytuacja zmieniła się diametralnie po klęsce cesarza Waleriana pod Edessą w 259 roku n.e. w starciu z ciężką jazdą perskiej dynastii sasanidów, gdzie do niewoli dostał się sam władca. Wkrótce syn Waleriana – Galien przeprowadził gruntowną reformę wojska, wyodrębniając duże konne formacje tzw. vexiliationes w ramach osobnej armii polowej. W zależności od rozmieszczenia podzielono je na equites promoti(Italia, Grecja) oraz equites scutarii (Afryka, Bałkany). Ostateczna rezygnacja z walki klasycznym szykiem legionowym na rzecz przodującej roli konnicy nastąpiła po klęsce Rzymian w bitwie pod Adrianopolem w 378 roku n.e. Po tym wydarzeniu wyodrębnionych zostało kilka najważniejszych rodzajów jazdy: lekka jazda (mauri, dalmatea, cetrati), ciężka łucznicza wzorowana na ludach stepu (equitus sagitarii, sogitarii clibanarii), ciężką jazdę na wzorcu italsko-galijskim (promoti, scutarii, stablesiani, armigeri), ciężka jazda na wzorcach perskich i partyjskich (catafractarii, clibanarii), najemne grupy germańskie (pseudocomitatenes, bucelarii ) oraz nieregularna jazdę regionalną (equites indigenae). Podział ten jednak jest trudny do ostatecznego zweryfikowania bowiem do dziś nie jest wiadoma ostateczna liczba i specyfika wszystkich rodzajów późno-rzymskiej konnicy co odzwierciedla spis wojska rzymskiego z IV wieku n.e. w dokumencie zwanym Notitia Dignitatum.

Źródła wykorzystane

  • Bishop C., Coulston J. C. N., Roman Military Equipment from the Punic Wars to the Fall of Rome, Bradsford 1993
  • Hyland Ann, Training the Roman Cavalry, Stroud 1993
  • Mielczarek Mariusz, Catafaracti and Clibanarii. Studies o the heavy armoured cavalry of the ancient world, Łódź 1993
  • Sekunda Nick, Early Roman Armies, Oxford 2001
  • Sekunda Nick, Republican Roman Army 200-104 B.C., Oxford 1996
  • Sidnell Philip, Warhorse, Cavalry in Ancient Warfare, London 2006

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów