Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Auxilia


Fragment dyplomu wojskowego (constitutio; wykonywany z brązu) z Carnuntum, który nadawał żołnierzowi obywatelstwo w zamian za godną służbę w wojsku rzymskim. Żołnierze wojsk pomocniczych często taki dyplom otrzymywali.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Auxilia („wsparcie”) były to wojska pomocnicze w armii rzymskiej. W okresie republiki auxilia stanowione były przez armie sojuszników, a ich głównym zadaniem było wspieranie legionów rzymskich. Oddziały pomocnicze rekrutowały się spośród mieszkańców miast latyńskich i sprzymierzeńców (peregrini). Wraz z podbojem Italii przez Rzym, do wspólnoty broni z Rzymem wstępowały inne gminy i miasta Półwyspu Apenińskiego. Członkowie tych gmin i miast dopuszczeni byli do wspólnoty broni z Rzymem na podstawie umowy (feodus).

Po rozpadzie Związku Latyńskiego w II połowie IV wieku p.n.e. dotychczasowi sprzymierzeńcy Rzymu zostali zobowiązani i zmuszeni do dostarczania kontyngentów wojskowych. Liczebność tych kontyngentów odpowiadała liczbie sił sprzymierzonych. Sprzymierzeńcze oddziały były wyszkolone i uzbrojone na rzymski wzór, co znacznie ułatwiało ich współdziałanie. Miasta, które usytuowane były na wybrzeżu zobowiązane były do wystawiania określonej liczby okrętów bojowych czy to transportowych wraz z załogami. Normalny kontyngent każdej gminy z obszaru Italii ustalony był poprzez umowe. Zgodnie z tym konsulowie ustalali co roku, po wcześniejszym porozumieniu z senatem, z których gmin i w jakiej liczbie będą ustalone kontyngenty. Ogólna siła kontyngentu auxilia (ustalana co roku) była równa w przybliżeniu czterem legionom piechoty składającym się z obywateli rzymskich, natomiast jazda sprzymierzeńców była trzykrotnie wyższa. Wodza i osobę odpowiedzialna za zarządzanie finansami ustalała sama gmina sojusznicza.

Od czasów Oktawiana Augusta oddziały pomocnicze obok legionów stały się drugą podstawową formacją rzymskich sił lądowych. Od chwili sformowania ich przez Cezara do momentu zwycięstwa Oktawiana pod Akcjum, uzyskały poczesne miejsce w armii, zwłaszcza dzięki swym walorom wykazanym w czasie wojny domowej. Oktawian, rozbiwszy wojska swych przeciwników i po pokonaniu swych wrogów, część oddziałów posiłkowych należących do nich rozwiązał a resztę pozostawił. Mimo to, przeprowadzał zaciąg do nowych oddziałów posiłkowych, co kontynuowali inni cesarze. Bardzo trudno określić stan liczebny owych oddziałów, z powodu ciągłych zmian w jej organizacji.

Wraz z podbojem auxilia rekrutowane były wyłącznie z ludności prowincjonalnej, nie mającej obywatelstwa rzymskiego. Żołnierz służący w auxiliach otrzymywał zwykle po zakończeniu służby obywatelstwo rzymskie, co stało się regułą od czasów Klaudiusza. Pewnym niebezpieczeństwem, które ujawniły wydarzenia na przełomie 69 i 70 roku n.e. w Germanii i Galii, było trzymanie jednostek pomocniczych w pobliżu miejsca rekrutacji i wykorzystywanie w nich oficerów miejscowego pochodzenia. Żołnierze należący do tych jednostek często dezertowali i działali na niekorzyść armii rzymskiej. W tym celu zaczęto wysyłać oddziały w jak najdalszą część państwa, z dala od miejsca rekrutacji, aby uniknąć podobnych sytuacji. Była to reforma cesarza Wespazjana. Obowiązywała ona przez cały okres imperium. Auxilia miały stacjonować z dala od rodzinnego kraju, gdzie był nabór, aby w razie buntów nie poprzeć pobratymców. Mieszano także ludność z dość odległych miejscowości. Wespazjan pozbawił oddziały rodzimych dowódców, a na ich miejsce wprowadził rzymskich ekwitów. Kroki te okazały się bardzo skuteczne.

Rzymskie oddziały pomocnicze przekraczają rzekę, prawdopodobnie Dunaj, na moście „pontonowym” w trakcie wojny dakijskiej Trajana (101-106 n.e.).
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Auxilia dzieliły się na oddziały jazdy, alae i oddziały piechoty, cohortes. Na czele cohortes stał prefekt kohorty (prefectus cohortis), natomiast na czelealae, praefectus equitum. Za cesarza Klaudiusza tytuł ten został zmieniony na prefectus alae. Występowały także mieszane kohorty piechoty i jazdy (cohortes equitatae) wprowadzone za cesarza Tyberiusza.
Jazda liczyła zazwyczaj 500 konnych (alae quingenaria), lecz czasami składała się z 1000 jeźdźców (alae milaria), stąd też ich rozróżnienie.

W II wieku n.e. podzielono je na mniejsze oddziały: alae quingenaria podzielono na 16 turmae po 32 ludzi każda, natomiast alae milaria na 24 turmae po 42 ludzi.
Podobnie były zorganizowane kohorty piesze (cohortes peditae), które podzielono na centurie. Według przekazów nazewnictwo cohortes i turmae auxilia wywodzi się od miast i plemion podporządkowanych Rzymowi. Stąd wynika też spójność powoływanych kontyngentów sprzymierzonych gmin. Nie wiadomo, czy równa była liczebność poszczególnych kohort i turmae.

Za cesarza Nerona lub Wespazjana stworzony został nowy typ owych jednostek określanych mianemmilliariae, posiadające prawie dwukrotnie większą liczbę żołnierzy niż cohortes equitatae. Z tego względu zawsze pełniły służbę w ważnych strategicznie miejscach. Wskutek prowadzenia wojen z Partami i zdobytymi w wyniku jej doświadczeniami w rzymskiej armii pojawiły się specjalne jednostki ciężkiej opancerzonej jazdy oddziałów posiłkowych, tzw. cataphractarii. W III w n.e. aby stawić czoła perskiej jeździe, powołano wzorowana na jeździe perskiej, jazdę pancerną tzw. clibanarii.

Clibanarius był jeźdźcem późnego okresu rzymskiego. Wyglądał jak „błyszcząca statua” ze względu na szczelnie pokrywającą jego ciało kolczugę oraz maskę na twarzy.

Clibanarii był to ostatni etap rozwoju ciężkozbrojnej jazdy rzymskiej. Całkowicie osłonięci zbroją jeźdźcy pojawili się w armii rzymskiej od 69 roku n.e., gdy Wespazjan wziął na służbę jazdę sarmacką. Liczba ciężkozbrojnej konnicy zwiększyła się w II wieku n.e. Potem Aurelian powiększył liczebność tego rodzaju broni około 275 roku n.e., po niepowodzeniach w walce ze zbuntowanymi palmirskimi clibanarii. Ponownie około 360 roku n.e. liczebność ich powiększył Konstantyn II. Pokazany na rysunku clibanarius pochodził z około 275 roku n.e. Rekonstrukcję oparto na konnej zbroi znalezionej w Dura Europos, na opisach Ammiana i cesarza Juliana, który zapisał, że jeździec był całkowicie okryty, wraz z głową i twarzą osłoniętą metalową maską. Dzięki temu jeździec wyglądał jak „błyszcząca statua”. Dalej opisał on precyzyjnie wykonaną kolczugę okrywającą ręce i stawy. Kończyny chroniły żelazne obręcze. Osłonę ciała mógł stanowić pancerz łuskowy lub robiono ją z prostokątnych płyt żelaznych łączących kolczugę.

Jeździec konny z jednostki z wojsk pomocniczych, tzw. eques alaris albo alarius.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Oddziałom auxiliares przypadało patrolowanie, odpieranie ataków nieprzyjaciół i inne zadania związane z ochroną granic, do czasu przybycia na pomoc regularnej armii rzymskiej, stacjonującej dalej od granicy. W czasie bitwy wojsko pomocnicze zaopatrywało legiony w taką samą ilość piechoty oraz trzykrotnie liczniejszą jazdę. Wojskami sprzymierzonych, dowodzili ich właśni dowódcy, jednakże główne dowództwo należało do 12 prefektów(praefecti sociorum).
Z każdego oddziału wojsk sprzymierzonych, wydzielano grupę 1600 pieszych (pedites extraordinarii) oraz około 600 jeźdźców (equites extraordinarii), pozostających do wyłącznej dyspozycji wodza naczelnego. Resztę dzielono na dwie grupy, zwane skrzydłami (alae). Ustawione były po obu bokach legionów, a ich zadaniem było strzeżenie legionu przed oskrzydleniem.

W późnym cesarstwie wsród oddzałów auxilii pojawiali się: Sarmaci (auxilia sarmatae), Alanowie (auxilia allani), Wandalowie i Goci.

Siła wojsk pomocniczych w okresie pryncypatu wynosiła zapewne co najmniej tyle co armii właściwej, czyli około 150.000 żołnierzy.

Diplomata militaria


Największym zaszczytem dla żołnierza wojsk pomocniczych było uzyskanie po 25 latach służby w legionach tytułu obywatela Rzymu. W tym celu wydawano tzw. dekrety cesarskietabulae honestae missionis (diplomata militaria). Znane jest dzisiaj kilkaset poświadczonych odpisów dekretów cesarskich, zwalniającymi ze służby wojskowej (po określonym czasie jej trwania) żołnierzy wojsk pomocniczych i przyznających im obywatelstwo rzymskie, jak również dla żony (nie zawsze) i dzieci urodzonych wcześniej. Oznacza to że nie wydawano diplomata militaria dla pojedyńczych żołnierzy, a dla całych oddziałów. Oryginalny tekst dekretu był spisany na wielkich tablicach z brązu i wystawiony na widok publiczny w Rzymie na Kapitolu. Żaden z takich oryginałów nie zachował się do naszych czasów. Dla własnych potrzeb żołnierze sporządzali sobie odpisy powtarzające całą ogólną treść dokumentu, a z części szczegółowej tylko ten fragment, który dotyczył ich osobiście. Odpis taki składał się z dwóch prostokątnych tabliczek z brązu o wymiarach ok. 25×11 cm, posiadających w górnych rogach otworki umożliwiające połączenie tabliczek drutem lub metalowymi pierścieniami. Na obu wewnętrznych stronach takiego dyptychu (książeczka z dwóch kart), równolegle do dłuższego boku tabliczek, przepisywano cały tekst przywileju. Po zamknięciu całości, przez środek tabliczek, przez specjalnie wykonane otwory, przewlekano drucik z brązu, a następnie pieczętowano woskowymi pieczęciami, które były zabezpieczone brązowymi kapsułkami. Na jednej z zewnętrznych stron powtarzano jeszcze raz tekst przywileju, a na drugiej zewnętrznej stronie umieszczano nazwiska siedmiu świadków potwierdzających wiarygodność odpisu.

Z prawnego punktu widzenia najważniejszy był tekst wewnątrz dyptychu. Dokument taki musiał zawierać:

  1. pełną rozwiniętą tytulaturę cesarską;
  2. nazwę jednostki (alae, cohortes), w których służył żołnierz otrzymujący przywilej;
  3. nazwę prowincji w której służył i nazwisko jej namiestnika;
  4. zasadniczy tekst przywileju;
  5. datę dekretu (dzień, miesiąc, roczna data konsularna);
  6. nazwę oddziału, w którym służył posiadacz odpisu i nazwisko dowódcy;
  7. imię posiadacza odpisu, czasem jego pochodzenie (nazwa plemienia lub terytorium), czasem imiona żony i dzieci (do ok. 140 roku n.e);
  8. formułę dotyczącą faktu dokonania odpisu;
  9. na zewnętrznej stronie tabliczki II – nazwiska siedmiu świadków.

W 1956 roku koło wsi Palamarka w północnej Bułgarii, znaleziono dwie tabliczki dyplomu, który pokazuje nam jak taki dokument wyglądał. Tekst po przetłumaczeniu z łaciny brzmi:

Imperator Cezar, syn boskiego Hadriana, wnuk boskiego Trajana Partyjskiego, prawnuk boskiego Nerwy, Tytus Eliusz Hadrian Antoninus Augustus Pius, najwyższy kapłan, posiadający władzę trybuńską po raz trzeci, Ojciec Ojczyzny, jeźdźcom i piechurom, którzy służyli w trzech alach, w numerus jeźdźców iliryjskich i w ośmiu kohortach, które nazywają się: I Astorum, I Hispanorum, I Claudia Gallorum Capitoniana, [do tej pory wymieniano alae, dalej wyliczane są cohortes] I Flavia Commagenorum, I Bracaraugustanorum, I Tyrorium Sagittariorum, III Gallorum, I Augusta Nervia Pacensis Brittonim milliaria, I Hispanorum Veterana, II Flavia Numidarum, II Flavia Bessorum, II Gallorum i są [stacjonują ] w Dacji Inferior pod [dowództwem] Akwili Fidusa, pobierającym żołd przez dwadzieścia pięć lub więcej lat, zwolnionym ze służby w sposób zaszczytny, a których imiona są niżej wypisane, dał prawo obywatelstwa rzymskiego, tym którzy go nie mieli, i prawo zawierania małżeństw z żonami, które mieli wtedy gdy było im dane prawo obywatelstwa, albo jeśli byli nieżonaci, z tymi którymi później się ożenią, ale tylko jeden raz.
W idy grudnia, gdy konsulami byli Marek Barbiusz Emilianus, Tytus Flawiusz Julianus.
Byłemu szeregowemu żołnierzowi z numerus jeźdźców iliryjskich – Bitusowi synowi Sola, Bessowi [plemię trackie].
Przepisane i sprawdzone z tablicy brązowej, która umieszczona jest w Rzymie na murze za świątynią boskiego Augusta od strony [świątyni] Minerwy. [Następują imiona siedmiu świadków]

Diplomata militaria – Tabula I

 

Diplomata militaria – Tabula II

Źródła wykorzystane

  • Bravo Benedetto, Vademecum historyka starożytnej Grecji i Rzymu
  • Roman Coins
  • Wipszycka Ewa, Vademecum Historyka Starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 1982, Tom II

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!