Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Wojna domowa Cezara z Pompejuszem (II)

(49 – 45 p.n.e.)


Przygotowania do konfrontacji w Grecji


Kiedy Cezar został legalnie obwołany konsulem wraz z P. Serwiliuszem32 w 48 roku p.n.e., rozpoczął stabilizację gospodarczą Italii. Między innymi powołał rozjemców, którzy mieli za zadanie szacować wartość majątków, aby móc oddać długi wierzycielom. Pełnili oni rolę pewnego rodzaju komorników dbających by długi zostały spłacone. Cezar zniósł też część kar za przekupstwo wydanych w czasie, gdy Pompejusz stał pod Rzymem z wojskiem. Załatwienie spraw w Rzymie i odbycie świąt latyńskich zajęło mu 11 dni, po czym złożył dyktaturę i wyjechał do Brundizjum33. Tam przecinały się drogi handlowe Z Italii do Grecji i na Wschód.
Nakazał stawić się w mieście dwunastu legionom i całej konnicy, ale nie znalazł na tyle statków, by przeprawić do Grecji więcej niż 15.000 piechoty i 600 jeźdźców. Cezar wcześniej stracił wielu doborowych żołnierzy w drodze z Hiszpanii i wielu wojnach galijskich. Tymczasem Pompejusz w przeciągu roku, jaki miał na przygotowania, zebrał wielką flotę i osiem legionów, a czekał na dodatkowe dwa od swojego teścia Scypiona sprowadzone z Syrii. Dodatkowo zrekrutował 3000 łuczników, 1200 procarzy i 7000 jeźdźców. Do tego trzeba doliczyć dużą liczbę lekkozbrojnej piechoty, najętej z różnych zakątków Imperium, która uzupełniała ciężkozbrojne legiony. Postanowił zimować w Dyrachium lub Apolonii34. Aby Cezar nie mógł się przeprawić morzem Pompejusz rozstawił też flotę wzdłuż wybrzeża.
Cezar zdecydował się nie brać bagaży, pozostawiając je w Italii, tak by na statkach udało się przeprawić jak najwięcej żołnierzy. Na okręty wprowadził 7 legionów i wszystkich udało mu się przeprawić, cumując w zatoce niepilnowanej przez Pompejusza, w okolicy miejscowości Paleste35. Zdecydował się odesłać wszystkie statki, aby przeprawić resztę legionów i konnicę. Jednak w drodze powrotnej część statków została dogoniona przez flotę Bibulusa. Przejął on 30 statków, po czym je spalił. Zdecydował się obsadzić swoimi okrętami każdą przystań i port na części wybrzeża i pilnował, aby Cezar nie otrzymał posiłków, na których mu zależało. Marek Oktawiusz36, dowódca floty Pompejusza, podburzył Issę, aby zerwała sojusz z Cezarem. Próbował też odwieść od sojuszu Salony37, ale związek obywateli rzymskich w mieście zdecydował się pozostać przy Cezarze. Oktawiusz rozpoczął więc oblężenie miasta, ale w wyniku rozprężenia wojsk, które były zbyt pewne zwycięstwa musiał odstąpić, ze względu na równoczesny, zaciekły opór mieszkańców.

Popiersie Pompejusza Wielkiego.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Jeden z prefektów Pompejusza, Wibuliusz Rufus, został wysłany przez Cezara, jako poseł do Pompejusza. Obaj wodzowie byli przez niego darzeni dużym szacunkiem. Prefekt ten, został już dwukrotnie wypuszczony przez Cezara (pod Korfinium i w Hiszpanii), więc ten uznał, że będzie dobrym posłem. Warunki Cezara były proste: natychmiastowe zakończenie wojny, zanim ktoś poniesie duże straty oraz rozpuszczenie wojska. Co do kwestii dotyczących podziału prowincji uważał, że należy to pozostawić decyzji senatu i ludu. Dowiadując się o przybyciu Cezara do Grecji, Pompejusz postanowił udać się do Apoloni, aby Cezar nie zajął miast nadmorskich. W tym samym dniu, w którym Cezar wyładował wojsko udał się do Orikum i mimo, że stacjonujący tam stronnik Pompejusza, L. Torkwatus chciał bronić miasta, to ludność grecka i mieszczanie odmówili walki z Cezarem, więc miasto zostało poddane bez walki. Po zajęciu Orikum Cezar wyruszył do Apolonii. Tam również dowódca załogi chciał bronić miasta, ale i tu ludność odmówiła walki z rzymskim konsulem.
Stacjonujący w mieście L. Staberiusz uciekł potajemnie, a władze Apolonii wysłały poselstwo do Cezara oddając mu miasto. Przybywały kolejne wiadomości, aż w końcu prawie cały Epir był podległy Cezarowi. Pompejusz zdecydował się dziennymi i nocnymi marszami dostać do Dyrachium. Udało mu się odciąć Cezara od miasta i założyć obóz. Ten z kolei obwarował się nad rzeką Apsus38 (po jej drugiej stronie znajdował się obóz Pompejusza) i tam postanowił poczekać na resztę wojska z Italii. Jego przeciwnik również postanowił poczekać na posiłki.

W Brundizjum, wysłannik Cezara postąpił według jego zaleceń zbierając okręty i załadowując na nie wojsko. Kiedy wyruszył, dostał od niego wiadomość, że wybrzeże jest opanowane przez flotę Pompejusza, co pozwoliło mu w porę zawrócić. Doszło do paradoksalnej sytuacji, w której Bibulus, dowodzący flotą Pompejusza, odciął Cezara od posiłków z morza, a Cezar zajmując załogami całe wybrzeże, odciął go od lądu. Głodujący na statkach żołnierze zdecydowali się wysłać Bibulusa i Libona (który niedawno połączył się z Bibulusem) jako posłów do Cezara, prosząc jednocześnie o zawieszenie broni. Dowódcy stwierdzili, że chcą rozmawiać nie tylko o warunkach zakończenia blokady, ale też o ważnych sprawach w kontekście całej wojny, więc Cezar, mimo iż zajmował się załatwianiem dostaw zboża, natychmiast wybrał się do Orikum, by tam spotkać się z posłami. Na spotkaniu Libon twierdził, że chciał zażegnania konfliktu, ale ani on ani Bibulus nie otrzymali do tego pełnomocnictwa. Poseł prosił o zawieszenie broni, w trakcie którego zgodził się udać do Pompejusza i przedstawić mu warunki Cezara. Ten, przez cały czas wierzył, że mimo wszystko wojnę można zakończyć w sposób pokojowy. zażądał więc, aby jego posłom Libon i Bibulus zapewnili bezpieczeństwo, ale żaden z nich nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności. Cezar zgodził się na zawieszenie broni pod warunkiem, że flota Bibulusa zaprzestanie patroli morskich, co umożliwiłoby Cezarowi dostarczenie posiłków. Kiedy jednak Cezar dostrzegł, że w rzeczywistości całe przemówienie Libona sprowadzało się do zażegnania bieżącego niebezpieczeństwa związanego z głodowaniem jego wojska, odprawił ich i zaczął planować dalsze działania wojenne.

Ze względu na głód i inne niedogodności na morzu, Bibulus poważnie się rozchorował i zmarł. Wraz z jego śmiercią rozpadło się naczelne dowództwo floty i każdy zaczął dowodzić osobno swoimi statkami. Wodzowie flot byli wysyłani do Pompejusza, by mu przekazać warunki Cezara, jednak w rzeczywistości ten kto ustaliłby warunki pokoju zwyciężyłby wojnę, więc Pompejusz nie miał zamiaru się mu poddawać, głownie z powodów ambicjonalnych.
Obozy wojskowe Cezara i Pompejusza rozdzielone były tylko rzeką Aspus, więc żołnierze prowadzili ze sobą częste rozmowy, podczas których na zasadzie wzajemnej ugody nie padał żaden pocisk. Dowodzi to wysokiej kultury wojskowej Rzymian i szacunku, jakim darzyli swojego wroga. Możemy się oczywiści spodziewać, że gdyby przeciwnikiem nie byli rodacy, nie doszłoby do konwersacji. W Rzymie znana była zasada: „w czasie wojny, milkną prawa” (inter arma silent leges), Mimo to widocznym okazało się, że wojna domowa nie służy nawet żołnierzom. Cały czas, był to okres wojny, w którym szukano zażegnania sporu i doprowadzenia do pokoju.

Cezar posyłał nad rzekę swoich legatów, aby agitowali za pokojem. Doszło do rozmów pokojowych, w których udział brali posłowie naczelnych wodzów, bez ich udziału, ale obrady zostały przerwane kłótnią i wzajemnym obrzuceniem się pociskami. Było tylko kilku rannych, ale to zdarzenie zmieniło schemat myślenia żołnierzy, szczególnie po tym jak Labienus39 wykrzyknął zdanie wyśmiewające pokój, który według niego nie mógł nastąpić dopóki żył Cezar. Od tego momentu nie rozważano już pertraktacji pokojowych.

Sytuacja w Italii


W tym miejscu Cezar przenosi nas na chwilę do Rzymu, gdzie cały czas urzędnicy próbowali sobie poradzić z dłużnikami, którzy nie chcieli płacić wierzytelności. M. Celiusz Rufus, stronnik Cezara, próbujący pozyskać stanowisko pretora miejskiego, starał się zjednać sobie ludzi. Chcąc ulżyć dłużnikom i zyskać ich poparcie, wydał ustawę na mocy której można było spłacać dług do 6 lat bez odsetek. Jednak wobec sprzeciwu wyższych urzędników musiał z niej zrezygnować, ale w zamian wygłosił dwie nowe: jedną – zwalniającą lokatorów z czynszu za mieszkanie, drugą – umarzał dawne długi. W wyniku jego działań Senat uchwalił usunięcie go z urzędu, czym był bardzo oburzony. Po tym incydencie odwrócił się od Cezara, gdyż liczył na jego poparcie w senacie, którego nie uzyskał.
W czasie wojny w Italii tworzyły się grupy walczących między sobą ludzi, rodzaje bojówek, które napadały na miasta i grabiły, aby skorzystać na zamieszaniu powstałym przez wojnę. Jedną z takich grup dowodził Milon, do którego usunięty z urzędu Celiusz wysłał gońców. Sam na jego polecenie zaczął tworzyć bandy złożone głównie z pastuchów. Planował napad na Neapol, ale tam w porę odkryto jego zamiary i uznano go za wroga. Celiusz porzucił więc plany ataku na miasto. Zarówno Celiusz Rufus jak i Milon zostali zabici gdy podburzali ludzi przeciwko władzy. Powróćmy teraz do wydarzeń w Grecji. Libon dowodzący flotą 50 okrętów zdecydował, że nie może bronić całego wybrzeża, więc popłynął do Brundizjum, gdzie zablokował Cezarowi jedyną drogę, jaką mógł otrzymać posiłki.

Walki w Grecji


Antoniusz, który przebywał w tym czasie w Brundizjum, uzbroił odpowiednio około 60 łodzi i wyprowadził 3 trójrzędowce rzekomo dla przeszkolenia wioślarzy. W odpowiedzi Libon wysłał 5 czterorzędowców. Gdy się zbliżyli, statki Antoniusza40 uciekły do portu, więc nakazano pościg. Na umówiony znak wypłynęły łodzie, które w pierwszym natarciu przejęły jeden ze statków wroga, po czym reszta uciekła. Po tak sromotnej porażce Libon zdecydował się odstąpić od oblężenia miasta, tym bardziej, że konnica jaką Antoniusz pozostawił na brzegu odcinała go od wody. Cezar czekał na posiłki prawie całą zimę. W końcu wysłał list do Brundizjum, w którym nalegał żeby statki wyruszyły przy pierwszym pomyślnym wietrze. I rzeczywiście Marek Antoniusz i Fufiusz Kalen, którzy dowodzili flotą pod Brundizjum, niedługo później spuścili statki i w ciągu jednego dnia dotarli do wybrzeży Apolonii. Zostali jednak dostrzeżeni przez dowódcę floty Pompejusza pod Dyrachium i rozpoczął się pościg. W wyniku zmiennych warunków atmosferycznych flocie Cezara udało się uciec i schronić w zatoczce, tymczasem flota ich przeciwników, zanim tam dotarła, została roztrzaskana przez burzę. Tylko dwa ze statków Cezara nie dotarły do zatoki, gdyż wcześniej odłączyły się od grupy i musiały zakotwiczyć w pobliżu miasta Lissus41 na noc. Jeden z dowódców floty Pompejusza, chciał przejąć statki, więc wysłał przeciw nim dużą liczbę łodzi, jednocześnie gwarantując bezpieczeństwo, jeśli się poddadzą. Okręt, na którym znajdowali się młodzi żołnierze poddał się bez walki, a mimo wcześniejszej gwarancji wszyscy zostali zabici. Tymczasem drugi ze statków, przewożący weteranów, rozpoczął układy kapitulacyjne, by w nocy móc bezpiecznie dopłynąć do brzegu i wyładować żołnierzy. Rankiem około 200 weteranów pokonało dwa razy liczniejszy oddział konnicy wysłanej przeciwko nim i dotarło do reszty wojska. Na wieść o tym związek obywateli rzymskich w mieście zdecydował się przyjąć Antoniusza z wojskiem i dostarczyć odpowiednich rzeczy. Otacyliusz42 stacjonujący w mieście uciekł w obawie o swoje życie. Antoniuszowi udało się przewieść 3 stare legiony i 1 z nowego poboru oraz 800 jeźdźców, po czym wysłał większość statków do Italii by przewiozły resztę piechoty i konnicy.

Zarówno Cezar i Pompejusz dowiedzieli się o zaistniałym stanie rzeczy. Cezar chciał jak najszybciej połączyć się z Antoniuszem, który jednak znajdował się daleko po drugiej stronie obozu Pompejusza. Tymczasem Pompejusz miał nadzieję odciąć Cezara od Antoniusza, a jeśli byłoby to możliwe rozbić przybyłe posiłki. Obaj wyruszyli tego samego dnia, ale Cezar miał, dłuższą drogę do przebycia, gdyż musiał iść w górę rzeki by przeprawić się przez bród. Mimo przeciwności losu, Cezarowi udało się pierwszemu dotrzeć na miejsce, a Pompejusz musiał się wycofać, by nie zostać otoczonym przez dwa wojska. Założył obóz pod Asparagium43. Tymczasem Scypion, stronnik Pompejusza, który zarządzał prowincją w Azji mniejszej, wymusił na tamtejszych mieszkańcach daniny i podatki, aby powołać legiony. Te jednak nie chciały walczyć przeciwko obywatelom rzymskim, dopóki ich nie przekupił. Po otrzymaniu informacji od Pompejusza, że Cezar wylądował z posiłkami w okolicach Dyrachium44, Scypion wyruszył z całym wojskiem.

Po połączeniu się z Antoniuszem, Cezar zdecydował się wejść w głąb kraju. Posłowie z Etolii i Tesalii zaproponowali, że przyłączą się do Cezara, jeśli ten obsadzi ich miasta załogami. Cezar wysłał do tych krain jeden legion i 5 kohort oraz garstkę konnicy, licząc, że w zamian będzie miał regularne dostawy żywności. Odwołał też legion broniący wybrzeża w Orikum, aby uzupełnić w ten sposób część wysłanego wojska. W Macedonii, do której został wysłany Domicjusz (legat Cezara, paradoksalnie o tym samym nazwisku co jego wróg), przybył też Scypion ze swoim wojskiem. Ten ostatni, mimo iż początkowo podążał w stronę Domicjusza, teraz skręcił do Tesalii, w kierunku stacjonującego tam Kasjusza, stronnika Cezara. Przerażony Kasjusz uciekł w kierunku gór, co spowodowało decyzję o pościgu. Jednak do Scypiona przybył posłaniec, od innego dowódcy pompejuszowego: Fawoniusza, przynoszący wieść o zbliżaniu się Domicjusza z legionami i konieczności niesienia pomocy Fawoniuszowi. Scypion zawrócił więc z drogi, by połączyć się ze swoim sojusznikiem. Mimo zapału żołnierzy nie zdecydował się wydać bitwy Domicjuszowi. Ten jednak dążył do potyczki. Udał, że wycofuje się ze swoich pozycji z braku żywności, a w rzeczywistości cofnął się jedynie kilka kilometrów i ukrył. Scypion był gotowy do pościgu. Wysłał przodem większość konnicy, ale ta, mimo że dostrzegła zasadzkę, nie zdołała jej uniknąć. Dwa oddziały zostały otoczone i prawie w całości wybite. Oddziały Scypiona zatrzymały się w miejscu.

Tymczasem jeden z synów Pompejusza podszedł z flotą pod Orikum, zmusił do ucieczki pozostałą tam niewielką załogę i zdobył miasto. Próbował też zdobyć Lissus, ale tam załoga wraz z obywatelami rzymskimi przystąpiła do obrony. Po kilku dniach młody Gnejusz Pompejusz odstąpił od oblężenia.
Cezar wraz ze swoją główną armią dowiedział się, że Pompejusz rozbił, wspomniany już wcześniej, obóz pod Asparagium, więc ruszył tam z prawie całym wojskiem i obwarował się tuż obok obozu przeciwnika. Cezar następnego dnia wyprowadził wojsko, aby dać Pompejuszowi pole do rozstrzygającej bitwy. Ten jednak nie ruszył się z miejsca, więc Cezar zdecydował się ruszyć w długi marsz, aby odciąć swojego wroga od Dyrachium, co wiązałoby się z brakiem jakichkolwiek dostaw żywności zgromadzonej w mieście. Odejście Cezara od swoich pozycji mogło wyglądać na cofanie się ze względu na brak żywności, więc Pompejusz dopiero następnego dnia odkrył jego zamiary. Ruszył, krótszą drogą do miasta, ale i tym razem Cezar okazał się być szybszy. Pompejusz został odcięty od wszelkich zapasów zgromadzonych w Dyrachium. Zdecydował się więc oszańcować na nadmorskiej wyżynie zwanej Petra i nakazał dostarczać sobie zapasy morzem. Cezar zajął okoliczne wzgórza i rozpoczął budowę szańców okrążając w ten sposób Pompejusza. Ze względu na górzysty teren obwarowany przez Cezara, konnica Pompejusza stała się bezużyteczna. Dodatkowo Cezarowi udało się zapewnić sobie bezpieczny dowóz zboża i podkopać autorytet Pompejusza w innych narodach. W końcu oblegał go, a ten nie chciał wystąpić do bitwy.

Nie mając wielu możliwych manewrów Pompejusz zdecydował się zająć jak najwięcej wzgórz przed Cezarem, by mieć możliwie szeroką połać terenu pod kontrolą. Dochodziło z tego względu do częstych potyczek podczas zajmowania kolejnych pagórków. Legion IX (służący pod Cezarem) zajął wzgórze, ale został zmuszony do odwrotu, podczas którego odniósłby duże straty, gdyby Cezar nie zaangażował większych sił do ich osłony. Żołnierze przeprowadzili skuteczny kontratak i bezpiecznie się wycofali. Całe oblężenie było odwróceniem wszelkich zasad prowadzenia wojny. Oblega się zwykle przeciwnika, który ma mniej liczne siły lub został pokonany w bitwie, albo też brakuje mu żywności. Cezar tymczasem oblegał przeciwnika z nienaruszonymi, a dodatkowo liczniejszymi siłami, który był dobrze zaopatrzony w potrzebne artykuły. W tym samym czasie jego żołnierze głodowali, gdyż w Grecji brakowało już zboża. W tym miejscu czytamy o wynalezieniu prawdopodobnie pierwszych płatków śniadaniowych. Wojskowi Cezara zrywali pewien rodzaj korzenia, zgniatali go i dodawali do mleka, co podobno było bardzo smaczne. Aby osłabić morale przeciwnika Cezar zatamował lub odwrócił bieg wszystkich strumieni, które dochodziły do obozów Pompejusza, więc musiał on wybierać się po wodę w bardziej niebezpieczne miejsca. Z czasem żołnierze Pompejusza zaczęli chorować, a żołnierzom Cezara niczego nie brakowało, gdyż zboża już dojrzewały i dostarczano już regularne transporty żywności45.

Stoczono w jednym dniu sześć bitew. Cezar podaje, że Pompejusz stracił 2000 ludzi przy jedynie 20 żołnierzach zabitych u Cezara. Wspomina jednak, że z jego wojskowych biorących udział w bitwach praktycznie każdy został ranny46. Dowiadujemy się, że Cezarowi dzięki poświęceniu żołnierzy obronił jeden ze swoich fortów na wzgórzu. Okazuje się też, że Pompejusz wyszedł z prawie całym wojskiem toczyć bitwy w różnych miejscach. Po niepowodzeniach musiał okopać się na jednym ze wzgórz, a dopiero w nocy udało mu się wrócić do starych okopów wraz z żołnierzami. Cezar chciał również zjednać sobie Achaję47. Wysłał tam kilku swoich dowódców z kohortami. Udało im się zająć kilka z miast greckich za ich zgodą lub siłą. Do pozostałych wysłano posłów. Dowiedziawszy się, że Scypion przebywa w Macedonii Cezar spróbował jeszcze raz rozmów o pokoju. Wysłał do niego Klodiusza, który miał przekonać go by ten udał się do Pompejusza i wymógł na nim pokój. W wyniku nietaktu, jakiego dopuścił się Klodiusz (skrytykował Scypiona), był on zmuszony wrócić do Cezara z niczym.

Tymczasem pod Dyrachium Pompejusz przeżywał kolejny kryzys. Został odcięty od miasta dodatkowymi fortami, co zupełnie uniemożliwiało mu efektywne posługiwanie się konnicą. Do tego brakowało mu paszy i zboża, więc konie padały z wycieńczenia. Pompejusz zaczął więc planować jak przebić się przez pierścień okrążenia. Również Cezar przeżył pewnego rodzaju stratę. Dwaj bracia Allobrogowie, jego zaufani dowódcy konnicy, zaczęli okradać żołnierzy z żołdu i łupów. Jeźdźcy wystąpili ze skargą do Cezara, ale ten załagodził sprawę. Mimo to bracia zaskarbili sobie niechęć wojskowych i w obawie przed karą lub zemstą przeszli do obozu Pompejusza. Sama strata dwóch żołnierzy nie była istotna, ale była to osobista porażka Cezara. Dodatkowo zdrajcy przekazali Pompejuszowi wiele przydatnych informacji: gdzie szańce są naruszone, gdzie niedokończone, jaki jest stan wojska, czy usytuowanie straży.

Wykorzystując informacje od Allobrogów, już następnego dnia Pompejusz zaatakował niedokończone wały Cezara przy morzu. Pozostawiony tam dla obrony legion X nie wytrzymał ataku od strony lądu i morza, więc musiał się wycofać. Kohorty wysyłane na pomoc popadały w popłoch wraz z uciekającymi. Dopiero zjawienie się Marka Antoniusza z licznym wojskiem, a potem samego Cezara spowodowało, że żołnierze zaczęli stawiać skuteczny opór. Udało im się zbudować obóz warowny. Do Cezara przyszła informacja, że wróg zajął fort, który stał dotychczas pusty. Cezar wyjaśnił tu, że był to początkowo jego obóz, z którego wycofał się z własnych powodów. Obóz ten zajął i silniej obwarował Pompejusz, ale i on wycofał się z niego po pewnym czasie. Fort stał pusty, ale teraz jeden z legionów Pompejusza rozpoczął jego zajmowanie. Cezar zgorszony porażką, jaką poniósł tamtego dnia, zdecydował się wyjść z 33 kohortami, które miały rozbić legion Pompejusza znajdujący się w obozie. Cezar zjawił się pod fortem zanim Pompejusz spostrzegł, co się dzieje i po krótkiej walce wdarł się do jego centrum wybijając dużą część jego ludzi. Mimo początkowego sukcesu Cezar nie przewidział następnych wypadków. Jego prawe skrzydło nie orientowało się w terenie i zaczęło iść wzdłuż wału biorąc go za sam obóz i szukając bramy. Spostrzegłszy, że nikt go nie broni rozrzucili część wału by przejść, a za nimi podążyła cała konnica Cezara. Pompejusz zauważywszy w końcu co się dzieje, odwołał od prac 5 legionów i wysłał na odsiecz. Dodatkowo posłał konnicę, aby zaatakowała tę Cezarową. Jeźdźcy Cezara bojąc się, że nie zdążą się cofnąć zaczęli uciekać. Piechota w obawie, że zostanie stratowana również rzuciła się do ucieczki przez rozkopane szańce. Zrobił się znaczny tłok, wielu ludzi zostało zwyczajnie zadeptanych przez towarzyszy. Lewe skrzydło odcięte od prawego, bojąc się okrążenia rozpoczęło chaotyczny odwrót. Cezar nie był w stanie powstrzymać swoich uciekających żołnierzy. Całkowitemu unicestwieniu wojska zapobiegło tylko to, że Pompejusz nie wierząc w to, co widzi obawiał się zasadzki i nie rzucił legionów do natarcia za uciekającymi. Cezar stracił ponad tysiąc żołnierzy i 32 sztandary. Jeńców, którzy trafili do Pompejusza zabito. W obozie przeciwników Cezara świętowano jakby wojna już się zakończyła ich zwycięstwem48. Cezar musiał zmienić swoje plany. Odsunął się od oblężenia i wygłosił przemowę do żołnierzy dodając im odwagi. Do starcia pod Dyrachium doszło 6 lipca 48 roku p.n.e.

Ludzie Cezara winiąc się za porażkę sprawiali wrażenie, jakby chcieli jak najszybciej stoczyć bitwę z Pompejuszem. Cezar jednak wolał nie wydawać bity, bojąc się, że wojskowi jeszcze nie otrząsnęli się z porażki. W nocy odesłał Tabory do Apolonii wraz z jednym legionem, za nim wysłał jeszcze dwa kolejne, a sam wyruszył z resztą wojska najpóźniej. Kiedy Pompejusz spostrzegł jego działania udał się w pościg. Konnicę wysłał przodem, ale Cezar miał nad nim dużą przewagę. Tylne straże były zmuszone do nawiązania walki z konnicą dopiero nad rzeką Genusus49, ale dosłana im na pomoc konnica pozwoliła rozproszyć jeźdźców Pompejusza. Obaj wodzowie osiedli w swoich starych obozach pod Asparagium. Szańce były nienaruszone, więc żołnierze Pompejusza w części wrócili do dawnego obozu po tabory, a w części zapuścili się daleko po drewno i wodę. Następnego dnia Cezar wyruszył w dalszą drogę, a Pompejusz nie mógł za nim podążyć w skutek rozproszenia wojska. Straciwszy jeden dzień Pompejusz próbował to potem nadrobić, ale po czterech dniach zaprzestał pościgu.

Położenie przedstawiało się następująco: Pompejusz mógł zaatakować Domicjusza, więc prawdopodobne było, że Cezar będzie chciał połączyć się z nim. Jednak mógł on też osaczyć Scypiona i zmusić Pompejusza do przybycia mu z pomocą. Pompejusz z kolei mógł zaatakować Orikum i Apolonię, by odciąć Cezara od morza. Cezar jednak zdecydował się połączyć z Domicjuszem. Ze względu na niekorzystny dla Cezara wynik starcia pod Dyrachium odłączyło się od niego wielu sojuszników. Domicjusz tymczasem ze względu na dowóz zboża poszedł bezwiednie w kierunku zbliżającego się Pompejusza. Ostatecznie udało się ostrzec jego wojsko i udał się on do Tesalii gdzie udało mu się połączyć z Cezarem. Połączone siły udały się do Gomf50, które wcześniej z własnej woli przysłały posłów do Cezara dając mu wszystkie swoje zasoby do rozporządzenia. Teraz jednak, po otrzymaniu wieści z pod Dyrachium zamknęli bramy przez Cezarem i poprosili Pompejusza o przysłanie posiłków. Cezar jednak dzięki zapałowi żołnierzy zdobył miasto jeszcze tego samego dnia, kiedy pod nie dotarł i oddał żołnierzom do splądrowania. Następnie udał się do Metropolis, które też miało zamiar się bronić, ale gdy gońcy przynieśli wieść o splądrowaniu Gomf, otworzono bramy. Po tych wydarzeniach większość miast Tesalii otworzyła bramy przed Cezarem.

Bitwa pod Farsalos


W kilka dni później Pompejusz przybył do Tesalii i połączył się ze Scypionem. Wciąż w jego obozie panowały zwycięskie nastroje. Można powiedzieć, że całe wojsko Pompejusza, łącznie z najwyższymi dowódcami, zaczęło dzielić skórę na niedźwiedziu zanim go upolowało. Tymczasem Cezar przygotował już zapasy zboża, a jego żołnierze byli gotowi do walki. Codziennie wyprowadzał wojsko coraz bliżej obozu Pompejusza, aby sprawdzić jak chętnie wystąpi do bitwy. Ten tymczasem mając obóz na wzgórzu, szykował całe wojsko u jego stóp i czekał, co się stanie. Cezar nie mogąc nakłonić Pompejusza do odsunięcia się od okopów planował wymarsz, aby zmusić wojsko przeciwnika do trudów podróży, do których nie przywykło. Kiedy miał już wyruszać zauważył, że Pompejusz oddalił się od obozowiska, sam prawdopodobnie naciskany przez dowódców, aby wydał bitwę. Był 9 sierpnia 48 roku p.n.e.

Pompejusz miał zamiar wykorzystać swoją przewagę w liczebności konnicy. Planował przedrzeć się nią przez prawe skrzydło Cezara i rozbić jego wojska od tyłu. Na Lewym skrzydle Pompejusz wystawił dwa legiony zabrane na początku wojny Cezarowi w Italii, którymi on sam dowodził. Na środku stał Scypion z legionami Syryjskimi, a na prawym skrzydle Afraniusz wraz z legionem cylicyjskim i kohortami hiszpańskimi. Prawa strona była zabezpieczona strumieniem o stromych brzegach, więc cała konnica, procarze i łucznicy zostali ustawieni na lewym skrzydle. Razem Pompejusz posiadał 110 kohort, czyli około 45.000 ludzi. Cezar tymczasem ustawił legion X na prawym skrzydle, a legion XI połączony z VIII na lewym. Lewym skrzydłem dowodził Antoniusz, środkiem Domicjusz, a prawym P. Sulla. Sam stanął naprzeciwko Pompejusza51. Cezar dysponował 80 kohortami, co jak wspomina dawało łącznie 22.000 ludzi. Przewidział też atak konnicy planowany przez Pompejusza, więc wycofał z trzeciej linii po jednej kohorcie z każdego legionu i stworzył z nich czwartą linię zwróconą przeciwko jeździe.

Bitwa rozpoczęła się od ataku piechoty Cezara. Pompejusz nakazał przyjąć go bez ruszania się z miejsca. Pompejanie wytrzymali atak, a tymczasem konnica Cezara ustępowała znacznie jeźdźcom wroga. Wtedy Cezar nakazał ruszyć utworzonej wcześniej czwartej linii, która rozbiła konnicę wroga i wycięła nieosłoniętych już procarzy i łuczników, po czym wdarła się na lewe skrzydło Pompejusza. Dopiero teraz Cezar ruszył trzecią linię swoich wojsk, której wcześniej zabronił ruszać się bez rozkazu. Dzięki temu nowe siły zastąpiły zmęczonych żołnierzy, a czwarta linia dostała się na tyły wroga. Okrążani Pompejanie rzucili się do ucieczki, a wraz z nimi sam Pompejusz uciekł z pola bitwy chroniąc się w obozie. Cezar nakazał oblężenie. Żołnierze Pompejusza myśleli raczej o ucieczce niż obronie obozu. Widząc swoją porażkę Pompejusz uciekł tylną bramą w kierunku Larisy, a tam zabrał ze sobą tylko około 30 ludzi, dotarł do morza i uciekł na statku przewożącym zboże.

Duża część wojsk Pompejusza uciekła w góry. Cezar rozdzielił więc swoje siły: część została w obozie wroga, część wróciła do swojego, jeszcze inni budowali wał przy wejściach w góry, a sam Cezar zabrał cztery legiony, by zablokować odwrót pompejanów w kierunku Larisy. Gdy dostrzeżono jego działania zdecydowano się pozostać w górach. Cezar zbudował linię wałów odcinających wojska wroga od rzeki u podnóża góry, by nie mogli zaopatrywać się w wodę. Pompejanie bojąc się głodowania skapitulowali52.
Cezar podaje, że jego straty w bitwie wynosiły 200 ludzi, tymczasem Pompejusz stracił 15.000 w bitwie, a 24.000 dostały się do niewoli.

Theodatus, orator, pokazuje Cezarowi głowę zamordowanego Pompejusza. Według pewnych przekazów Cezar miał opłakiwać swojego rywala i okazać jego zwłokom wielki szacunek.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Następnego dnia wszyscy żołnierze ukrywający się w górach złożyli broń. Cezar udał się do Larisy. Nieświadomy wydarzeń w Tesalii, dowódca floty Pompejusza D. Leliusz, rozpoczął blokadę portu pod Brundizjum, a w tym samym czasie inna część tej samej floty odniosła zwycięstwo nad okrętami Cezara pod Messaną. Rozpoczęto oblężenie miasta i gdyby nie pomyślne wieści o zwycięstwie Cezara, prawdopodobnie zostałoby ono poddane. Kasjusz53 próbował zniszczyć również drugą część floty swojego wroga, ale kiedy jego plan się nie powiódł, odpłynął ze wszystkimi statkami.
Cezar zdecydował, że należy ścigać Pompejusza. Ten wciąż uciekał, ale gdziekolwiek chciał przybić do portu, nie był mile widziany. W końcu poprosił o azyl króla Ptolemeusza w Aleksandrii. Pozwolono Pompejuszowi przybić do brzegu, ale jednocześnie rozpoczęto układy z dwojgiem dowódców, którzy podjęli się go zabić. Pompejusz zszedł z okrętu do małej łodzi, w której płynęli Achillas i Septimiusz – przyszli zabójcy. Wróg Cezara otrzymał kilka ciosów sztyletem, po czym obcięto mu głowę, którą zaniesiono królowi54. Tak skończył życie największy wróg Cezara 28 września 48 roku p.n.e, zwycięzca wielu bitew w kampaniach na wschodzie, jeden z triumwirów i obrońca ustroju republikańskiego.

Cezar przybył do Aleksandrii 2 października 48 roku p.n.e. z 3200 żołnierzami, gdy tylko dowiedział się o śmierci Pompejusza55. Wmieszał się tam w spór o władzę między małoletnim Ptolemeuszem, a jego starszą siostrą Kleopatrą VII56. Potajemnie utworzono przeciw Cezarowi armię królewską (stronnictwo Ptolemeusza) dowodzoną przez wspomnianego zabójcę Pompejusza, Achillasa. Kiedy Cezar przebywał z wojskiem w mieście przyszła nowina, że armia idzie na miasto. Miał zbyt małe siły, aby wyjść jej naprzeciw, więc postanowił bronić się w mieście. Achillas zajął miasto, poza tą jego częścią, którą obsadził Cezar. Bronił się w wąskich ulicach, a musiał też utrzymać atakowany port, gdyż były tam statki wojskowe. Ostatecznie statki spalono, bo nie było dostatecznie dużo załogi by ich bronić. Cezar obsadził wyspę Faros z jej słynną wysoką wierzą. Wyspa była połączona z lądem tylko wąskim mostem, a ten, kto posiadał Faros mógł bronić spokojnie dostępu do portu. W ten sposób Cezar zapewnił sobie dostawy zboża i posiłków. Udało mu się zająć i ufortyfikować najważniejsze pozycje. Wódz kończy swoje rozważania słowami: „Takie były początki wojny aleksandryjskiej.”

Ostatnie batalie


W swoim pamiętniku Cezar nie obejmuje dziejów całej wojny domowej, a tylko pierwszy jej rok. Przedstawmy teraz w skrócie dalsze jej dzieje. Walki w Egipcie zakończyły się dopiero w marcu 47 roku p.n.e. Dzięki posiłkom króla Mitrydatesa, Cezar zdołał unicestwić armię egipską i przywrócić na tron Kleopatrę. Następnie udał się do Pontu, gdzie wygrał wojnę z synem zmarłego Mitrydatesa, po czym powiadomił Senat o wyniku wojny słynnymi już słowami: „Veni, vidi, vici”.
Teraz Cezar udał się do Afryki by pokonać połączone siły króla Juby i pompejańczyków. Zajęło mu to cztery miesiące, a decydująca bitwa rozegrała się pod Taspus 6 kwietnia 46 roku p.n.e.

Synowie Pompejusza: Sekstus i Gnejusz uciekli do Hiszpanii by kontynuować walkę z Cezarem. Zwycięzca rozpoczął oblężenie Utyki w której stacjonował jego wróg – Katon. Popełnił on samobójstwo widząc, że nie zdoła obronić miasta. Cezar uznał, że do pokonania zostali mu już tylko synowie Pompejusza w Hiszpanii, więc tymczasem wrócił do Rzymu, by odbyć tam triumf. Został mianowany dyktatorem na 10 lat. Udało mu się rozbudować Rzym pod względem architektonicznym. Rozpoczął budowę Forum Iulium i odbudował salę posiedzeń senatu. Udało mu się też zreformować kalendarz nazwany na jego cześć Juliańskim.

Popiersie Kleopatry VII, późniejszej kochanki Cezara.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Cezar nie był okrutny. Co więcej pomógł swoim byłym wrogom co wywołało nie małe zdziwienie. W 46 roku p.n.e. do Rzymu przybyła Kleopatra wraz z Cezarionem. Jej pojawienie się w mieście wywołało poruszenie w pewnych kręgach, ale nikt nie sprzeciwił się dyktatorowi. W listopadzie tego samego roku udał się do Hiszpanii, aby odnieść ostateczne zwycięstwo w wojnie. Jej losy rozstrzygnęła bitwa pod Mundą 17 marca 45 roku p.n.e. Kiedy bitwa przybrała zły obrót dla Cezara, musiał on stanąć w pierwszym szeregu i walczyć ze swoimi żołnierzami. Ostateczne zwycięstwo Cezara było okupione śmiercią 30.000 legionistów po obu stronach. Wrócił on do Rzymu by odbyć kolejny triumf. Wojna domowa zakończyła się jego zwycięstwem.

Niestety, Juliusz Cezar miał cały czas wielu wrogów przywiązanych do ustroju republikańskiego. Wielu jego byłych przyjaciół, którzy zawdzięczali mu wysokie stanowiska i majątki zorganizowało przeciwko niemu spisek. Został zamordowany w czasie id marcowych 15 marca 44 roku p.n.e.

Konsekwencje


Po pokonaniu Pompejusza, Cezar chciał przeprowadzić w państwie liczne reformy i powiększyć połacie Imperium, ale jego intencje zostały źle odczytane. Na początku roku 44 p.n.e. mianował siędożywotnim dyktatorem. Nie mógł przyjąć tytułu królewskiego, gdyż był świadomy, jak bardzo ten ustrój był znienawidzony przez społeczeństwo. Mimo swojej śmierci w marcu tegoż samego roku, udało mu się stwożyć podstawy do ustroju cesarskiego. Jego przybrany syn, Oktawian August, musiał przebyć jeszcze długą drogę zanim został pierwszym cesarzem Rzymu, ale to faktycznie jego ojciec był pogromcą republiki, a zarazem osobą, dzięki której Rzym stał się najsilniejszym państwem świata i przetrwał jeszcze prawie 500 lat.

Autor: Explore

Przypisy

  1. Konsulat dotyczył roku 48 p.n.e.
  2. Brundizjum - wspominany w pierwszej księdze ważny port nad Adriatykiem.
  3. Dyrachium, Apolonia- miasta na wschodnim wybrzeżu Adriatyku.
  4. Paleste - miasto w Epirze - wybrzeże Grecji północno-zachodniej, niedaleko Orikum.
  5. Marek Oktawiusz - dowódca floty Pompejusza.
  6. Salony - miasto portowe na wybrzeżu Dalmacji.
  7. Apsus - Rzeka w Ilirii, płynie od granic Macedonii do Adriatyku.
  8. Labienus- dowódca Cezara w wojnach galijskich, na początku wojny domowej przeszedł do obozu Pompejusza. Uniknął śmierci pod Farsalos, poległ w walkach w Hiszpanii.
  9. Marek Antoniusz - zagorzały stronnik i przyjaciel Cezara, po jego śmierci zasłynął jako triumwir i przyjaciel, a potem wróg Oktawiana Augusta.
  10. Lissus - Miasto w Ilirii.
  11. Otacyliusz Krassus- stronnik Pompejusza.
  12. Asparagium - Miasto w Ilirii, o kilkadziesiąt kilometrów na południe od Dyrachium, nad rzeką Genusus.
  13. Cezar prowadził walki w okolicach Dyrachium od stycznia 48 r. p.n.e.
  14. W tym miejscu występuje dość duża luka w tekście. Do wydarzeń wracamy w środku toczonej bitwy, jednak zdecydowałem się pominąć te szczegóły i przejść do wyników opisywanych tylko połowicznie działań wojskowych.
  15. Dane strat poniesionych przez Pompejusza są prawdopodobnie przesadzone. Nie znamy jednak prawidłowych.
  16. Achaja - za czasów Cezara tą nazwą obejmowano całą Grecję (z wyjątkiem Tesalii), jako obszar administracyjny.
  17. Do starcia pod Dyrachium doszło 6 lipca 48 r. p.n.e.
  18. Genusus - Rzeka w Ilirii.
  19. Gomfy - Miasto w Tesalii.
  20. Nie wiemy dlaczego Cezar nie podaje szczegółów ustawienia swoich wojsk, możemy się go domyślać z późniejszego przebiegu bitwy.
  21. Mowa tu oczywiście o bitwie pod Farsalos stoczonej 9 sierpnia 48 r. p.n.e. Zakończyła się całkowitą porażką Pompejusza. Cezar podaje, że jego straty wynosiły 200 ludzi, tymczasem Pompejusz stracił 15 tyś w bitwie, a 24 tyś dostały się do niewoli. Części udało się uciec do sąsiednich krain.
  22. Kasjusz- stronnik Pompejusza, jeden z dowódców jego floty.
  23. Śmierć Pompejusza miała miejsce 28 września 48 r. p.n.e.
  24. Cezar przybył do Aleksandrii 2 października 48 r. p.n.e.
  25. Kleopatra - To prawdopodobnie tutaj Cezar zakochał się w Kleopatrze. Możliwym jest, że mieli razem syna o imieniu Cezarion.

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów