Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Higiena antycznych Rzymian

Ten wpis dostępny jest także w języku: angielski (English)

Rzymska wojskowa latryna
Rzymska wojskowa latryna - wizualizacja na podstawie ruiny przy murze Hadriana w Housesteads (Anglia).
Spis treści

Po dziś dzień cywilizacja rzymska jawi się nam, jako świat ludzi świetnie wykształconych, zdrowych i dbających znacznie bardziej o higienę, niżeli np. za czasów średniowiecza. Jeżeli chodzi o wyższe sfery społeczne, Rzymianie z pewnością mogli pochwalić się wysokim standardem życia. Domy arystokratów, patrycjuszów, a także ekwitów żyjących w mieście, a nawet latyfundia wiejskie posiadały rury doprowadzające z akweduktów wodę publiczną. Co interesujące, w celu ograniczenia kradzieży wody wprowadzono obowiązek stemplowania ołowianych rur, które były podłączone do akweduktów – było to potwierdzenie, że pobór wody na posesję jest legalny. Posiadano także własne toalety oraz łaźnie.

Sytuacja jednak była zupełnie inna w przypadku plebejuszy oraz proletariatu, którzy mieszkali w kamienicach (insulae), bez stałego dostępu do wody, kanalizacji, toalety.

Toaleta publiczna

Współczesne analizy mówią, że w IV wieku n.e. było łącznie 144 latryn publicznych (foricae), znajdujących się w Rzymie1. Co ciekawe, jedynie niewielka ich część podłączona była do głównego systemu ściekowego. Szalety te były pomieszczeniami z reguły składającymi się z długiej galerii, a poszczególne otwory (najczęściej marmurowe) znajdowały się w niewielkich odległościach od siebie. Taki sposób załatwiania potrzeby służył pośrednio integracji – w jednym czasie swoje potrzeby mogło załatwiać od 10 do 20 osób. Zamiast papieru wykorzystywano naturalne, morskie gąbki (spongia), umieszczone na kijach, które po użyciu odkładano z powrotem do misy z wodą (żeby prawdopodobnie odmokły). Do dezynfekcji używano nierzadko octu. W podłodze zwykle znajdowały się małe kanaliki ze świeżą wodą, która dostarczana była przez akwedukty. Latryny towarzyszyły zazwyczaj publicznym łaźniom.

Interesującą historię przekazał nam Seneka Młodszy, opowiadając jak pewien bestiarius (myśliwy walczący na arenie ze zwierzętami), bojąc się śmierci w haniebny sposób, zdecydował się przed walką popełnić samobójstwo, wtykając sobie do gardła kij z gąbką z toalety2.

Publiczne latryny (latrinae) w Ostii. Mimo że miały one podłogi z marmuru i były ozdobione pięknymi malowidłami nie spełniały w żadnym stopniu obecnych podstawowych założeń higieny. W świecie rzymskim miejskie latryny było czuć z dużej odległości.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Z latryn korzystać mogli zarówno patrycjusze jak i plebejusze (w większości były bezpłatne). Biedota niekiedy pozwalała sobie po prostu opróżniać się do ścieku.

System latryn odnaleziony został w wielu miejscach Imperium m.in. w rzymskim forcie w murze Hadriana, w Pompejach czy Herkulanum. Warto wspomnieć, że portyk teatru, w którym zdradziecko zamordowany został Juliusz Cezar w czasie id marcowych 44 roku p.n.e. został zamieniony z czasem na toaletę publiczną (ze względu na złą historię miejsca).

Termy

Termy (thermae albo balnea) były to łaźnie złożone na kompleks obiektów ulokowanych na rozległym terenie, dostępnych dla wszystkich, zarówno ludzi wolnych jak i niewolników, dla bogaczy i biednych o określonych godzinach. Opłata za korzystanie z term była bardzo niska. Okresowo była znoszona przez cesarza w drodze łaski, aby tym samym zjednać sobie lud rzymski. W zasadzie termy były dostępne dla wszystkich, choć najczęściej istniał podział, który ściśle określał godziny kąpieli chorych, kobiet i mężczyzn.

Łaźnie były stałym elementem życia towarzyskiego w miastach rzymskich. Budowano je głównie z pieniędzy państwowych, jednak często ich budowę zlecały prywatne osobistości. Termy występowały zarówno przy willach arystokracji i w obozach rzymskich (castra). Tym samym wyróżniało się łaźnie publiczne oraz prywatne.

Przy wejściu do term, w westybulu, czyli przedsionku niejaki casparius przyjmował od wchodzących pieniądze oraz kosztowności do depozytu.

Wizualizacja ukazująca korzystanie z term rzymskich.

W skład pomieszczeń wchodziły:

  • szatnie (apodyterium)
  • baseny z zimną wodą (frigidarium)
  • mała ogrzewana sala przygotowująca organizm do zetknięcia z wyższą temperaturą (tepidarium)
  • baseny z gorącą wodą (calidarium)
  • łaźnie: sucha (laconicum) lub parowa (sudationes)
  • sale masażu (oleoterion), w których namaszczano ciała olejkami
  • sala do wypoczynku (tepidarium)
Aby uzyskać czystą i zdrową skórę stosowano oleje perfumowane, by następnie zeskrobywać je narzędziem zwanym strigil.

Poza tymi pomieszczeniami, w skład term wchodziły także takie pomieszczenia, jak boiska, sale gimnastyczne (gimnazjony), stadiony, sale do masażu, sale do nacierania oliwą i pachnidłami, eksedry i portyki przeznaczone dla dyskutujących, rozmawiających czy przysłuchujących się recytacjom poetów i mówców. W termach znajdowały się także biblioteki, pokoje muzyczne, bufety oraz sale gier w kości. Obiekty rozmieszczone były wśród zieleni. Same pomieszczenia miały bogatą dekorację. Ściany wykładane były marmurem, zdobione malowidłami, a posadzki pokryte były mozaikami. W pomieszczeniach ustawiano rzeźby, zieleń i wszelkie elementy wystroju.

Termy rzymskie z pewnością były jednymi z ulubionych miejsc, w których Rzymianin mógł zrelaksować swoje ciało. Tepidarium było prawdopodobnie pierwszym z odwiedzanych przez kąpiących się miejsc i stanowiło swoisty wstęp do dalszych gorących (caldarium) bądź zimnych (frigidarium) kąpieli. Tepidarium wyróżniało się najbogatszymi zdobieniami pośród innych łaźni i stanowiło centralną halę w termach rzymskich oraz było otoczone innymi pomieszczeniami. Sala ogrzewana była podłogowo i posiadała ciepłą wodę. Następnie udawano się zazwyczaj do najcieplejszego pomieszczenia – caldarium (temperatura wynosić mogła w granicach 50-55 stopni Celcjusza), ogrzewanego systemem podpodłogowego ogrzewania zwanym hypocaustum. Wcześniej kuracjusz musiał się solidnie wypocić, aby nie przejść zbyt raptownie do gorącego caldarium. W caldarium niekiedy znajdowało się osobne pomieszczenie z suchym gorącym pomieszczeniem – laconicum, które pozwalało dobrze wypocić „trucizny” z organizmu. W obu tych miejscach otwierały się pory skóry, które następnie się zamykały w zimnych wodach frigidarium. W ten sposób można było oczyścić skórę w niedostępnych miejscach. Zdarzało się, że woda w frigidarium schładzana była za pomocą śniegu.

Smród i brud w miastach

Antyczny Rzym znamy z pięknych willi i majestatycznych budowli, w których mieszkały elity państwa. Większość jednak społeczeństwa rzymskiego mieszkała w małych mieszkaniach, pojedynczych pokojach lub apartamentach bez jakichkolwiek udogodnień. Wodę nabierano z publicznych studni lub fontann zasilanych akweduktami. Z pewnością nie pobierano wody z rzek, gdyż zdawano sobie sprawę z ich silnego zanieczyszczenia.

Oczywiście higiena w Rzymie mogła budzić wiele zastrzeżeń, gdyż (szczególnie w wielopoziomowych budowlach mieszkalnych) nie było ustępów i nieczystości często były wylewane wprost na ulice, kiedy mieszkańcom nie chciało się wychodzić w nocy oraz zostawiać nocnika z nieczystościami na dworze. Istniał nawet zapis, że za oblanie przechodnia prawo przewidywało karę – Ulpian doradzał jak postępować z osobami winnymi oblania nieczystościami. Był to z pewnością duży problem w antycznym Rzymie; przypadki oblania zdarzały się chyba dość często. Tak jak zostało wspomniane odchody zostawiano także przed kamienicami, które zbierali w nocy tzw. stercorarii i następnie sprzedawali rolnikom jako nawóz.

Ulice pokryte były także licznymi śmieciami. W większości wszelkie odpadki były zbierane w uliczkach między budynkami, co niekiedy powodowało liczne zatory. Jako że nie było miejskich usług sprzątających, okolica była z pewnością przepełniona nieciekawym zapachem, a na domiar złego panoszące się zwierzęta roznosiły liczne choroby.

Niekiedy mieszkania posiadały latryny, jednak z reguły znajdowały się one tuż przy aneksie kuchennym, co naturalnie powodowało przenoszenie się drobnoustrojów na spożywane jedzenie.

Osoby biedne dla obmycia ciała udawały się do publicznych lub płatnych łaźni. Termy w związku z tym stawały się często miejscem, w którym można było się zarazić, gdyż publiczne łaźnie nie były codziennie czyszczone, a woda nie miała żadnych dodatków bakteriobójczych.

Uważa się, że każda głowa rodziny rzymskiej posiadała niezbędną wiedzę na temat leczniczych ziół i medykamentów, które mogły pomóc w leczeniu niektórych chorób. System sanitarny w domu patrycjusza był bardzo dobry. Nie dość, że nierzadko wille posiadały własne ujście do kanału ściekowego, to dodatkowo zdrowie rodziny znajdowało się w rękach (zazwyczaj) greckich lekarzy.

Chory plebejusz często udawał się za radą lekarza lub sąsiadów do łaźni publicznej i w ten sposób roznosił chorobę na innych odwiedzających. Najczęstszymi chorobami były: malaria, gruźlica, tyfus. Szczególnie narażone na te choroby były dzieci w wieku od 1 roku do 5 lat oraz osoby starsze.

System kanałów ściekowych

Uważa się, że pierwsza kanalizacja w Rzymie powstała pomiędzy 800 a 735 rokiem p.n.e. Rzymski system kanałów ściekowych był niezwykle rozbudowany w starożytnym Rzymie. Przykładowo największy Cloaca Maxima miał 4,2 m wysokości i 3,2 m szerokości oraz ciągnął się przez kilka kilometrów. Powstał pierwotnie jako otwarty kanał, który miał na celu odprowadzić wodę z bagnistego terenu późniejszego Forum Romanum. Strabon przekazuje, że Cloaca Maxima był na tyle duży, że mógł zmieścić przejeźdżający wóz załadowany sianem3.

Uważa się, że Rzym w szczytowym okresie (początek II wieku n.e.) liczył praktycznie milion mieszkańców. Bazując na analizie naukowców, uważa się że dziennie przeciętny człowiek wydala 50 gramów stolca, w związku z czym antyczny Rzym musiał mierzyć się 50 tysiącami kg odchodów na dzień4.

Ujście Cloaca Maxima do Tybru

Kanały ściekowe miały bardzo poważną wadę – nie zadbano o odprowadzanie gazów (odpowietrzenie), co mogło powodować (i powodowało) wybuchy zgromadzonego siarkowodoru. Innym problemem było odprowadzanie nieczystości do Tybru. Poziom rzeki zmieniał się dość często, co przy jego zwiększeniu powodowało powrót nieczystości “z siłą wodospadu” z powrotem do rzymskich mieszkań.

Niekiedy także, kanały nie były drożne. Ich oczyszczania mieli podejmować się skazańcy, jak przekazuje nam Pliniusz Młodszy5.

Inspekcji kanałów można było dokonywać łodzią, co robił osobiście np. Marek Agryppa, piastując urząd edyla w roku 33 p.n.e. Wspomniani urzędnicy – edylowie – od V wieku p.n.e. zajmowali się nadzorem kanałów, tawern, łaźni, oraz jakości zbiorników wodnych. Ponadto odpowiadali za drożność kanałów oraz walkę z cuchnącymi zapachami.

W I wieku n.e. rzymski system ściekowy był bardzo wydajny. Wspomina o tym Pliniusz Starszy w “Historii naturalnej”, twierdząc że był najwybitniejszym osiągnięciem ze wszystkich6.

System rzymskich akweduktów dostarczał mieszkańcom miasta różnej jakości wodę. Najlepsza przeznaczana była do picia, kiedy gorsza wykorzystywana była w łaźniach i latrynach. Kanały zbudowane były z kamienia. Z założenia odpady spływały z latryn do centralnego kanału i głównym systemem wypływały do pobliskiej rzeki lub strumyka.

Warto nadmienić, że system ściekowy w Rzymie był naśladowany w innych miastach Imperium – m.in. w Eboracum (obecny York w Anglii), gdzie jego pozostałości wciąż imponują.

Bóstwa toaletowe

Co interesujące, Rzymianie przywiązywali tak dużą wagę do higieny, że w panteonie bóstw rzymskich pojawiła się nawet bogini kanałów ściekowych, bóg toaletowy oraz bóg ekskrementów. Boginią kanałów była Cloacina (od słowa cloaca czyli “kanał”), która zapożyczona została z mitologii etruskiej. Była protektorką Cloaca Maxima i odwoływano się do jej mocy, kiedy kanał ulegał zapchaniu lub wybijał ścieki. Tytus Tacjusz, wczesny współwładca Rzymu, nawet zbudował świątynię jej poświęconą w swojej toalecie. Z czasem bóstwo to utożsamiane było z Wenus, którą czczono w Świątyni Wenus Cloacina (Sacellum Cloacinae) na Forum Romanum.

Bóg toaletowy – Crepitus – odpowiadał za wzdęcia (Rzymianie odwoływali się do niego w przypadku biegunki lub zatwardzenia). Innym bóstwem był Sterquilinus (nazywany także Stercutus lub Sterculius, od słowa stercus czyli “ekskrementy”), który szczególnie czczony był przez rolników w czasie nawożenia pola. Stercutus był mocno powiązany z Saturnem, bogiem rolnictwa. Z czasem jego kult stał się celem ataków chrześcijan, którzy uważali go za absurdalny.

Przypisy
  1. Taylor Craig, The Disposal of Human Waste: A comparison between Ancient Rome and Medieval London
  2. Seneka Młodszy, Listy, 70.20
  3. Strabon, Geografia, V.3
  4. Taylor Craig, The Disposal of Human Waste: A comparison between Ancient Rome and Medieval London
  5. Pliniusz Młodszy, Listy, X.32.2
  6. Pliniusz Starszy, Historia naturalna, XXXVI.24
Źródła wykorzystane
  • Amulree Lord, Hygienic Conditions in Ancient Rome and Modern London, 1973
  • Beard Mary, SPQR. Historia starożytnego Rzymu, Poznań 2016
  • Casson Lionel, Everyday Life in Ancient Rome, 1998
  • Connolly Peter, Dodge Hazel, Antyczne Miasta
  • Juwenalis, Satyry, 3

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów