Pax Christiana. Od apokaliptycznych nadziei do sojuszu z Rzymem. Polityczna ewolucja chrześcijaństwa

(Stanisław Żuławski)

Książka „Pax Christiana. Od apokaliptycznych nadziei do sojuszu z Rzymem. Polityczna ewolucja chrześcijaństwa” autorstwa Stanisława Żuławskiego jest to pozycja naukowa starająca się odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie: jak chrześcijanie, początkowo uznawani przez Rzymian za żydowską sektę, zdołali podporządkować sobie Imperium i stać się jego integralną częścią?

Autor stara się także odpowiedzieć kto w istocie najbardziej przyczynił się do zwiększenia zasięgu występowania chrześcijaństwa w Cesarstwie oraz co zachęciło pogańskich Rzymian i inne narody żyjące w granicach Imperium do przyjęcia nauki Chrystusa.

Książka została bardzo logicznie podzielona na rozdziały i podrozdziały, które pozwalają Czytelnikowi bardzo dobrze odnaleźć się w analizowanej tematyce. Osobiście mogę podzielić pozycję na dwie części. Pierwsza skupiona jest na zaznajomieniu Czytelnika z tłem wydarzeń, terminologią oraz światem antycznego Rzymu oraz zmian religijnych następujących za panowania kolejnych władców. Druga z kolei bazuje już na przedstawieniu ewolucji chrześcijaństwa i zdobyciu monopolu na wiarę w ówczesnym antycznym świecie.

Początkowo autor zapoznaje nas z filozoficznym oraz kulturowym aspektem religii oraz zarysowuje zasady jakimi rządziła się wiara pogańska w antycznym Rzymie. Przedstawia nam przyczyny popularności nowych wyznań (np. bóstw solarnych, popularnych na wschodzie),  zwłaszcza w III wieku n.e., w dobie kryzysu wewnętrznego Rzymu. Poznajemy skomplikowane relacje w społeczeństwie żydowskim oraz mnogość odłamów czy stowarzyszeń religijnych. Autor wyraźnie stwierdza, że mało kto wątpi w historyczności postaci Jezusa z Nazaretu i zarysowuje sytuację polityczną Imperium oraz Judei na czas narodzin Mesjasza. Czytelnik poznaje mechanizm przeistaczania się małej sekty żydowskiej „sfokusowanej” na naród żydowski, w wyznanie mające aspiracje globalne.

Autor udowadnia nam jak duże przeszkody napotykało chrześcijaństwo, aby móc stać się ostatecznie jedyną religią państwową w Rzymie w roku 392 n.e. Dowiadujemy się, że powszechna świadomość społeczna o wielkich prześladowaniach chrześcijan w I wieku n.e. jest błędna. W tamtych czasach wyznawcy Chrystusa stanowili nikłą część populacji rzymskiej, a władza rzymska bardziej oddziaływała na Żydów, niż samych chrześcijan. Warte odnotowania jest także to, że do połowy III wieku n.e. władza rzymska nie wydała żadnego oficjalnego rozporządzenia przeciwko chrześcijanom. Dopiero agresywna polityka państwa skierowana na wszelkie nieuznające boskości cesarza kulty niezamierzenie spowodowała, że chrześcijaństwo zaczęło się rozprzestrzeniać. Proces ten w bardzo klarownym sposób opisuje właśnie autor w książce.

Wyznawcy Chrystusa rozprzestrzeniali wiarę stopniowo – na początku III wieku n.e. chrześcijanie stanowili ledwie 5% populacji Imperium. Dopiero ciężkie czasy spowodowały, że już w 312 roku n.e. mówić można było o niemal 9 mln wyznawców w 60 mln populacji Imperium. W obliczu wojen, mordów, głodu ludzie słabsi, którzy nie mogli liczyć na pomoc państwa, szukali oparcia w nowej wierze. Pokojowe hasła przekazywane przez Ewangelistów dawały im niezbędne mentalne bezpieczeństwo. Co ciekawe, wiejskie mieściny nie uznawały nowej wiary z racji na swoją wrogość na wszelkie nowości oraz odległość od cywilizacji. Jak autor zaznacza nie bez powodu słowo „poganin” wywodzi się od łacińskiego słowa pagani czyli „wieśniak”.

W książce Czytelnik poznaje także proces budowy instytucji kościelnej jednoczącej wyznawców. To w dużej mierze fakt, że chrześcijanie stworzyli struktury swojej wiary pozwolił im „pokonać” inne wierzenia w drodze o prymat. Co więcej, chrześcijaństwo było dla każdego – niezależnie od pochodzenia, statusu społecznego czy bogactwa. Chrześcijanie jednak, jak każda religia przeżywała spory i podziały. Ostatecznie sobór nicejski z 325 roku n.e. jasno określił jaka wykładnia religijna jest akceptowana w cesarstwie.

Na sam koniec autor pozwala sobie na formę podsumowania, przeanalizowania, co tak naprawdę wyniosło chrześcijaństwo na wiarę państwową oraz w jaki sposób chrześcijaństwo adaptowało się do panujących warunków. Autor analizuje mnogość wizerunków Jezusa czy też fakt nakładania się świąt chrześcijańskich na wydarzenia z innych religii antycznych.

Jeżeli chodzi o minusy książki, to wartym odnotowania jest z pewnością fakt, że przypisy znajdują się na końcu książki, a nie na dole danej strony. Jest to bardzo niekomfortowe dla Czytelnika, który chciałbym się odnieść do danego przypisu. Odnośnie aspektu merytorycznego, w praktyce nie można niczego zarzucić autorowi. Doszukałem się jedynie wzmianki mówiącej, że to Neron dopuścił się wywołania pożaru w Rzymie, co w praktyce już zostało wykluczone przez naukowców.

Reasumując, książka jest napisana w przystępny sposób, a autor opiera się na licznych źródłach oraz materiałach. Czytelnik jest bardzo „wygodnie” przeprowadzony przez historię chrześcijaństwa i Rzymu, a osoba nie zaznajomiona z antykiem będzie w stanie dobrze się odnaleźć w tej tematyce. Pozycja jest łatwa i przyjemna w czytaniu i wskazana dla każdego, kto chciałby poznać początki religii, która zdominowała świat i Europę na następne wieki.

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!