Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Westalki i ich służba


Westalka

Westalki (Virgines Vestales) były to dziewice, które pilnowały świętego ognia bogini Westy (bogini ogniska domowego i państwowego) w świątyni na Forum Romanum. Przełożoną westalek była Virgo Vestalis Maxima, najstarsza westalka, zaś opiekę religijną nad nimi sprawował Pontifex Maximus. On też dokonywał wyboru dziewczynek przeznaczonych do służby. 

Początków powstania „zakonu westalek” nie znamy – podobnie jak sami Rzymianie, dla których była to także tajemnica. Według rzymskiego mitu matka Romulusa i Remusa – Rea Sylwia – była westalką. Była ona córką króla miasta Alba Longa, Numitora, który został wygnany przez Amuliusza. nowy władca zmusił Reę do wstąpienia do kapłaństwa; ta jednak zaciążyła z samym bogiem Marsem. Z ich związku narodziły się bliźniaki, które dały później początek Rzymowi. Sama Rea została skazana na pogrzebanie żywcem, a jej kult był czczony w Rzymie.

Dziewictwo westalek


Powszechnie się uważa, że westalki do służby powołał drugi król Rzymu – Numa Pompiliusz, który panował w latach 715 – 673 p.n.e. Zgodnie z przyjętymi prawami, westalka musiała pozostawać na służbie 30 lat (przez pierwsze 10 lat poznawała zasady, przez następne 10 pełniła właściwe obowiązki, a w trzeciej dekadzie opiekowała się nowicjuszkami) i zachować w tym czasie dziewictwo. Nie do końca wiadomo dlaczego wprowadzono takie obostrzenie w życiu kapłanek. Plutarch z Cheronei pisał:

Nie wiadomo, dlaczego ognia miały strzec dziewice: czy dlatego, że [Numa] przypisał istocie ognia czystość i nietykalność, które zestawił z osobami fizycznymi, także czystymi i bez zmazy, czy dlatego, że skojarzył dziewictwo z bezowocną i bezpłodną dynamiką ognia.

Współcześni badacze podejrzewają, że początkowo westalki były dziewczętami, które miano złożyć w stosownym momencie jako ofiarę. Wszelkie przewinienia westalki były karane przez najwyższego kapłana chłostą.

Utrata dziewictwa w czasie trwania przez westalkę na służbie stanowiło jedno z największych przestępstw jakich można było się dopuścić w starożytnym Rzymie – tzw. incestum. Był akt niemoralny i wręcz bezbożny. Była to swego rodzaju zdrada ludu rzymskiego, która mogła sprowadzić na Rzym gniew Westy. Sam nierząd – crimen incesti – uważany był za jedno z największych przewinień. O winie donieść mógł każdy – nawet kobieta czy niewolnik. Duży wpływ na decyzję miał fakt, czy w tym czasie miały miejsce złowróżebne znaki (prodigia): klęska armii rzymskiej czy zagrożenie państwa. O winie decydował najwyższy kapłan – jeśli stwierdził, że westalka jest winna (winna była nawet kiedy straciła dziewictwo w wyniku gwałtu1) ta natychmiast była grzebana żywcem w nieoznaczonym grobie w miejscu zwanym „Złe Pole” (Scelera Campus), w pobliżu Bramy KollińskiejTak cały proces grzebania westalki opisał Plutarch:

Tam zbudowano pod ziemią niewielki domek, mający wejście od góry. umieszczono w nim zasłane łóżko i palący się kaganek oraz pewną ilość z pierwocin żywności składanej w ofierze, niezbędną do życia, na przykład chleb, wodę w naczyniach, mleko i oliwę. Uważano, że uniknie się pokalania zmazą, jeśli nie zamorzy się głodem ciała poświęconego najświętszej religijnej służbie. Po wyroku kapłankę umieszczano w lektyce, okrytej z zewnątrz i tak związanej sznurami, by nie można było usłyszeć głosu, a następnie zanoszono na rynek. Wszyscy przystawali w milczeniu i odprowadzali ją bezgłośnie, okazując ogromny smutek. Żaden inny widok nie budzi większej grozy, żaden inny dzień w życiu miasta nie jest od tego dnia bardziej posępny. Kiedy lektyka dociera do wyznaczonego miejsca, niewolnicy rozwiązują więzy, a pontifex maximus szepcze jakieś modlitwy i wyciąga ręce do bogów przed nieuchronnym przeznaczeniem. Następnie wyprowadza ją, wciąż szczelnie zasłoniętą i ustawia przed drabiną prowadzącą na dół do pomieszczenia. Potem sam się odwraca, a wraz z nim i inni kapłani. Po jej zejściu w dół wyciągają drabinę, a dom zostaje przysypany od góry ogromną ilością przyniesionej ziemi.

Z kolei mężczyzna, który kopulował z świętą kapłanką był biczowany na śmierć.

Historycy rzymscy opisali kilka wypadków zastosowania tej kary: delikwentkę chowano żywcem do grobu, zostawiając jej tam nieco pożywienia i wody oraz lampkę; następnie pozostawiano ją na śmierć i nie interesowano się nią więcej. W ciągu 1000 lat, tylko 10 westalek otrzymało tę karę.

Posługa kapłańska


Pierwotnie świętego ognia strzegły dwie westalki, potem cztery, w dobie późnej republiki i wczesnego cesarstwa sześć, by pod koniec imperium ustanowić siedem. Westalki mieszkały w domu przy świątyni na Forum Romanum – tzw. atrium vestae – i były tym samym jedynymi kapłankami, posiadającymi własne „służebne kwatery”. Do ich obowiązków należało m.in. noszenie wody ze świętego źródła nimfy Egerii, którą to oczyszczano świątynię.

Wspomniany wcześniej najwyższy kapłan – Pontifex Maximus – był przełożonym westalek i wybierał spośród dziewczynek, w wieku 6-9 lat, nowe adeptki. Bardzo często „rekrutacja” miała miejsce wśród nobilów; czasami jednak ojcowie rodów nie godzili się oddanie córek na 30-letnią służbę.

Westalki mimo bardzo surowego życia cieszyły się wieloma przywilejami, m.in. nie podlegały władzy swoich ojców lub braci, mogły oglądać widowiska na honorowych miejscach. Z drogi na ulicach ustępowali im nawet konsulowie, a skazaniec, który spotkał westalkę mógł liczyć na ułaskawienie. Dla odmiany osoba, która przeszła pod lektyką westalki, natychmiast była tracona. Pozycja westalek była na tyle duża, że niekiedy swoim statusem wspierały polityków rzymskich – dzięki nim m.in. śmierci uniknął młody Juliusz Cezar, gdy w Rzymie panował Sulla.

Alessandro Marchesini, Inauguracja westalki

Po zakończeniu służby westalka mogła wyjść za mąż i mieć dzieci. Tak życie westalki „na emeryturze” opisuje wspomniany wcześniej Plutarch:

[…] kapłanka, jeśli chciała, mogła wyjść za mąż i zmienić tryb życia, ale po uprzednim zrzeczeniu się kapłaństwa. Mówią, że tylko nieliczne cieszyły się z te swobody, a niezadowolonym nie wiodło się w praktyce i resztę życia spędzały ogarnięte jakimś szałem i w zawstydzeniu, co z kolei w innych rodziło tak zabobonny lęk, że przez całą starość aż do śmierci żyły wstrzemięźliwe, zachowując dziewictwo.

Na koniec warto odnotować, że westalki były naprawdę istotną częścią życia społeczno-religijnego Rzymu i darzono je olbrzymim szacunkiem. Dowodem na to jest oda Horacego Exegi monumentum, w której to pisarz wymienił jako symbole wieczności Rzymu: najwyższego kapłana (Pontifex Maximus),  Kapitol oraz milczącą westalkę.

Kres istnienia służby westalek


Westalki pełniły swój urząd do późnego okresu cesarstwa rzymskiego. W 357 roku n.e. chrześcijański władca Konstancjusz II zatwierdził przywileje westalek i potwierdził dotychczasowe zwyczaje starorzymskie.

Kres istnienia „dziewiczych kapłanek” nastąpił w roku 391 n.e., kiedy to Teodozjusz I Wielki pokonał zachodniego cesarza Eugeniusza – zwolennika pogaństwa. Ponoć w trakcie bitwy w twarze żołnierzy Eugeniusza, przechylających szalę zwycięstwa na swoją stronę, uderzył huragan. To doprowadziło do klęski wodza z zachodu. Teodozjusz I uznał to za dowód zwycięstwa wiary Chrystusa nad poganami.

Przekazy chrześcijańskie mówią o tym, że w 394 roku n.e. „starsza westalka” (virgo Vestalis maxima) – Coelia Concordia – przyjęła religię chrześcijańską, co też było dowodem na koniec epoki. Inną historię przekazuje pogański historyk – Zosimos (V wiek n.e.). Wspomina on, iż Serena – żona rzymskiego wodza Stylichona i chrześcijanka – weszła do świątyni Westy, ściągnęła naszyjnik z posągu Rei Sylwii i go sobie założyła. Na taki akt świętokradztwa oburzyła się stara kobieta, jedna z ostatnich westalek. W związku ze śmiałością kapłanki, Serena skazała ją i jej towarzyszki na wygnanie. Westalka w zamian rzuciła klątwę na nią, męża i dzieci. Serenę potem ponoć dręczyły sny, w których widziała własną śmierć. Ostatecznie została powieszona w 408 roku n.e. z powodu oskarżenia o konspirowanie z Gotami.

Na koniec warto nadmienić, że chrześcijańscy pisarze, jak choćby biskup Mediolanu – Ambroży (339-397 n.e.), bardzo negatywnie odnosili się do westalek. Chrześcijański autor twierdził np., że siedem westalek jest niczym w porównaniu do tłumu chrześcijańskich dziewic, które dobrowolnie żyją w czystości i przyrzeczeniu.

Przypisy

  1. Swetoniusz wspomina o tym jak Neron zgwałcił westalkę. Podobnego czynu dopuścił się cesarz Karakalla, w roku 212 n.e. Według Kasjusza Diona, miał on wówczas zhańbić niejaką Klodię.

Źródła wykorzystane

  • Jaczynowska Maria, Religie świata rzymskiego, Warszawa 1987
  • Kęciek Krzysztof, Westalki - dziewicze kapłanki Rzymu, "Mówią Wieki", marzec 2016
  • Zieliński Tadeusz, Religia Rzeczypospolitej Rzymskiej

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów