Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Jakie sztuki lubili antyczni Rzymianie?


Wizualizacja rzymskiego teatru w Verulamium (obecne miasto St Albans, Anglia) z około roku 180 n.e., autorstwa Alana Sorrella

W dziele „Życie codzienne w Rzymie”  Jérôme’go Carcopino, autor pisze, że antyczni Rzymianie wybierali przede wszystkim dramaty o makabrycznej treści, pełnej grozy powodującej drżenie u widza.

Przykładem tej kategorii była „Uczta Tyestea”, opowiadająca o obłąkanej morderczyni własnego syna. Drugą kategorią często wybieraną są sztuki o zabarwieniu zmysłowym i przesiąknięte erotyką. To właśnie nimi łatwo było podniecić publiczność, która była bardzo podatna na erotyczne bodźce.

Tu nasuwa się ogromna liczba utworów o miłości nieszczęśliwej lub występnej, która potrafiła ogłupić, a nawet zdemoralizować. Należały do nich między innymi sceny kazirodztwa, jak to było u Kinyrasa i jego córki Myrrha’y. Pierwsza premiera sztuki miała miejsce w przeddzień zabójstwa Kaliguli. Kolejnym przykładem było przedstawienie o Pazifae, poddającej się pieszczotom byka.

Autor: Michał Zając

Źródła wykorzystane

  • Carcopino Jeorome, Życie codzienne w Rzymie w okresie rozkwitu cesarstwa, 1966

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów