Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Mycie zębów w czasach rzymskich było rutyną


Mycie zębów w czasach rzymskich było rutyną

Mycie zębów w czasach rzymskich było nieodłącznym elementem higieny osobistej. Zaznaczyć jednak należy, że współcześni ludzie nie użyliby substancji stosowanych przez Rzymian. Wierzyli oni na przykład, że twarde składniki pozwalały zachować zębom wytrzymałość – w tym celu zgniatano kości i muszle ostryg, z których tworzono miksturę.

Rzymianie używali także sproszkowanego węgla i kory, aby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust. Niektórzy stosowali popiół uzyskany ze spalonych mysich, wilczych lub króliczych głów. Używano także spalonych resztek rogów z woła, kozich racic czy skorupek jaj wymieszanych z pumeksem. Rzymianie płukali także usta żółwią krwią trzy razy w roku, aby zapobiec bólom zębów.

Rzymianie używali także uryny do wybielania zębów. Wspomina o tym fakcie chociażby poeta rzymski, Katullus. Mocz zawiera amoniak, który ma rzeczywiście właściwości wybielające.

W starożytnym Rzymie, ze względu na duże zapotrzebowanie społeczne na zabiegi stomatologiczne i wiążące się z tym zyski, zęby zaczęli usuwać nie tylko lekarze. Część techników, którzy wcześniej przygotowywali tylko uzupełnienia protetyczne, zaczęła wyrywać zęby wprost na ulicach, czyniąc z tego sztukę jarmarczną.

Źródła wykorzystane

  • Brzeziński Tadeusz, Historia medycyny

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!