Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Metoda Fiorelli’ego – jak wydobyto spalone ciała z Pompejów?


Metoda Fiorelli'ego ukazująca jak działała opisywana metoda

Wybuch Wezuwiusza w sierpniu 79 roku n.e. był potężnym kataklizmem. Po dziś dzień możemy podziwiać szczątki pogrzebanych żywcem mieszkańców Pompejów. A to za sprawą genialnej metody Giuseppe Fiorelli’ego.

Ludzie z miasta Herkulanum zostali spaleni żywcem przez tzw. chmurę gorejącą; stąd też brak jest śladów po ciałach. Na chwilę obecną archeolodzy odkryli razem około 1150 ciał. Zachowały się one ze sprawą popiołów pokrywających Pompeje, które szybko zastygały zachowując wewnątrz kształt pogrzebanych ciał. Badaczom udało się przywrócić do życia setki ciał za sprawą wyjątkowej metody.

Giuseppe Fiorelli opracował metodę wykonywania gipsowych odlewów ciał. Przez niewielki otwór wlewał gips sztukatorski, który wypełniał całą pustą przestrzeń. Po związaniu gipsu usuwał warstwę popiołu odsłaniając odlewy ciał, przedmiotów, elementów budynków itp. Później zaczęto używać przeźroczystego tworzywa, które pozwalało dostrzec ukryte wewnątrz odlewu zachowane drobne przedmioty, kości. Dzięki Fiorelliemu po dziś dzień możemy zrozumieć, jakie przerażenie towarzyszyło mieszkańcom zniszczonych miast.

Źródła wykorzystane

  • Beard Mary, Pompeje. Życie rzymskiego miasta, Poznań 2010

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego finansowego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!