Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Bitwa pod Tigranocertą

(6 października 69 p.n.e.)


Mitrydates VI Eupator

„(…) Filozof Antioch w piśmie /O bogach/ wspominając tę bitwę mówi, że nie widziało słońce drugiej takiej bitwy. (…) Liwiusz zaś powiedział, że nigdy Rzymianie w mniejszej liczbie nie wystąpili przeciw takiej masie wroga”, te opinie starożytnych przytacza Plutarch, biograf Lukullusa, opisując bitwę pod Tigranocertą. To starcie pomimo, że jest jednym z najbardziej spektakularnych sukcesów rzymskiego oręża w I w. p.n.e. rzadko gości na kartach podręczników i jest niemal nieobecne w społecznej świadomości. Większość ludzi kojarzy postać Cezara i jego galijskie zwycięstwa, które tak skutecznie zostały spopularyzowane przez filmy. Natomiast Lucjusz Licyniusz Lukullus, autor zwycięstwa pod Tigranocertą, jest postacią niemal zapomnianą, choć nie mniej barwną. Jego życie i kariera mogłyby posłużyć za niejeden scenariusz filmowy, a sama bitwa zasługuje na przypomnienie.

Miasto Króla


Tigranocerta, miasto pod którym rozegrała się historyczna bitwa, zostało zbudowane od podstaw przez jednego z największych władców starożytnego państwa armeńskiego Tigranesa II Wielkiego (138-56 p.n.e.). Władca ten korzystając z osłabienia sąsiednich państw, Imperium Partów na wschodzie i Republiki Rzymskiej na zachodzie, pogrążonych w wojnach domowych, skutecznie rozbudowywał państwo włączając do niego sąsiednie ziemie. Potężne Królestwo Armeńskie pretendujące do rangi nowego imperium na równi z Rzymem i Partią potrzebowało wspaniałej stolicy, która uosabiałaby ambicje polityczne jej władcy i znaczenie państwa. Współcześnie owo miasto, lokalizuje się na północ od rzeki Tygrys, na terenie obecnego Iraku. Tigranocerta została założona na wzór hellenistycznych miast z akropolem, królewskim pałacem i prawdopodobnie teatrem. Miała być centrum nowego imperium Tigranesa, świadcząc o jego chwale i potędze. Warto przytoczyć opis tego miasta, za starożytnym historykiem Appianem:

(…) Mury, którymi otoczył miasto, miały 50 łokci wysokości, a od strony wewnętrznej pełno w nich było pomieszczeń dla koni. Na przedmieściu zbudował sobie pałac z wielkimi ogrodami, wielu terenami do polowań i jeziorami. W pobliżu zaś wzniósł silny zamek.

Aby jeszcze pełniej oddać obraz miasta koniecznie musimy dodać, iż było ono pełne bogactwa i kosztowności bowiem każdy mieszkaniec niezależnie z jakiego stanu pochodził chciał się należycie prezentować w tym pięknym mieście, jak zgodnie podkreślają antyczni historycy. I pod tym właśnie, wielkim miastem w 69 r. p.n.e. stanął wybitny rzymski wódz Lukullus.

Rzymski wódz


Rzeźba głowy z marmuru, znaleziona w Synopie, przypuszczalnie Lukullusa, który był dobroczyńcą miasta.
S. Mrozek, Ostatni wódz Republiki. Życie i działalność Lucjusza Licyniusza Lukullusa, Gdańsk 2003

Kariera polityczna i wojskowa Lucjusz Licyniusz Lukullusa przypada na bardzo dynamiczny okres historii Rzymu, a mianowicie schyłek Republiki. Czas ten obfitował w liczne wojny, zmagania polityczne, a na arenie dziejowej działały w tym czasie wybitne jednostki które na zawsze weszły do annałów historii. Są wśród nich Gajusz Mariusz, Sulla, Marek Krassus, Pompejusz Wielki, Cezar, by wymienić tylko najważniejszych. Ten dynamizm zaowocował również licznymi źródłami historycznymi, więc ten okres dziejów jest nam dokładnie znany.

Z pewnością postać Lukullusa w każdym innym okresie zdecydowanie wyróżniałaby się na tle epoki i tylko mnogością wielkich postaci i wydarzeń schyłku Republiki Rzymskiej można usprawiedliwić tak słabe zainteresowanie tą postaci. Lukullus należał do patrycjuszowskiego rodu, który od kilku pokoleń sprawował najwyższe urzędy w Rzymie. Na arenie politycznej rzymski wódz po raz pierwszy wybija się popierając Sullę, dyktatora który w 83 r. p.n.e. jako pierwszy ruszył zbrojnie na Rzym. Rozpoczynając tym samym niezwykle krwawy, okres ostatecznego upadku Republiki Rzymskiej. Lukullus należał do jego najbliższego otoczenia, gdyż jako jedyny z wyższych oficerów pozostał przy Sulli podczas jego marszu na wieczne miasto. Dzięki temu zaskarbił sobie wdzięczność i uznanie dyktatora. Przez kilka następnych lat procentowało to dostępem do najwyższych urzędów. Ukoronowaniem tego był urząd konsulatu w roku 74 p.n.e. i powierzenie dowództwa w wojnie z władcą Pontu Mitrydatesem VI Eupatorem. Dowództwo nad armią w Azji Mniejszej było bardzo łakomym kąskiem. Niosło bowiem ze sobą nadzieję na ogromne bogactwa pochodzące głównie z łupiestwa bogatych wschodnich miast. Z tego względu wielu rzymskich arystokratów starało się otrzymać wyżej wymienione dowództwo. Dzięki wpływom i zapleczu politycznemu ostatecznie ten przywilej otrzymał Lucjusz Lukullus.

Tigranes II Wielki

W I w. p.n.e. Królestwo Pontu leżące w północno-centralnej część Azji Mniejszej pod rządami Mitrydatesa VI wyrosło na najgroźniejszego przeciwnika Rzymu we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Samo Królestwo leżało na skrzyżowaniu szlaków handlowych i dróg łączących wschód z zachodem. Na terenie Pontu przenikały się wpływy hellenistyczne jak i wschodnie perskie. Odzwierciedlała to sama ideologia władzy Mitrydatesa odwołującego się zarówno do Aleksandra Wielkiego jak i perskiej dynastii Achemenidów. Konflikt rzymsko-pontyjski obejmował trzy wojny toczone na przestrzeni lat 88-64 r. p.n.e.

Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń tych wojen były tzw. „nieszpory azjatyckie”. W 88 r. p.n.e. w Efezie Mitrydates VI wydal odezwę do miast azjatyckich wzywającą do zamordowania wszystkich obywateli rzymskich znajdujących się na ich terenie. W wyniku tego skrupulatnie przygotowanego „morderstwa doskonałego” padło według starożytnych autorów nawet 80 tysięcy ludzi, co wyraźnie pokazuje jak bardzo nienawidzono Rzymian na wschodzi. Po tym wydarzeniu nie można było już liczyć na pokój, ponieważ Rzym nie wybaczał mordowania własnych obywateli. Tak potworna zbrodnia musiała być pomszczona.

Początkowo wojnę w Azji prowadził Sulla. Późniejszy rzymski dyktator odniósł wiele spektakularnych sukcesów osłabiając Mitrydatesa VI. Jednak zaburzenia polityczne w Rzymie zmusiły go do zawarcia kompromisowego pokoju i powrotu do Italii. W 74 r. p.n.e. zadanie dalszego kontynuowania wojny, tym razem, otrzymał Lukullus, który zdołał pokonać pontyjskiego władcę w kilku spektakularnych bitwach i w 70 r. p.n.e. zajął Pont. Mimo to Rzymianom nie udało się schwytać Mitryadesa VI, który zbiegł do swojego sojusznika, króla Armenii Tigranesa II. Zdołał go przekonać do udzielenia mu pomocy i wypowiedzenia Rzymianom wojny.

Kampania armeńska


W 69 r. p.n.e. na teren Armenii wkroczył Lukullus. Celem rzymskiego wodza od początku była stolica Królestwa Tigranesa II Tigranocerta. Maszerując na stolicę Armenii rzymski wódz chciał sprowokować króla do decydującej bitwy, w której zamierzał rozbić główne siły Tigranesa. Kampania Lukullusa miała charakter starożytnego blitzkriegu, gdyż swoimi szybkimi i zdecydowanymi ruchami całkowicie zaskoczył on przeciwnika. O wściekłości Tigranesa przekonał się nawet jeden z jego posłańców, którego król niezadowolony z wiadomości mu przekazanych, skrócił o głowę. W rezultacie Tigranes przerażony szybkimi postępami Rzymian opuścił stolicę by w głębi kraju zebrać armię.

Azja Mniejsza i Armenia w czasie kampanii Lukullusa na wschodzie.

Tymczasem Lukullus, szybkim marszem podszedł pod Tigranocertę i rozpoczął jej oblężenie. Pomimo zaskoczenia, nadzieje na szybkie zdobycie miasta zostały rozwiane bowiem obrońcy stolicy stawili Rzymianom dzielny opór. Mimo zaciekłej obrony Lukullus nie rezygnował ze zdobycia miasta. Wiedział, że w każdej chwili może pojawić się Tigranes z głównymi siłami, które wciąż napływały pod królewskie sztandary. Pojawienie się Tigranesa spowodowałoby, że Rzymianie znajdą się w kleszczach, pomiędzy obrońcami miasta a wojskami królewskimi. Zdobycie Tigranocerty zmieniłoby całkowicie sytuacje strategiczną na korzyść rzymskiego wodza. Poza tym, Lukullus kalkulował, że nacisk na miasto i zagrożenie jego zdobyciem spowoduje, że król nie będzie czekał na wszystkie swoje siły i czym prędzej przybędzie pod miasto, aby wydać mu bitwę. Nadzieją tym Tigranes uczynił zadość i wkrótce na czele ogromnej armii przekroczył góry Taurus i ruszył na odsiecz stolicy.

Bitwa


Decydująca bitwa rozegrała się 6 października 69 r. p.n.e. na wzgórzach otaczających Tigranocertę. Termin bitwy, z punktu widzenia przesądnych Rzymian został wybrany dość niefortunnie, ponieważ tego samego dnia, 37 lat wcześniej, armia rzymska poniosła klęskę pod Arausio z rąk barbarzyńskich Cymbrów. Jednak Lukullus okazał się mniej przesądny od swoich podwładnych i nakazał ostateczne przygotowania do bitwy. Rzymska armia znalazła się w trudnym położeniu bowiem część jej sił została unieruchomiona pod armeńską stolicą, aby zapobiegać ewentualnym atakom obrońców na tyły sił skierowanych przeciw królowi. Jakby tego było mało Tigranes zajął dogodniejsze pozycje, rozmieścił swoją armię na wzgórzu, pod którym płynęła rzeka. Rzymianie musieli więc najpierw sforsować tę naturalna przeszkodę, aby później móc zaatakować przeciwnika ruszając pod górę. Na niekorzyść armii Lukullusa oddziaływała również ogromna przewaga liczebna jaką posiadał armeński król, w jego szeregach miało walczyć według starożytnych autorów nawet 300 tysięcy wojowników, w tym 17 tysięcy ciężkiej jazdy. Współcześni historycy ograniczają siły Tigranesa do 70-80 tysięcy ludzi, co i tak przyjmując nawet taką liczbę za prawdziwą dawałoby mu znaczną przewagę nad 20 tysięczną armią rzymską. Armeński król był tak pewien swojej przewagi liczebnej, że na widok sił rzymskich miał krzyknąć: „(…) Jeśli to są posłowie, to jest ich za wielu, a jeśli nieprzyjaciele, to ich grubo za mało”. Tymczasem tego październikowego dnia, nie liczebność, a determinacja, szybkości działań i siła charakteru miała dać zwycięską przewagę.

Plan bitwy pod Tigranocertą.

Rzymski wódz zaatakował pierwszy i w szybkim marszu przeprawił swoją armię przez rzekę. Następnie, głównym siłom, nakazał zaatakować prawe skrzydło wojsk armeńskich gdzie znajdowała się duma Tigranesa ciężka jazda; natomiast sam na czele dwóch kohort(ok. 960 ludzi) ruszył podnóżem wzgórz by obejść prawe skrzydło przeciwnika. Armeński król został całkowicie zaskoczony posunięciami Rzymianina tak, iż nawet nie zakończył rozstawiać swoich siły. Na jeszcze nie uporządkowane wojska prawego skrzydła spadło zacięte uderzenie Rzymian, którzy ucinali jeźdźcom kopie i rozcinali koniom brzuchy; tę taktykę walki z jazdą zaproponował sam Lukullus. W szeregach armeńskich narastało zamieszanie i w tym momencie na tyły prawego skrzydła uderzył Lukullus na czele dwóch kohort. To przeważyło szalę zwycięstwa. Zamieszanie zamieniło się w panikę, najpierw ciężka jazda armeńska salwowała się ucieczką w efekcie pociągając za sobą piechotę. Wkrótce panika prawego skrzydła udzieliła się reszcie armii i już nikt nie był w stanie powstrzymać ogólnego chaosu. Sam król, Tigranes jako jeden z pierwszych rejterował z pola bitwy. Po wygranym starciu Rzymianie zwrócili się przeciw Tigranocercie, która po krótkim oblężeniu i zdradzie greckich najemników poddała się. Lukullus nakazał zrównać z ziemią tę dumę Tigranesa choć mieszkańcom okazał łaskę pozwalając im odejść.

Upadek Lukullusa


Jednak tak wspaniałe zwycięstwo nie zakończyło wojny. Tigranes kontynuował opór, ale tym razem zmieniając taktykę, unikał walnych bitew; wciągając Lukullusa w głąb armeńskiego królestwa, prowadząc wojnę podjazdową. Ten sposób okazał się skuteczny gdyż wkrótce rzymscy żołnierze znużeni wojną z nieuchwytnym przeciwnikiem, zbuntowali się przeciw swojemu wodzowi i odmówili dalszego marszu. W tym czasie również Mitrydates VI nie próżnował, podjął on kontrofensywę w Poncie, a której Lukullus, zaangażowany w Armenii nie mógł skutecznie się przeciwstawić. Tak więc wkrótce wiele ze spektakularnych sukcesów rzymskich obróciło się wniwecz. Niepowodzenia te, jak i zmiany polityczne w Rzymie sprawiły, że w 66 r. p.n.e. odebrano Lukullusowi dowództwo, powierzając je Pompejuszowi Wielkiemu.

Ten „ostatni wódz republiki”, jak nazywają go historycy, powrócił do Rzymu gdzie w dostatku dożył swoich ostatnich dni, a jego nazwisko stało się synonimem luksusu. Jednakże jego wpływ na politykę pozostał już marginalny.

Przyczyny klęski Tigranesa


Podsumowując należy stwierdzić, że u podstaw klęski Tigranesa leżało jego skrajne lekceważenie sił rzymskich i ufanie tylko we własną przewagę liczebną. Do podstawowych błędów króla należy zaliczyć zbyt pozne wydanie rozkazów formowania szyków, co spowodowało ze w siłach armeńskich zapanował totalny chaos gdy zaatakowali Rzymianie. Dopiero kiedy spostrzeżono, że Lukullus atakuje, Tigranes próbował naprawić swoją pomyłkę, ale na to było już za późno. Następnym, karygodnym zaniedbaniem było pozostawienie linii rzeki bez obrony; ta naturalna przeszkoda stwarzała dogodne warunki by zatrzymać siły rzymskie lub zadać im poważne starty. W toku starcia armia armeńska pozostawała całkowicie bierna, oczekując ataku Lukullusa. Ciężka jazda, królowa pola bitew, nie przystąpiła do żadnego zorganizowanego ataku, a zdecydowanie szarża mogłaby przechylić szalę zwycięstwa. Sugeruje to ze Tigranes nie panowal nad całością wydarzeń. Król pozwolił również słabym siłom na czele których stał Lukullus obejść jego pozycję i zając wzgórze na tyłach, co było całkowitym zaskoczeniem i gwoździem do trumny jego armii. Po rzymskim uderzeniu i panice jaka zapanowała w wojsku, Tigranes nie był w stanie przywrócić dyscypliny a siły armeńskie zostały rozbite.

Niewątpliwie bitwa pod Tigranocertą to jedno z najbardziej spektakularnych zwycięstw rzymskiego oręża w historii. Dobitnie pokazuje że nie liczebność a hart ducha, determinacja i umiejętności dowódcze dają zwycięstwo.

Źródła wykorzystane

  • Appian z Aleksandrii, Historia rzymska, przeł. i oprac. L. Piotrowicz, t. I-III, Wrocław 2004
  • Keaveney A., Lukullus, Warszawa 1998
  • Plutarch z Cheronei, Cztery żywoty, przeł. i oprac. M. Brożek, Warszawa 2003

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego finansowego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!