Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Bitwa pod Kynoskefalaj

(197 p.n.e.)


Pole bitwy pod Kynoskefalaj.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Macedonia wrogiem Rzymu stała się w 215 roku p.n.e., po tym jak opowiedziała się po stronie Kartaginy w trakcie II wojny punickiej. Macedonia liczyła na łupy i korzyści terytorialne i w tym celu wywołała I wojnę macedońską (215-205 p.n.e.). Konflikt ten nie przyniósł jednak pewnych rozstrzygnięć. Kartagina po przegranej wojnie z Rzymem przestała odgrywać rolę dominos na Morzu Śródziemnym. Z kolei Rzym pamiętając haniebne wystąpienie Macedonii przeciwko „wiecznemu miastu”, w czasie klęsk na terenie Italii, postanowił zrewanżować się rywalowi w Grecji i uzyskać pozycję hegemona na tych terenach. Potrzebował jedynie odpowiedniego powodu.

Wojna, zwana później II macedońską, rozpoczęła się w 200 roku p.n.e., gdy Attalos, król Pergamonu poprosił Rzym o pomoc w walce z Macedonią. Była to idealna okazja, aby Rzym wtrącił się w wewnętrzne sprawy Grecji. Wkrótce wojska rzymskie wkroczyły na Półwysep Peloponeski z Ilirii, a ich część przewieziono morzem pod Ateny. Grecy nienawidzili króla Filipa V i chcieli zrzucić jego jarzmo, ale tylko część z nich otwarcie wsparła Rzymian. Związek Etolski i Achajski zawarły sojusz z republiką i wysłały swoje oddziały przeciw Macedończykom. Obie strony konfliktu dysponowały podobnymi siłami i nikt nie osiągnął przewagi w czasie konfliktu. Sytuacja uległa zmianie w 198 roku p.n.e., gdy wodzem rzymskich sił w tej kampanii został Tytus Kwinkcjusz Flaminius, młody i zdolny dowódca. Jego działania i manewry zmusiły Filipa do stoczenia walnej bitwy. Macedoński władca wiedział, że w przeciwieństwie do Rzymian prawie nie miał rezerw i jego jedyną szansą było pokonanie wroga w decydującym starciu. Do bitwy doszło na wzgórzach Kynoskefalaj (greckie słowa Kynos kephalai oznaczają „psie głowy”) w pobliżu Larisy w maju 197 roku p.n.e. Obydwie armie rozłożyły obozy po przeciwnych stronach wzgórz, nie wiedząc, że po drugiej stronie znajduje się przeciwnik (aczkolwiek obaj wodzowie zdawali sobie sprawę, że wróg znajduje się w okolicy). Filip V wysłał wielu żołnierzy z zadaniem zdobycia żywności.

Wojsko


Wojsko rzymskie dowodzone było przez Tytusa Kwinkcjusza Flamininusa. Siły (według Plutarcha) wynosiły około 33.400 żołnierzy. Ich podstawę stanowiły dwa legiony, które razem z kontyngentami italskich sprzymierzeńców osiągały liczebność około 22.000 zbrojnych. Do tego dochodzili lekkozbrojni piechurzy: 6000 (lub 600, gdyż obie te liczby występują w starożytnych źródłach) Etolów, 1200 Athamanów i 800 Kreteńczyków (ci ostatni byli najemnikami przysłanymi przez Spartę). Rzymską jazdę tworzyło 2500 jeźdźców (w tym 400 Etolów i być może 1200 Numidyjczyków z Afryki). Siły te uzupełniało kilkanaście słoni przysłanych przez władcę Numidii Masynissę i Kartaginę.

Armia macedońska dowodzona była przez Filipa V w sile 25.500 żołnierzy, w tym 16.000 uzbrojonych w długie 7-metrowe włócznie sarissy, falangistów. Oprócz tego w skład jego armii wchodziło 2000 peltastów, 5500 innych lekkozbrojnych (głównie Ilirów i Traków) oraz 2000 konnych (Tesalowie i Macedończycy).

Oddział macedońskiej falangi – sarissoforoi.
Falangici atakując przeciwnika nie biegli, aby nie zmieszać szyku, ale maszerowali równym krokiem. Zbliżając się do linii wroga stopniowo ścieśniali szyk. Był on zwarty, ale żołnierze nie stali całkiem ramię przy ramieniu, musiały być między nimi przerwy, przez które wysuwali do przodu swe włócznie ci z dalszych szeregów. Nacierający falangici wznosili macedoński okrzyk bojowy: „Alalalai!”. Po zderzeniu z wrogiem walczyły pierwsze szeregi, które mogły dosięgnąć go sarissami. Jednak tylne nie stały bezczynnie. Jeśli jakiś żołnierz padał martwy lub ranny, na jego miejsce natychmiast wchodził stojący za nim, przez co szyk nie tracił zwartości.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Bitwa


Bitwa zaczęła się od przypadkowego starcia wysłanych na wzgórza oddziałów zwiadowczych, liczących 1300 ludzi po stronie rzymskiej i około 2000 po macedońskiej. Pierwsze starcie wygrali Macedończycy, ale Flamininus skierował do walki 2500 Rzymian i Etolów. Spychani ze wzgórz Macedończycy wysłali gońców po odsiecz i wkrótce przybyło około 4-5 tysięcy jazdy i lekkozbrojnej piechoty ponownie zmuszając Rzymian do opuszczenia wierzchołków wzgórz. Widząc to Flamininus zrozumiał, że za wzgórzami stoi cała armia macedońska i nakazał ustawić do bitwy resztę swoich wojsk. Tymczasem dowódcy walczących na wzgórzach Macedończyków wysłali do króla gońców z informacją, że wróg się cofa i należy zadać decydujący cios. Filip V rozkazał więc ruszyć do walki swojej najpotężniejszej formacji – falandze (macedońscy falangiści nazywali się sarissoforoi).

Gdy sarissoforoi („nosiciele sariss”) formowali szyki, po drugiej stronie wzgórz Flamininus poprowadził do boju lewe skrzydło swoich wojsk – co najmniej 12 000 ludzi, głównie ciężkozbrojnych legionistów. Zwyciężający na wzgórzach Macedończycy nie byli w stanie wytrzymać tego uderzenia i zaczęli się cofać. Nagle Rzymianie ujrzeli jak wyrasta przed nimi las długich macedońskich włóczni. Było to prawe skrzydło falangi, które Filip poprowadził na wzgórza, mimo że lewe skrzydło nie było jeszcze gotowe (część żołnierzy wysłanych po żywność wracała dopiero do obozu). Gdy Filip zobaczył nacierających Rzymian, postanowił nie czekać na dowodzone przez Nikanora lewe skrzydło. Rozwinął szyk bojowy i runął na wojska Flamininusa, które już przygotowały się na starcie z ciężkozbrojną piechotą macedońskiego króla. Nacierający z góry, uzbrojeni w długie włócznie – sarissy – Macedończycy zaczęli spychać lewe skrzydło Rzymian, którzy nie byli w stanie przedrzeć się przez gąszcz włóczni.

I. Prawe skrzydło macedońskie atakuje lewe skrzydło Rzymian, reszta głównych sił macedońskich dopiero wspina się na wzgórza.

II. Prawe skrzydło Macedończyków spycha lewe skrzydło Rzymian, reszta rzymskiej armii atakuje rozproszone oddziały lewego skrzydła Macedończyków.

III. Rzymianie rozbijają lewe skrzydło Macedończyków, około dwóch tysięcy legionistów zawraca i atakuje od tyłu resztę macedońskiej armii.

Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Widząc to Flamininus zrozumiał, że nie powstrzyma królewskiej falangi. Udał się więc na prawe skrzydło swoich wojsk, które dotychczas nie uczestniczyło w walce. Liczyło ono 16000 Rzymian i Etolów (jeśli przyjąć, że w bitwie uczestniczyło 6000 etolskich piechurów), wspartych przez kilkanaście słoni. Flamininus skierował ich na wciąż niegotowe do walki lewe skrzydło Macedończyków (część jego żołnierzy dopiero wspinała się na wzgórza, część stała na nich bezczynnie, a reszta usiłowała dopędzić królewską falangę). Potężne uderzenie zmiotło pojedyncze oddziały falangitów, jazdy i lekkozbrojnych. Rozproszone lewe skrzydło macedońskiej armii zaczęło się cofać, a Rzymianie i Etolowie ruszyli za nim. Tym samym bitwa rozpadła się na dwa niezależne starcia. Na swym prawym skrzydle Filip spychał lewe skrzydło Rzymian, a Flamininus na prawym rzymskim ścigał lewe skrzydło Macedończyków.

O wyniku bitwy przesądził anonimowy trybun. Widząc, że na prawym rzymskim skrzydle zwycięstwo jest przesądzone, wydzielił z niego około dwóch tysięcy legionistów i zawracając, ponownie wspiął się na wzgórze za królewską falangą na macedońskim prawym skrzydle, uderzając na nią od tyłu. Zaskoczeni sarissoforoi z tylnych szeregów falangi nie zdążyli dokonać zwrotu, by przyjąć legionistów ostrzami sariss, słabiej uzbrojeni i opancerzeni od rzymskiej piechoty (oprócz sarissy, mieli tylko krótki miecz i małą tarczę) nie mieli szans na skuteczną walkę wręcz z atakującym od tyłu wrogiem. Falanga rozpadła się niemal natychmiast. Falangiści masowo podnosili swoje 7-metrowe sarissy w górę na znak kapitulacji, nie pojmujący tego znaku Rzymianie wycinali ich dalej, w rezultacie doszło do całkowitego pogromu macedońskiego prawego skrzydła. Filip wycofał się z kilkoma konnymi na wzgórze i widząc klęskę na obu skrzydłach, wraz z garstką macedońskich i trackich jeźdźców opuścił pole bitwy.

Konsekwencje


Prawdopodobnie popiersie Tytusa Kwinkcjusza Flamininusa, rzymskiego wodza i zwycięzcy spod Kynoskefalaj.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Polibiusz i Liwiusz zgodnie twierdzą, że zginęło około 8000 Macedończyków, a 5000 żołnierzy dostało się do niewoli. Liwiusz wspomina, że jedno ze źródeł wskazywało na ogromne straty Macedończyków, sięgające nawet 32.000 poległych, ale do takich statystyk można podejść z dużym sceptycyzmem. Po stronie rzymskiej poległo lub zostało rannych około 2000 żołnierzy. Flamininus ogłosił, że państwa greckie znajdujące się wcześniej pod władzą macedońską są wolne. To wydarzenie ogłoszone zostało wówczas za oswobodzenie Grecji i uwolnienie jej z rąk znienawidzonego tyrana. Król Filip V zmuszony został zapłacić odszkodowanie w postaci 1000 talentów w srebrze, rozwiązać swoją flotę, większość armii i wysłać swojego syna do Rzymu jako zakładnika.

Bitwa pod Kynoskefalaj była największą, obok przegranej pod Pydną(ponownie zadanej Macedonii przez Rzymian), klęską macedońskiej falangi w historii antycznych wojen. Wraz ze wspomnianą bitwą pod Pydną oraz katastrofą armii Seleucydów w bitwie z Rzymianami pod Magnezją udowodniła przewagę legionu nad falangą, obnażając jej niedoskonałości – wrażliwość na ataki z flanki i od tyłu oraz trudność w utrzymaniu jej szyku w terenie nierównym. Liczne kraje basenu Morza Śródziemnego, stosujące dotąd falangę (uznawaną powszechnie od czasów podbojów Aleksandra za najlepszy typ wojsk pieszych) zaczęły starać się teraz tworzyć formacje wzorowane na rzymskim legionie. Dotyczyło to zwłaszcza państwa Seleucydów i Egiptu. Nie miało to jednak większego wpływu na sytuacje polityczno-wojskową na arenie międzynarodowej II wieku p.n.e. i nie zapobiegło podbojowi tych państw przez Rzym. „Wieczne miasto” podbiło Grecję ostatecznie w 146 roku p.n.e.

Źródła wykorzystane

  • Kęciek Krzysztof, Kynoskyfalaj 197 p.n.e., Warszawa 2002

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!