Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Bitwa nad Jeziorem Trazymeńskim

(23 czerwca 217 p.n.e.)


Jezioro TrazymeńskiePorażka Rzymian w bitwie nad rzeką Ticinius (listopad 218 roku p.n.e.) była pierwszą porażką Rzymian w II wojnie punickiej w Italii. Zaniepokojony Senat zdecydował się wezwać konsula Tytusa Semproniusza Longusa, który wcześniej został wysłany do Afryki wraz ze 160 okrętami (quinquereme) w celu pozyskania uzupełnienia wojsk i zapasów. W trakcie tej wyprawy Semproniusz zdobył Maltę pokonując Kartagińczyków. Tytus Longus, powróciwszy do ojczyzny, wbrew radom Korneliusza Scypiona (ojca Scypiona Afrykańskiego) atakuje armię Hannibala nad rzeką Trebią w grudniu tego roku i ponosi druzgocącą porażkę. W styczniu 217 p.n.e. pokonany Semproniusz z 10.000 żołnierzy powraca do Rzymu.

Zwycięstwo Hannibala w bitwie nad Trebią zaniepokoiło Rzymian. Zaczęto przygotowywać nowe plany przeciwdziałania zagrożeniu z północy. Rzymski Senat zdecydował się powołać nowych konsulów na rok 217 p.n.e. Zostali nimi Gnejusz Serwiliusz Geminus oraz Gajusz Flaminiusz. Konsul Serwiliusz Geminus objął dowodzenie nad armią Korneliusza Scypiona, z kolei Flaminiusz miał przejąć resztkę armii rzymskiej znad rzeki Ticinius. Jako że legiony rzymskie zostały w wyniku porażki nad Trebią wyraźnie uszczuplone, zdecydowano ogłosić zaciąg pod cztery kolejne legiony. Te nowe oddziały, wraz z pozostałościami dowodzonymi przez Flaminiusza, zostały podzielone między dwóch konsulów. Po bitwie nad Trebią armia Flaminiusza skierowała się na południe, aby przygotować obronę Rzymu. Hannibal podążył za wojskami konsula, które w pewnym momencie udało mu się nawet prześcignąć. Flaminiusz został zmuszony do przyspieszenia marszu i stoczenia bitwy z Hannibalem, zanim ten osiągnie stolicę państwa rzymskiego. Z kolei konsul Serwiliusz wraz ze swoimi legionami, miał dołączyć do armii Flaminiusza i wesprzeć go w bitwie.

Pole walki nad jeziorem Trazymeńskim, od strony jeziora. Armia Hannibala znajdowała się w ukryciu w lasach górskich, wzdłuż brzegu.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Hannibal starał się zwabić armię Flaminiusza w miejsce dla siebie korzystne. Hannibal celowo dewastował ziemię, co zmuszało Flawiusza do ochrony terenów i powodowało, że jego legiony poruszały się za Kartagińczykami. W tym samym czasie Hannibal próbował zniechęcić sojuszników Rzymu do wspierania Wiecznego Miasta, argumentując że Rzymianie są niezdolni do ochrony miast na półwyspie Apenińskim. Ostatecznie Flaminiusz zdecydował się rozbić obóz w Arretium. Konsul mimo dewastacyjnych działań armii kartagińskiej na ziemi italskiej, pozostawał bierny i uważny. Hannibal zdecydował się okrążyć armię rzymską od lewej flanki, tym samym odcinając ją od Rzymu. Armia konsularna jednak wciąż pozostawała w obozie w Arretium. Hannibal zdecydował się zmusić rywala do konfrontacji. Dowódca kartagiński zdecydował się na marsz w kierunku Apulii, mając nadzieję, że może za nim podąży Flaminiusz i dojdzie do bitwy na terenie wybranym przez Hannibala. Flaminiusz, pragnąc zemsty za zniszczenia wsi i chcąc sprostać rosnącej krytyce w Rzymie, w końcu wyruszył przeciwko Hannibalowi. Jak wskazuje Semproniusz, Flaminiusz był porywczy, zbyt pewny siebie i brakowało mu samokontroli. Konsul Flaminiusz nie był genialnym wodzem. O wiele lepiej znał się na polityce. Jego doradcy sugerowali mu, aby wysyłać oddziały jazdy i naciskać na Hannibala, aby ten zrezygnował z grabieży na prowincji. Przez ten czas miały nadejść posiłki drugiego konsula, Serwiliusza.

Kiedy Hannibal minął jezioro Trazymeńskie, znalazł się w terenie, który umożliwiał przygotowanie zasadzki. Dowiedziawszy się o wyruszeniu oddziałów rzymskich z obozu, Hannibal zdecydował się rozpocząć przygotowania do nadchodzącej bitwy. Na północy znajdowało się dużo zalesionych wzniesień, które znajdowały się wzdłuż brzegu jeziora. Jego kawaleria i piechota galijska ukryły się w lasach gór. Podobnie uczyniły oddziały lekkiej piechoty, które ukryły się w lasach górskich, wzdłuż brzegu jeziora. Hannibal obóz rozłożył na wzniesieniu niedaleko brzegu mając bardzo dobrą widoczność na tereny między górami, w których ukryte były oddziały kartagińskie, a jeziorem. Przed obozem stanęły oddziały ciężkiej piechoty Iberów, Celtów i Afrykanów. W noc przed bitwą, Hannibal nakazał swoim ludziom rozpalenie ognisk na wzgórzach Tuoro, w znacznej odległości, tak aby przekonać Rzymian, że jego siły były dalej niż w rzeczywistości. Oddziały pozostające w ukryciu miały czekać na sygnał do ataku.

Siły rzymskie

Siły kartagińskie

Siły rzymskie liczyły 30.000 dobrze uzbrojonych żołnierzy. Flaminiusz zaniechał wysyłania zwiadowców, sądząc, że wojska kartagińskie są jeszcze daleko. Zarządził więc marsz wzdłuż brzegów jeziora.

Siły kartagińskie wynosiły 40.000 ludzi. Armia ta była zbieraniną różnych nacji. Skład wojsk nosił na sobie ślad wędrówki z Afryki. Byli wśród tych żołnierzy Numidowie, Libijczycy, Iberowie, Ligurowie. W armii był jeden słoń – Surus, który jako jedyny przetrwał marsz przez Alpy.

Bitwa


Rankiem 23 czerwca1 pod osłoną mgły Hannibal wysłał swą lekką konnicę, aby zablokowała przewidywaną drogę ucieczki Rzymian, a resztę sił ukrył wzdłuż drogi, którą mieli oni nadciągnąć. Libijczycy i Iberowie zostali odesłani, by ochraniać obóz. Hannibal wydał rozkaz do jednoczesnego ataku dla wszystkich swych wojsk.

W tym czasie rzymscy żołnierze maszerowali na wschód drogą, wzdłuż jeziora Trazymeńskiego. Kiedy Rzymianie byli już w pułapce, na sygnał trąb, wojska kartagińskie rozmieszczone na wzgórzach zaatakowały rozciągnięte kolumny rzymskie, które były w trakcie marszu. Atak ten przeprowadzony nagle, z zaskoczenia oraz zamykający wszystkie drogi ucieczki, przyniósł oczekiwany rezultat. Kolumna przednia i tylna zostały otoczone, tym samym uniemożliwiając Rzymianom ucieczkę. Armia rzymska nie była w stanie uformować szeregów, co spowodowało rzeź wśród jej żołnierzy. Była to więc modyfikacja uwzględniająca teren manewru z Kann. Dodatkowo dołączony był tutaj element zaskoczenia.

Bitwa nad Jeziorem Trazymeńskim

Krótka, trzygodzinna bitwa zakończyła się całkowitą klęską Rzymian przypartych do brzegu jeziora, gdzie w panice szukali ratunku przed armią kartagińską. Poległo 15.000 żołnierzy rzymskich, w tym odpowiedzialny za klęskę Flaminiusz. Pozostałe 10 000 żołnierzy poszło w rozsypkę.

Antyczna tradycja mówi, że z powodu ilości krwi, jaka wymieszała się w ciągu trzech dni z wodą w jeziorze, mały strumyczek doprowadzający wodę do jeziora nazwano Sanguineto,  czyli „Krwawa Rzeka”.

Konsekwencje


Dyktator Fabiusz Maksimus. Posiadał dwa przydomki. Pierwszy, Verrucosus oznacza „pokryty brodawkami”, z powodu brodawek, jakie miał nad górną wargą. Drugi przydomek Kunktator, czyli „zwlekający”, wywodził się od jego strategii w rozmieszczaniu wojsk podczas II wojny punickiej.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Hannibal, swoim zwycięstwem nad Jeziorem Trazymeńskim, udowodnił że jest genialnym dowódcą i poważnym zagrożeniem dla niepodległości Rzymu. Bitwa ta była największą zasadzką w historii, która doprowadziła do ogromnej rzezi Rzymian. Wieść o klęsce nad jeziorem Trazymeńskim wywołała panikę w stolicy. Senat zdecydował się powołać na urząd dyktatora Fabiusza Maksimusa. Dyktatorów mianowano niezwykle rzadko. Był to urzędnik nadzwyczajny (extraordinarius), któremu przyznawano władzę absolutną na okres maksymalnie sześciu miesięcy, aby zapobiegł nadzwyczajnym kryzysom, na przykład podczas ciężkiej wojny lub wewnętrznych rewolt.

Fabiusz Maksimus postanowił unikać otwartego starcia z armią Hannibala, prowadząc z Kartagińczykami wojnę na wyczerpanie. Taktyka ta okazała się kosztowna dla Rzymu, prowadziła bowiem do wyniszczenia znacznych połaci kraju. Była też bolesna dla dumy Rzymian, zmuszonych do ustępowania siłom kartagińskim. Jednak dzięki tej strategii udało się Fabiuszowi zapobiec obleganiu któregokolwiek z miast; notorycznie nękał Hannibala, a następnie zepchnął jego siły w górzyste regiony Półwyspu Apenińskiego, gdzie Kartagińczycy nie mogli rozwinąć swojej kawalerii. Udało mu się też przerwać kartagińskie linie zaopatrzenia. Taktyka przyjęta przez Maksimusa uzyskała swoją nazwę – „strategi Fabiana”.

Mimo tych sukcesów w Rzymie narastało zniecierpliwienie i pojawiły się głosy żądające bardziej zdecydowanych działań w walce z wrogiem. Bierność Fabiusza w obliczu zniszczeń dokonanych przez Kartagińczyków pogłębiła tylko niechęć do dyktatora. Po wygaśnięciu jego dyktatury odebrano mu dowództwo nad armią. Nowi konsulowie postanowili rozpocząć działania ofensywne i uderzyć na siły Hannibala, jednak w bitwie pod Kannami (216 rok p.n.e.) ponieśli klęskę w starciu z jego siłami. Rzym znalazł się na krawędzi zagłady.

Przypisy

  1. "Ponieważ jednak rachuba czasu wyprzedzała wówczas kalendarz słoneczny o blisko dwa miesiące, liczyć można, że bitwa rozegrała się, według wyrównanego później kalendarza, już w kwietniu 217 roku p.n.e." (Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta, ks. XXI-XXVII, tłum. M. Brożek, s. 73, przypis 20)

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego finansowego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!