Zdobycie Rzymu przez Wizygotów w 410 roku n.e.

Zdobycie Rzymu przez Wizygotów, Joseph-Noël Sylvestre

Kiedy w 410 roku n.e. Wizygoci zdobywali Rzym, współczesnym wydawało się, iż nastąpił koniec cywilizowanego świata. De facto Rzym nie miał już tak wielkiego znaczenia jak niegdyś, jednak nadal był symbolem państwowości.

Tło wydarzeń


Alaryk i jego współplemieńcy walczyli jako federaci (sprzymierzeńcy) w armii Teodozjusza I w walkach z uzurpatorem Eugeniuszem pod koniec IV wieku n.e. Po śmierci Teodozjusza w 395 n.e. zbuntowani Wizygoci zerwali wcześniejsze porozumienie z Rzymem i obrali na swojego króla Alaryka z rodu Baltów.

Wiosną 395 n.e. armia wizygocka pod jego wodzą ruszyła przez Trację i Macedonię na Ateny, które zostały przez nią prawdopodobnie zdobyte i złupione. Wizygoci pomaszerowali na położone w południowo-zachodniej Grecji Elis, gdzie ich obóz został otoczony przez wojska wodza rzymskiego, Stylichona. Z niewiadomych przyczyn Stylichon pozwolił Wizygotom na wycofanie się.

Cesarz Cesarstwa Wschodniego Arkadiusz próbował przeciągnąć Alaryka na swoją stronę przez mianowanie go najwyższym zwierzchnikiem wojskowym w prowincji Illiricum. W 401 n.e. Alaryk przekroczył Alpy i przystąpił do oblężenia Mediolanu, w którym schronił się cesarz Honoriusz. Przybyły z pomocą Stylichon stoczył z Wizygotami bitwę pod Polencją 6 kwietnia 402 n.e. Po tym starciu Alaryk zobowiązał się opuścić granice Italii.

Wizygoci w Atenach

Wizygoci ponownie najechali Italię już w następnym roku i jeszcze raz zostali zatrzymani przez Stylichona, tym razem pod Weroną. W wyniku traktatu musieli wystawić zbrojny kontyngent armii pomocniczej, przydzielono im też ziemie nad rzeką Sawą. Alaryk na rozkaz cesarza najechał Ilirię Wschodnią, którą miał zdobyć dla Honoriusza. Illiria nie została zdobyta, lecz Alaryk zażądał od Rzymu wypłacenia ogromnego odszkodowania za poniesione straty. Obiecanego odszkodowania jednak Honoriusz nie wypłacił. Zamordowanie Stylichona, sojusznika Alaryka, antygermańskie pogromy w miastach Italii oraz niewypłacenie odszkodowania spowodowały ponowny najazd Wizygotów jesienią 408 n.e.

Wściekły Alaryk postanowił ukarać niesłownego cesarza i najechał bezbronną Italię. W listopadzie 408 roku n.e. Alaryk wraz z armią zjawił się pod bramami Rzymu. Podczas oblężenia, w mieście zapanował głód. Wizygoci nie podjęli jednak szturmu, godząc się na pertraktacje pokojowe z senatem rzymskim, który obiecał im wysoki haracz (5 tys. funtów złota i 30 tys. funtów srebra). Po odejściu Wizygotów do Etrurii, Honoriusz na początku 409 roku odrzucił decyzję senacką, ściągając dodatkowe wojska do walki z Wizygotami. Alaryk ponownie podszedł po mury Rzymu, zajmując port Ostia.

Pod koniec roku Wizygoci wymusili na senacie obwołanie nowego cesarza, którym został Pryskus Attalus. Wkrótce Wizygoci podjęli kolejne walki z Honoriuszem, nie odnosząc jednak większych sukcesów.

Latem 410 roku n.e. Alaryk zdecydował się zdetronizować Attalusa, z którym poróżnił się w kwestii kampanii w Afryce. Doszło też do negocjacji z Honoriuszem, zostały one jednak zerwane przez Honoriusza. Wzburzony tym faktem Alaryk podszedł po raz trzeci pod Rzym.

Oblężenie Rzymu


Łupienie Rzymu przez Wizygotów,  Évariste-Vital Luminais

Po krótkim oblężeniu, na skutek zdrady części mieszkańców, nocą dnia 24 sierpnia 410 roku Wizygoci wdarli się do miasta bramą Porta Salaria. Przez trzy dni grabili wszystko co tylko wpadło im w ręce. Towarzyszyli im w tym rzymscy niewolnicy. Podpalano i plądrowano znaczniejsze budynki (Mauzoleum Augusta, Hadriana). Wszelkie dobra ruchome były zabierane, w tym cenne cyborium (2, 025 funta srebra), które było darem od Konstantyna I. Budowle były niszczone, z wyjątkiem okolic starej kurii rzymskiej i Porta Salaria. Ogrody Sallustiusza uległy spaleniu i nigdy już nie zostały odbudowane. Zniszczone zostały także Bazylika Juliia i Bazylika Emilii. Wizygoci oszczędzili budowle kościelne – dwie główne bazyliki: Piotra i Pawła (Wizygoci byli arianami).

Do niewoli dostało się wielu Rzymian, w tym przyrodnia siostra cesarza Honoriusza – Elia Galla Placydia, którą Alaryk potraktował ze wszelkimi honorami. Inni Rzymianie zostali albo zabici, albo uciekli z Rzymu i masowo próbowali przedostać się do Afryki. Mieszkańcy Rzymu byli torturowani, w celu ujawnienia swoich ukrytych kosztowności. Jedną z takich osób była 85-letnia święta Marcela Rzymianka, która według źródeł była bita przez Wizygotów. Najeźdźcy nie dawali wiary Rzymiance, jakoby ta wiodła ascetyczne życie. W wyniku obrażeń kobieta zmarła.

Wizygoci planowali przeprawić się z Półwyspu Apenińskiego do Afryki Północnej i osiąść na żyznych ziemiach. Alaryk zdawał sobie sprawę, że dysponując ogromnymi zasobami zboża mógłby oddziaływać na cesarza i zmuszać go do kompromisu oraz odgrywać znaczącą rolę polityczną w obszarze Morza Śródziemnego. Ostatecznie plany zostały zniweczone przez trzydniową burzę w Cieśninie Mesyńskiej, która zniszczyła flotę. Jego zamysł zrealizował później Genzeryk, wódz Wandalów.

W grudniu 410 roku Alaryk zmarł, a jego miejsce zajął Ataulf. Według legendy Alaryka pochowano w korycie rzeki Busento, w pobliżu miasta Cosenza, a wraz z nim cały majątek, jaki zdobył w Italii. Przez cały 411 rok n.e. Wizygoci pozostali w Italii doszczętnie ją plądrując i dowodząc nikłości państwa rzymskiego na zachodzie.

Znaczenie


Jak na ówczesne warunki Rzym został w pewnym stopniu oszczędzony. W starożytności miasta i jej mieszkańców spotykały rzezie i masowe zniszczenie. W 410 roku n.e. Wizygoci skupili się na zdobyciu bogactwa, niżeli dewastacji i mordowaniu. Większość budowli przetrwała, jednak została ogołocona z wszelkich zdobień i cennych kruszców.

Wyznawcy tradycyjnych bóstw rzymskich winą za upadek Rzymu obarczali chrześcijaństwo, które w ich opinii spowodowało gniew boży. Masowo wysnuwane oskarżenia pod adresem chrześcijaństwa spowodowały, że ówczesny wielki myśliciel chrześcijański – święty Augustyn wydał ogromne dzieło w dwudziestu dwu księgach zatytułowane De civitate Dei („O państwie bożym”). W nim odniósł się do wszelkich oskarżeń, podkreślając że Rzym przez całą swoją historię mierzyć się musiał z kataklizmami, a wiara pogańska jest nad wyraz dziwaczna.

Podsumowując,  straty materialne były niczym w porównaniu do strat duchowych. Zdobycie Rzymu było wielkim szokiem dla mieszkańców Italii, przekonanych o potędze miasta. Przez całe Imperium krążyła wieść złożona z dwóch słów: Roma capta  („Rzym wzięty”). Ostatni raz Rzym został zdobyty i splądrowany niemal osiemset lat wcześniej. Dokonali tego Galowie w 387 p.n.e. pod wodzą Brennusa, którzy jednak rywalizowali z wówczas jeszcze nieliczącą się małą mieściną. Przez ten czas Rzym stał się stolicą świata śródziemnomorskiego i kolebką państwowości rzymskiej. Na wieść o grabieży „Wiecznego Miasta” święty Hieronim wołał z rozpaczą: „Cóż ocaleje, skoro Rzym ginie!”1.

Przypisy

  1. Św. Hieronim, Listy, Warszawa 1953, t. II. s. 402.

Źródła wykorzystane

  • Gazda Daniel, Pola Katalaunijskie 451, Warszawa 2005
  • Heather Peter, Upadek Cesarstwa Rzymskiego, Poznań 2006
  • Koper Sławomir, Życie prywatne i erotyczne w starożytnej Grecji i Rzymie, Warszawa 1998
  • Krawczuk Aleksander, Poczet cesarzy rzymskich, Warszawa 2004
  • Matyszak Philip, Wrogowie Rzymu, Warszawa 2007

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!