Wybuch Wezuwiusza

Dnia 24 sierpnia 79 roku n.e. wysoki na 1281 metry n.p.m. Wezuwiusz (Vesuvio) nieoczekiwanie wznowił działalność erupcyjną, pokrywając okolicę huraganem popiołów, lapilli, gazów trujących i materiałów erupcyjnych. W tym czasie potoki lawy zmieszanej z błotem spływały po stokach wulkanu.

Widok na masyw Wezuwiusza z Pompejów.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Wybuch był tak nagły i nieoczekiwany, że zupełnie zaskoczył ponad trzy tysiące mieszkańców Pompejów. Erupcja została poprzedzona serią trzęsień ziemi również w regionie naddunajskim. Po ustaniu erupcji Pompeje, Herkulanum i Stabie przykryła ponad sześcio-metrowa warstwa popiołów, która śmiertelnie dławiąc miasta zachowała świadectwa życia jego mieszkańców, na zawsze unieruchomione w momencie tragedii. Następstwa wybuchu Wezuwiusza siały strach i śmierć w kwitnących regionach Kampanii. Popioły dotarły nawet do tak odległych terenów jak Egipt czy Syria. Chmury popiołu dotarły aż do Rzymu, przesłaniając przez kilka dni słońce i wywołując panikę. Zniszczeniu uległo także wiele innych miast.

Wybuch miał miejsce prawie dwa miesiące po objęciu panowania przez cesarza Tytusa Flawiusza (24 czerwca 79 rok n.e.), starszego syna byłego cesarza Wespazjana.


Tak poważny kataklizm był dla starożytnych Rzymian największym możliwym wstrząsem, nawet w porównaniu do zdarzających się trzęsień ziemi. Dla cesarza Tytusa był to znak od bogów o ich gniewie, za wcześniejsze zdławienie powstania w Judei. Władca przedsięwziął odpowiednie środki (igrzyska, udzielanie zapomóg), aby ulżyć mieszkańcom stref dotkniętych klęską. Na domiar złego w następnym roku Rzym nawiedziła epidemia dżumy oraz kolejny już, duży pożar miasta. Wszystkie te wydarzenia mogły być powodem przedwczesnej śmierci Tytusa we wrześniu 81 roku n.e. Tytus umarł młodo w wieku zaledwie 42 lat.

Zasięg wybuchu Wezuwiusza
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Tak katastrofę opisuje naoczny świadek Pliniusz Młodszy, w liście do swojego przyjaciela historyka Tacyta (wuj o którym wspomina autor to Pliniusz Starszy):

My patrzący z daleka, bo z Misenum, początkowo nie byliśmy pewni, która to góra dymi chmurą. Dopiero później rozpoznano, że to Wezuwiusz. A chmura ta swoim kształtem najbardziej przypominała drzewo, i to właśnie pinię, wzbijała bowiem w niebo jakby pień prosty i wysoki, tam rozpościerając gałęzie. Sądzę, że wynosił ją mocny podmuch, stopniowo słabnący, albo też uginała się pod własnym ciężarem. Wydawała się to biała, to znów szara i popstrzona, zależnie od tego, czy popiół niosła, czy też ziemię. Była mniej więcej siódma godzina dnia. Moja matka pierwsza oznajmiła wujowi, że pokazała się chmura tak niezwykła. Ona zaś już zażył kąpieli słonecznej i potem zimnej, jak zjadł coś leżąc i właśnie studiował. Zażądał sandałów, wszedł na miejsce, z którego najlepiej mógł oglądnąć niezwykłe zjawisko. Jako człowiek uczony uznał, że godne ono bliższego zbadania, rozkazał więc przygotować lekki okręt liburnijski. Zaproponował także, abym z nimi jechał, odpowiedziałem jednak, że wolę pracować, a właśnie on sam dał mi coś do pisania.
Gdy już wychodził z domu wręczono mu list pani Rektyny, przerażonej bliskością niebezpieczeństwa, ponieważ willa jej leżała u stóp góry i nie było żadnego sposobu wydostania się stamtąd prócz okrętem; błagała więc, by ją Ratowa. Natychmiast zmienił swój plan. Miał płynąć powodowany pasją badawczą, obecnie zaś powziął zamiar wielkoduszny; wyprowadził na morze trójrzędowce i wszedł na pokład, aby nieść pomoc nie tylko Rektynie, lecz także mnóstwu ludzi, tamto bowiem piękne wybrzeże było gęste zamieszkane. Śpieszy tam, skąd inni uciekają. Trzyma kurs i steruje wprost ku zgrozie. Miał wtedy lat 56.
Pewnie jednak chciałbyś wiedzieć, co ja przeżyłem pozostawiony w Misenum, jakie lęki i jakie wypadki? Otóż po wyjeździe wuja zająłem się nauką, bo przecież po to zostałem. Następnie kąpiel, wieczerza, sen niespokojny i krótki. W dniach poprzednich już się dawało odczuć drżenie ziemi, było jednak o tyle mniej straszne, że w Kampanii częste. Ale tej nocy wzmogło się ogromnie. Można było sądzić, że wszystko nie tylko się porusza, ale wnet runie. Wbiegła do mej sypialni matka, właśnie gdy ja już wstawałem, żeby ją zbudzić, jeśliby spała. Usiedliśmy na placu między budynkami a morzem. Nie wiem, czy mam to nazwać stałością ducha, czy też nierozwagą (a miałem wtedy lat 18): zażądałem książki Tytusa Liwiusza i czytałem ją, jakby nic się nie działo, ba, nawet robiłem sobie wypisy!

Aleksander Krawczuk, Poczet cesarzy rzymskich, s. 131.

Data wybuchu


Istnieje teoria, że wybuch miał miejsce w listopadzie – pojawiają się daty 23, 24 i 25 XI. Rozbieżności wynikają z rozbieżności w interpretacji źródeł historycznych i archeologicznych. Na podstawie analizy tych pierwszych (konkretnie listów Pliniusza Młodszego do Tacyta) ustalono datę sierpniową i ona występuje szeroko w nauce. Po prostu uznano przekaz współczesnego historyka za wiążący. Obecnie jego autentyczność jest dyskutowana, bo pojawiły się wątpliwości odnośnie poprawności tej daty w zachowanych rękopisach. Jednak „końcem lata” opowiada się także Kasjusz Dion w 66 księdze swojego dzieła. Teoria listopadowa zyskała na znaczeniu w wyniku badań w Pompejach. Odkrywano w ruinach miasta szczątki owoców i warzyw, które w sierpniu jeszcze nie powinny występować. Znaleziono w mieście także monetę okolicznościową (Rosaria Ciardiello opisała to znalezisko), która nie mogła zostać wybita przed październikiem 79 n.e.

Wizualizacja erupcji Wezuwiusza


Źródła wykorzystane

  • Angela Alberto, Pompeje. Trzy ostatnie dni, Warszawa 2017
  • Duda Sebastian, Gniew wulkanu, "Gazeta Wyborcza", 12 lipca 2013
  • Macha–Aslanidou Anna, Pompeje i Herkulanum – dzień zagłady, 25 października 2012

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego finansowego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Portal IMPERIUM ROMANUM istnieje od 2004 roku i przez ten czas udało mi się zgromadzić mnóstwo materiałów na temat starożytnego Rzymu. Stronę wielokrotnie przerabiałem graficznie, aby maksymalnie dopasować nawigację do potrzeb internautów. Myślę, że udało mi się to w końcu osiągnąć. Od samych początków, na stronie głównej, znajdowała się moja własna myśl – według mnie znakomita: Na chwałę Cezara i Ludu Rzymskiego pójdź drogą zwycięstwa, drogą wielkiego Imperium! I to nią się kieruję przy tworzeniu strony.

Skontaktuj się z autorem strony | #imperiumromanum