Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Szerzej o serialu The Destiny of Rome – Wojny imperiów


Scena z serialu "The Destiny of Rome – Wojny imperiów".

Ten francuski miniserial historyczny zasługuje na uwagę z kilku powodów. Po pierwsze, aktorzy mówią w nim płynnie po łacinie (choć nie bez akcentów). Po drugie świetnie i realistycznie przedstawiono tam bitwy lądowe i morskie. Po trzecie, ujrzymy w nim naszego rodaka, Pawła Deląga, i to w głównej roli.

Serial opowiada o okresie następującym tuż po śmierci Juliusza Cezara. Jesteśmy m. in. świadkami istotnej mowy pogrzebowej (laudatio) Marka Antoniusza, w której rozbudził on chęć pomszczenia szczodrego Cezara wśród ludu. Na uwagę w serialu zasługują wstawki od różnych historyków, głównie francuskich, którzy tłumaczą co ważniejsze kwestie. Wspomnianą mowę pogrzebową rozebrali na czynniki pierwsze, wskazując na kunszt retoryczny Antoniusza, który to nie nawoływał wprost do zabicia spiskowców, lecz rozbudził po prostu w ludzie chęć odwdzięczenia się Cezarowi za jego dobrodziejstwa (w testamencie zapisał on ludowi swoje ogrody).

Szczególnie dobrze przedstawiono w serialu postacie historyczne. Łatwo jest zgodzić się z zaproponowanym przez twórców wyglądem i zachowaniem głównych postaci. Marek Antoniusz, grany przez naszego rodaka (który doświadczenie odgrywania rzymskiego patrycjusza wyniósł z „Quo Vadis”), prezentuje się jako doświadczony mąż stanu. Budzi respekt, zdaje się być świetnym wojownikiem i kimś, kto jest w stanie zastąpić Cezara. To osoba, której można by zaufać, a nawet powierzyć losy państwa. Zapewne takiego obrotu spraw spodziewał się sam Antoniusz, lecz usłyszawszy testament Cezara (która to scena również przedstawiona jest w serialu) musiał się srogo zawieść. Oto głównym spadkobiercą zmarłego stał się młodziutki Oktawian. Postać ta w serialu fizycznie zdecydowanie nie budzi respektu. To wychudły młokos, który przy Antoniuszu nie prezentuje się ani godnie, ani potężnie. Ten kontrast tym bardziej uwypukla więc dokonania Oktawiana, który to jedynie swą ambicją i zmysłem politycznym zdołał wkrótce przejąć całą władzę. Ostatnim elementem wielkiej trójcy tamtych czasów jest Kleopatra, która, jeśli się nie mylę, mówi z kolei w serialu czystą greką, co jest kolejnym smaczkiem. To osoba zmysłowa, której decyzje śledzimy z niepokojem, nie wiedząc (jeśli nie znamy, rzecz jasna, historii), po której stronie stanie. Po śmierci Cezara znajdowała się ona bowiem w patowej sytuacji i miała wrażenie, że z każdej strony czeka ją niebezpieczeństwo. Cezar był jej protektorem, sama Kleopatra zaś nie wzbudzała sympatii i szacunku wśród konserwatywnych senatorów. Antoniusz również nie wiedział, czego się może po niej spodziewać – do czasu aż osobiście ją poznał. Wybuchło wtedy między nimi płomienne uczucie (wątek podjęty przez szereg sztuk teatralnych i filmów, jak np. „Antoniusz i Kleopatra” z 1972r.), które szybko zasłoniło rozsądek Antoniusza. Marek i Kleopatra, jako osoby niezwykle bliskie Cezarowi, niosły za sobą znamię znajomości z tym wielkim człowiekiem. Była to podstawa, która ich połączyła – oboje zawdzięczali swoją nadzwyczajną pozycję i sukcesy właśnie zamordowanemu w 44 roku p.n.e dyktatorowi.

Serial dobrze oddaje kontrast między politycznymi ambicjami Oktawiana a skupieniem na miłości Antoniusza. Marka nie obchodziło już, co mówi się o nim w Rzymie. Wolał spędzać czas razem z Kleopatrą, zaślepiony wielkim uczuciem. Wykorzystywał to Oktawian, rozpowszechniając przeciw dawnemu sojusznikowi w walce z mordercami Cezara oszczercze plotki i pomówienia. Serial przedstawia sceny, kiedy to Marek zajmuje się żartowaniem z Kleopatrą na błahe tematy, podczas gdy Oktawian rozkręca przeciw niemu propagandową machinę. Dobrze oddano też zmieniające się nawyki Antoniusza, który chętnie dyskutował z filozofami i, na wzór grecki, zapuścił brodę, nosząc przy tym tradycyjny strój helleński.

Poza adekwatnym przedstawieniem rysów (zarówno psychicznych, jak i fizycznych) historycznych postaci, serial radzi sobie naprawdę dobrze z wizualizowaniem słynnych bitew. Oddano m. in. realia krwawych starć lądowych między wojskami Oktawiana i Antoniusza a armią Brutusa i Kasjusza. Obejrzenie walk znanych z kart historycznych ksiąg niejako „na żywo” to wspaniałe doznanie, zwłaszcza, jeśli dobrze oddano drobne szczegóły uzbrojenia walczących legionistów, a to właśnie zrobiono w tym miniserialu. Jeszcze lepiej prezentują się bitwy morskie. Pierwsze skrzypce, rzecz jasna, gra tu bitwa pod Akcjum. Opatrzona jest gęstym komentarzem współpracujących przy produkcji serialu historyków i przedstawiona w realistyczny sposób. Na szczególną uwagę zasługuje przedstawienie mechanizmu działania stworzonego przez Agryppę harpaxu – wynalazku, który być może zapewnił flocie Oktawiana zwycięstwo. Symulacja działania tego swoistego harpuna wystrzeliwanego z wielką mocą z balisty jest plastyczna i zrozumiała. Podobnie jak wcześniej, co innego jest o tym czytać, a co innego zobaczyć to w akcji – a właśnie to umożliwia nam opisywany serial.

Łacina, z której korzystają aktorzy grający w „The Destiny of Rome” jest kolejnym smaczkiem dla miłośnika starożytnego Rzymu. Mimo że np. Oktawian mówi z lekkim francuskim akcentem, to nadal jest to powiew świeżości w ujęciu tematu antyku. Hollywoodzkie produkcje przyzwyczaiły nas do języka angielskiego, toteż pomysł przedstawienia kwestii mówionych w formie czystej łaciny wydaje się czymś naprawdę nietuzinkowym. Przyjemnie jest usłyszeć Rzymian mówiących prawdziwie „po rzymsku”.

Zachęcam do samodzielnego sprawdzenia opisywanego serialu. Trwa on niecałe 2 godziny, a czas ten na pewno nie będzie stracony. Nie odniósł on co prawda spektakularnych sukcesów, nie było o nim głośno, ale ma w sobie dużą wartość – szczególnie dla osoby interesującej się historią starożytnego Imperium Romanum.

Autor: Juliusz Rakowski

Źródła wykorzystane

  • Plutarch, Żywoty sławnych mężów (Żywot Marka Antoniusza), tłum. Mieczysław Brożek, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1997
  • The Destiny of Rome, reż. Fabrice Hourlier, scen. Stephanie Hauville i Fabrice Hourlier, prod. Fabrice Hourlier i Sylvie Barbe, 2011

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego finansowego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!