Ta strona nie może być wyświetlana w ramkach

Przejdź do strony

Jeśli znajdziesz błąd ortograficzny lub merytoryczny, powiadom mnie, zaznaczając tekst i naciskając Ctrl + Enter.

Neron – czy taki zły?


Jest wielu ludzi w historii świata, których literatura skrzywdziła, bądź wypaczyła nam tych ludzi osąd, bądź też wytworzyła legendę, która w opinii społecznej trwa pomimo faktów. Porucznik Ordon nie zginął na reducie na Woli, lecz wiele lat później we Florencji, a średniowieczny wzorzec rycerza, Roland, zginął z rąk baskijskich górali, nie Arabów.

Wizerunek cesarza Nerona.

Ale w pamięci mamy ich literackie wzorce. Pośród nich, chyba najgorszej opinii dorobił się cesarz Neron, któremu nasz noblista Sienkiewicz przykleił metkę krwawego szaleńca, mordercy chrześcijan, despoty, matkobójcy. Trudno o bardziej krzywdzącą opinię tego bardzo wrażliwego człowieka. Być może, gdyby o podpalenie Rzymu oskarżono sektę, która w czasach późniejszych nie doszła do władzy (np. wyznawców mitraizmu), Neron traktowany byłby jak każdy inny podobny jemu cesarz, czyli jak facet który miał wady i zalety. W tej fejsbukowej notce postaram się uporać z dotyczącymi Nerona mitami.

Dla ludzi, którzy by ocenić postać Nerona sięgają tekstów źródłowych, pewnym szokiem jest wiadomość, że Neron nie cierpiał walk gladiatorów. Nie cierpiał ich do tego stopnia, że gdy przymuszony religijnym obyczajem musiał takie igrzyska urządzać, zabraniał zabijać pokonanych gladiatorów, ku niezadowoleniu gawiedzi. Otóż ten „despota i szaleniec” uważał walki gladiatorów za przejaw najwyższego barbarzyństwa. Neron miał marzenie, a marzeniem tym był inny Rzym, imperium na wskroś helleńskie. Zgolił on co prawda swoją młodzieńczą bródkę, dając początek igrzyskom młodości – Juwentus (stąd nasze studenckie juwenalia) – ale później znów zapuścił zarost, dając dowód swym helleńskim upodobaniom. To była właśnie pięta achillesowa Nerona. Nie znał się w ogóle na polityce, i uważał (błędnie, jak się okazało), że nie musi się znać. Za to doskonale znał się na muzyce i literaturze.

Tu też dały się znać wpływy późniejszych dziejopisów, którzy koniecznie z tego „wroga chrześcijan” chcieli zrobić kiepskiego twórcę. Podawano, że jego teksty były słabe, a jeżeli były dobre, to pisał je pod dyktando, bądź bezczelnie przepisał od innych. Kłam temu zadał już Swetoniusz, który choć bardzo niechętny Neronowi, przyznać musiał, że rękopisy jego tekstów, które osobiście wykopał w archiwach, noszą ślady poprawek, skreśleń, nadpisań, co jasno dowodzi, że to nie przepisane cudze dzieło, ani tekst pisany pod dyktando, lecz wynik długotrwałej pracy własnej. Poza tym, no ludzie! Nauczycielami Nerona byli najwybitniejsi twórcy tej ery, a kroniki dowodzą, że ten nie był leniwym uczniem. Gdy chciał się nauczyć od Greków gry i śpiewu na kitarze, zaprosił do siebie najwybitniejszego kitardosa, Terpnosa, i zgodnie z jego wskazówkami ćwiczył wiele dni, dzień i noc trenując grę i ton głosu. Z wierszy układanych przez Nerona zachowały się ledwie wersowe okruchy, ale nawet one dowodzą, że stworzył je człowiek na wskroś zaznajomiony z kulturą Hellady.

Neron zaliczył kilka przełomowych okresów w swej historii, choć przeważnie nie miał na nie żadnego wpływu. Zaczęło się od zamordowania Klaudiusza, a później Brytanika, co umożliwiło objęcie mu pełni władzy. Tylko że nie stał za tym Neron, lecz jego matka Agryppina, prefekt pretorianów Burrus, i filozof Seneka. Gdy młody Neron zajmował się studiami nad grecką sztuką, dawni zwolennicy podzielili się na dwa obozy, w jednym stał Burrus i Seneka, w drugim Agryppina i Pallas. Wygrali starcie ci pierwsi, i to oni tak naprawdę stali za wszelkimi politycznymi decyzjami młodego cezara (pamiętajmy, że wtedy to ledwie dwudziestoletni szczawik). To, że Neron musiał zatwierdzić egzekucję matki, nie było w sumie niczym szczególnym, tak dzieje się w kręgach władzy po dziś dzień, i tak działo się w całej historii ludzkości. Agryppina był kobietą złą i zepsutą do szpiku kości, z pewnością zasłużyła na swój los. Pomimo tego Neron nigdy sobie nie wybaczył, iż skazał ją na śmierć, i do końca życia nosił piętno matkobójcy.

Zmarł Burrus, odszedł Seneka, a bezwzględny Tygelin zaczął jątrzyć. I wtedy Rzym spłonął. Noc z 18 na 19 lipca, zaczęło się na kramach otaczających Circus Maximus. Ogień łatwo zajął towary, by przenieść się na Palatyn, Celius i Eskwilin, by w końcu strawić kilkadziesiąt procent miasta. W sumie, w ciasnych uliczkach, drewnianych domkach, pożar nic specjalnego, ale wtedy strawił bodajże 90% miasta. Według dziejopisów reakcje Nerona były dwie. Pierwsza to Neron recytujący wersy o płonącej Troi, co dało szybko poparcie plotkom, że szajbus podpalił Rzym. Bzdura zupełna. Podobne wersy recytował Scypion Afrykański patrząc na niszczoną Kartaginę. Tragedia miasta wprawiała w liryczny nastrój, wodzowie patrzeli na ogień jak zahipnotyzowani, cytując wieszczów. Normalna chyba reakcja wielkich ludzi na tragiczne dzieje?

Michał Bajor jako Neron w „Quo vadis”.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Neron, jak na człowieka wrażliwego przystało, w reakcji na pożar oddaje nieszczęśnikom swe włości, każe w swych ogrodach stawiać baraki dla pogorzelców, obniża ceny zboża. Niestety, knowania wrogiego senatu rzucają podejrzenia na Nerona. Ten, za namową Tygelina, przerzuca piłeczkę na chrześcijan. Wbrew pozorom i opisowi Sienkiewicza, nie było to wcale takie trudne. Otóż chrystki w tym okresie nie byli radosną miłosierną grupką śpiewającą Kumbaja, jak ukazano ich w Quo Vadis, lecz nieco stukniętą sektą apokaliptyczną, przepełnioną wiarą w to, że Chrystus powróci już wkrótce, a wraz z nim ogień wytępi grzeszników. Tak jak dzisiaj np Świadkowie Jehowy, wczesne chrystki wierzyli, że żyją w czasach ostatecznych, obecny porządek wkrótce i tak przeminie, zatem wszelkie dobra materialne nie mają znaczenia. Idealni kandydaci na podpalaczy. Zgodnie z obowiązującym prawem odwetu (ius talionis), ukarano ich śmiercią zbieżną z ich przewinieniem. Także więc to, że w ogrodach Nerona, znajdujących się na terenie obecnego Watykanu, paliły się ludzkie świeczki, nie wynikało z jego szaleństwa, lecz z suchej litery prawa.

Neron był znienawidzony przez ówczesny senat, który wciąż jeszcze żył konserwatywnymi mrzonkami okresu republiki, gdyż trudnił się aktorstwem, poezją i muzyką, czyli czymś, co Rzymianie lubili oglądać, ale czym ich zdaniem powinni się parać Grecy. To wynik dziwnego podejścia Rzymian do greckiego dorobku kulturowego, będącego połączeniem zarazem podziwu i pogardy. Inaczej przedstawiała się pozycja Nerona w prowincjach. Czasy Nerona to okres wewnętrznego pokoju, a w przypadkach wojen w prowincjach granicznych cesarz ufał swym doradcom i w oparciu o ich opinię desygnował do rozwiązania problemu najlepszych dowódców, którzy świetnie wywiązywali się z obowiązków (chociażby Korbulon czy Wespazjan, późniejszy cesarz). Neron przywrócił chwałę greckim igrzyskom, włączając w kanon także pojedynki na poezję i pieśni. Wielki wkład miał w rozwój rzymskiej architektury, paradoksalnie poprzez najbardziej chyba znienawidzony obiekt, czyli Domus Aurea – Złoty Dom. Wcześniejszym greckim wzorcom, pełnym kolumn i prostokątów, przeciwstawił sale oktagonalne, kryte kolistymi kopułami, zamiast trójkątnych dachów. Bez Domus Aurea nie byłoby Panteonu.

Neron okrutnik, kiepski poeta, przewrażliwiony na punkcie swego geniuszu, głosi obiegowa opinia. Tymczasem historia odnotowała zabawną anegdotę, dotyczącą pewnego konsula i byłego namiestnika prowincji Afryka. Otóż ten wywodzący się z niezamożnej rodziny, urodzony w zabitej dechami wiosce niedaleko Reate, nie nawykły do wyszukanych intelektualnych rozrywek prostoduszny człeczyna uciął sobie drzemkę w teatrze, podczas gdy Neron recytował swój utwór Troica. Nie zabrakło oczywiście życzliwych, którzy donieśli o tym cesarzowi. Co zrobił ten krwawy tyran? Zabrał śpiocha na wyprawę do Grecji, by ukazać mu piękno ichniej kultury. Później wysłał go na czele legionów przeciw żydowskim powstańcom w Judei. Tym niefortunnym śpiochem był późniejszy cesarz Wespazjan.

Neron na tronie.

Neron zaniedbał sprawy wojskowe, nigdy nie odwiedzał nadgranicznych legionów, nie zaskarbiał sobie przychylności żołnierzy, skupiony wyłącznie na sztuce. W końcu zatem stanął w obliczu spisków i buntów, z którymi sobie nie poradził. Wydaje się, że największą krzywdę Neronowi wyrządziła matka, która uczyniła go cesarzem – obsadziła go w jedynej roli, jakiej dobrze nie umiał odegrać. Gdyby zamiast tego ostał się bogatym nobilem skupionym na sztuce, być może wymienialibyśmy dziś jego imię obok Horacego, Wergiliusza, Lukiana, a już przynajmniej Mecenasa, bo na sztuki nigdy pieniędzy nie szczędził, i w przeciwieństwie do rzymskiej konserwy widział w sztukach przejaw wyższego rozwoju człowieka, nie zaś zepsucia.

Neron umarł w wieku zaledwie 31 lat, a tu gra go cokolwiek dojrzały Michał Bajor. Przekłamanie jest też co do jego ostatnich słów. Otóż zaiste powiedział on „Jakiż artysta ginie we mnie!”, lecz nie na sam koniec, tylko podczas lamentów w podmiejskiej willi, w której znalazł chwilowe schronienie, gdy uciekał z Rzymu po ogłoszeniu go wrogiem narodu. Ostatnie słowa Nerona brzmiały: „Za późno… oto wierność…” i były skierowane w stronę centuriona, który przybył go pojmać, a który widząc go zranionego w szyję, udawał że chce opatrzyć mu ranę.

Wieść o śmierci Nerona witano w Rzymie zarówno z radością jak i smutkiem. W prowincjach, które nie interesowały się stołecznymi skandalami, cesarza szczerze opłakiwano, a już zwłaszcza w Grecji. Po jego śmierci Imperium przez rok zawładnął chaos, z którego zamętu w końcu na szczyt wypłynął Wespazjan. Wespazjan to był naprawdę równy chłop. O nim może kiedy indziej.

Autor: Gajusz Juliusz Krisbaum

Źródła wykorzystane

  • Ciechanowicz Jerzy, Rzym. Ludzie i budowle

IMPERIUM ROMANUM potrzebuje Twojego wsparcia!

Aby portal mógł istnieć i się dalej rozwijać potrzebne jest finansowe wsparcie. Nawet najmniejsze kwoty pozwolą mi opłacić dalsze poprawki, ulepszenia na stronie oraz serwer. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami na portalu oraz odkryciami ze świata antycznego Rzymu, zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!

Raport o błędzie

Poniższy tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów