Inwazja Cymbrów i Teutonów

(109 - 101 p.n.e.)


Cymbrowie i Teutoni w 120 roku p.n.e. ruszyli przez ziemie celtyckich Bojów i Skordysków na południe. W następnych latach przeprawili się przez Dunaj i w roku 113 p.n.e. pokonali pod Noreią dwa próbujące ich zatrzymać rzymskie legiony, dowodzone przez konsula Gnejusza Papiriusza Karbona.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Pod koniec II wieku p.n.e. Republika Rzymska obejmowała swoją władzą tereny aż do podnóża Alp, skąd też zdarzały się sporadyczne ataki ze strony plemion podalpejskich. Między innymi w latach 143-140 p.n.e. najazdy czyniły grupy Salassów, zamieszkałe w dolinie, w której później utworzono kolonię rzymską Eporedię (obecna Ivrea). W roku 129 p.n.e. i latach następnych miały miejsce najazdy Japodów, Taurysków i Karnów, a w 118 p.n.e. Ligurów. Prowadzono także walki ze Skordyskami z regionu rzeki Sawy.

Lokalne boje toczone w północnej części Półwyspu nie miały jednak żadnego znaczenia, kiedy okazało się, że z północy nadciąga potężne zagrożenie. Ludy germańskie Cymbrów i Teutonów, zmuszone do opuszczenia swoich siedzib na Półwyspie Jutlandzkim (prawdopodobnie w wyniku wzburzeniu morza z powodu trzęsienia ziemi), rozpoczęły masowy exodus. Początkowo skierowały się do Czech i na obecne Morawy, a następnie na terytorium Taurisków w dolnie rzeki Noarus (obecna Drina). Tam też zaatakował je konsul Papiriusz Karbon, który poniósł jednak klęskę w pobliżu Norei (obecne miasto Neumarkt). Po przekroczeniu państwa Helwetów i podążaniu na wschód wzdłuż Alp przekroczyli Ren i wkroczyli do Galii Narbońskiej, niedawno powstałej prowincji rzymskiej. W 109 roku p.n.e. na ich drodze stanęło wojsko rzymskie, które jednak zostało pokonane. Wraz z wejściem na te ziemie germańskich wojsk doszło do wybuchu otwartego buntu Wolków Tektosagów, a na prowincję spłynęli Helweci oraz Tygurynowie. Rzymianie podjęli zdecydowane działania zaradcze. Konsul Serwiliusz Cepion zdobył w 106 roku p.n.e. Tolosę i zagarnął 15 tysięcy złotych w srebrnych talentach, które znalazł w stawie poświęconym bogom. Skarb ten jednak później został w całości skradziony, o co posądzony został sam konsul.

Rzym jednak musiał wypowiedzieć otwartą bitwę najeźdźcy, którego dalsza inwazja groziła zdobyciem stolicy. W 105 roku p.n.e. dwie armie konsularne Serwiliusza Cepiona i Manliusza Maksymusa starły się pod miastem Arausio (obecne Orange w południowej Francji) z barabrzyńcami. Doszło do niewyobrażalnej klęski wojsk rzymskich, w której według pewnych źródeł zginąć miało nawet 100 tysięcy ludzi. Z pewnością liczby te są zawyżone, jednak skala porażki była ogromna. Wiadomość o utracie obu armii zszokowała senat i zmusiła do nagłych decyzji. W tym czasie niezwykle popularnym dowódcą i politykiem Rzymu był Gajusz Mariusz, który dopiero co wrócił ze zwycięskiej kampanii przeciwko królowi numidyjskiemu – Jugurcie. Gajusz Mariusz wybrany został na konsula roku 104 p.n.e. i pozostał nim nieprzerwanie do roku 100 p.n.e., co było precedensem – naruszono w ten sposób procedurę konstytucyjną.

Mariusz, który operował w poprzedniej wojnie w Afryce, pozostawił swoich weteranów na miejscu wraz z obietnicą rozparcelowania tamtejszej ziemi publicznej. W sytuacji braku żołnierzy Mariusz podjął decyzję o zorganizowaniu nowych, masowych poborów bezrolnych ochotników (capite censi). Mariusz przekonał się, że poza liczebnością jego armia za sprawą ambitnego pospólstwa pozyska zapał i agresję. Ochotnicy, proletariat żądny ziemi i pieniędzy, walczył głównie dla zaspokojenia własnych potrzeb, a nie ochrony interesu publicznego. Pewnym jest jednak, że obie strony czerpały z takiej sytuacji tylko korzyści. Mariusz zapoczątkował istnienie wojska klienckiego, które za parędziesiąt lat stanie się narzędziem w rękach ambitnych polityków rzymskich. Ponadto dokończono zapoczątkowaną kilka lat wcześniej reformę uzbrojenia oraz budowę legionu, którego stan liczebny osiągnął 6000 ludzi podzielonych na 10 kohort po 600 legionistów każda. Uzbrojenie ujednolicono we wszystkich oddziałach, bez rozróżniania między zbroją lekką a ciężką. Każdy legionista posiadał hełm, zbroję, owalną tarczę, pilum, gladiusa. Nie liczyły się różnice ekonomiczne i społeczne. Z armii zniknęła piechota lekkozbrojna, którą zastąpili łucznicy i procarze. Jazda stanowiona była przez kontyngenty sprzymierzonych i prowincjonalnych.

Popiersie Gajusza Mariusza.

Tak więc, kiedy kolejne hordy barbarzyńców zaatakowały, Mariusz miał już odpowiednio wyszkoloną i przygotowaną armię. W Galii Narbońskiej pojawiły się liczne zastępy Teutonów, wspieranych przez inne ludy germańskie, m.in. Ambronów. Ich celem była Italia. Gajusz Mariusz zdecydował się przepuścić barbarzyńców, których następnie zaatakował jesienią 102 roku p.n.e. w pobliżu Aquae Sextiae (obecne Aix-en-Provence). W bitwie trwającej dwa dni wojskom rzymskim udało się urządzić ogromną rzeź, w której to poległo lub trafiło do niewoli blisko 100 tysięcy Germanów. Cymbrowie w tym czasie zawrócili w kierunku Alp i zeszli do Italii wzdłuż doliny Adygi z zamiarem działania razem z Teutonami czekającymi w dolinie padańskiej według wielkiego planu inwazji. Wojsko wysłane im naprzeciw pod dowództwem Kwintusa Lutacjusza Katulusa, nie powstrzymało marszu, ale zdołało utrzymać nad nimi kontrolę podczas odwrotu do Padu.

W trakcie tych wydarzeń dogonił ich Mariusz na czele swoich wojsk. Wraz z armią Katulusa w sile 50 tysięcy legionistów stawił czoła zmasowanej grupie barbarzyńców (około 200 tysięcy) na równinie Campi Raudii (Campus Raudius) w pobliżu Vercellae. Rzymianie doszczętnie pokonali wroga, zabijając 65 tysięcy Cymbrów, a resztę biorąc do niewoli. Zagrożenie upadku Rzymu po raz drugi w historii zostało wyeliminowane.

Konsekwencje


Gajusz Mariusz, po zwycięskiej kampanii, przypisał sobie wszelkie zasługi. Jego towarzysz broni – Lutacjusz Katulus, pomimo skutecznego hamowania Cymbrów nie został specjalnie odznaczony. Mariusz został przywitany w Rzymie, jako ojciec ojczyzny i trzeci założyciel Rzymu – obok Romulusa i Marka Furiusza Kamillusa, oraz nagrodzony szóstym konsulatem na rok 100 p.n.e.

Starcie Rzymian z Cymbrami i Teutonami było pierwszym kontaktem świata rzymskiego z Germanami. Inwazja mimo, że skutecznie powstrzymana, jasno podkreśliła potrzebę zacieśnienia kontroli nad alpejskimi przełęczami. W tym celu Rzym musiał podjąć dalsze kroki mające na celu ściślejszą integrację doliny padańskiej ze stolicą.

Źródła wykorzystane

  • Historia Powszechna t. 4. Konsolidacja hellenizmu. Początki Rzymu i przemiany świata klasycznego, kons. prof. dr hab. E. Papuci-Władyka, prof. dr hab. J. Ostrowski
  • Jaczynowska Maria, Dzieje Imperium Romanum, Warszawa 1995

Zostań Patronem IMPERIUM ROMANUM!

Jeżeli masz chęć wsparcia największego polskiego portalu o antycznym Rzymie w jego dalszym rozwoju, zachęcam do objęcia IMPERIUM ROMANUM patronatem. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!