Auspicje


W przypadku, kiedy trzeba było skonsultować się z bogami w jakiejś ważnej sprawie państwowej, zadanie powierzano kapłanom – augurom. Wróżyli oni na podstawie lotu ptaka, obserwacji kur, które w Rzymie były uznawane za święte, zachowań zwierząt, z przypadkowych znaków tj. skrzypniecie krzesła, podmuch wiatru, który gasi lampkę i wreszcie z przypadkowo wypowiedzianych słów.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Auspicjum był to rytuał rzymski o korzeniach praindoeuropejskich mający na celu wywnioskowanie woli bogów z lotu wielkich ptaków drapieżnych, przede wszystkim orła, sępa oraz kilku innych gatunków, których identyfikacja jest sporna. Termin pochodzi od słowa auspicium (od avis, czyli ptak oraz specere, czyli patrzeć).
Terminem auspicium określano również mające ten sam cel obserwacje zachowania drobiu (np. kur) specjalnie do tego celu przechowywanego w klatkach. W celu uzyskania znaku kury karmiono ziarnem i patrzono, co się stanie: im łapczywiej jadły, tym wynik był pomyślniejszy. W wyniku sięgającego jeszcze starożytności pomieszania pojęć terminem auspicium określano również inne rodzaje nadprzyrodzonych znaków i wszelkiego rodzaju wróżb, takie jak znaki powstałe w wyniku obserwacji piorunów (fulgurationes), wnętrzności zwierzęcych (haruspicina), proroczych snów (somnia), czy transów (vaticinationes).

Zwykłe obserwowanie lotu ptaków określano auspicia ex avibus i była to podstawowa forma auspicji. Najczęściej zwracano uwagę na lot wron czy kruków. Czasami zwracano też uwagę na sam ptasi krzyk (oscina) i w tym przypadku najczęściej obserwowano dzięcioły i orły. Dla Rzymian pomyślną wróżbą był wysoki lot ptaków (praepes), mniej cieszono się z niskiego lotu (infera).

Istniały także inne rodzaje wróżb związanych z ptakami. Jedną z nich były auspicia ex tripudiis, które polegały na obserwacji zachowania świętych kur podczas jedzenia. Jako, iż święte kury były specjalnie w tym celu hodowane, tego typu wróżba była łatwiejsza do przeprowadzenia – nie trzeba było oczekiwać na pojawienie się na niebie „wolnych” ptaków. Gdy święte kury rzucały się łapczywie na ziarna, iż te aż wypadały im z dziobów podczas jedzenia, odczytywano to za wróżbę jak najbardziej pomyślną (tripudium solistimum). Często więc głodzono ptaki, by później wróżba wypadała po myśli zainteresowanych.

Auspicje, jak zgodnie twierdzą starożytni pisarze, są starsze niż sam Rzym. Obrzędy te są kojarzone z Latynami, najwcześniejszymi mieszkańcami miasta i mało prawdopodobne, że zostały przejęte od Etrusków. Cyceron, sam będąc augurem, w swojej pracy „De divinatione” wskazuje na różnice między auspicjami a systemem Etrusków i nie wspomina o praktykowaniu przepowiadania z zachowania ptaków przez Etrusków. Auspicja praktykowano także poza Rzymem (np. w starożytnej Grecji), jednak to właśnie Rzymianie opracowali i przekazywali z pokolenia na pokolenie przepisy dotyczące tego obrzędu. Wierzono, że ujawniona wiedza pochodziła od Jowisza, a ptaki uważano za jego posłańców.

Auspicja znano też w Galii, Umbrii, Grecji (wcześniej wspomnianej) oraz Azji Mniejszej, jednak najwięcej wiadomości o nich mamy od Rzymian. Jest też prawie pewne, że tylko Rzymianie opracowali wszystkie rytuały dotyczące auspicjum z drobiazgową dokładnością i ustalili ścisłe przepisy ich stosowania. Było to konieczne, ponieważ auspicja, sprawowane przez specjalną kastę kapłanów zwanych augurami, stanowiły połączenie ustroju Republiki Rzymskiej z jej religią państwową. Wszystkie niemal decyzje, jakie zapadały w republice, wszyscy wybrani urzędnicy, wszystko niemal wymagało przed wejściem w życie inauguracji, czyli potwierdzenia przez augurów i za pomocą auspicjów, że dane fakty są zgodne z wolą bogów (albo przynajmniej nie napotykają ich sprzeciwu). Na podstawie znaków wróżebnych orzekano, czy dzień nadaje się do pełnienia urzędów (dies fasti), czy też nie. System ten pozwalał nawet na blokowanie posiedzeń komicjów ludowych. W starożytnym Rzymie wykształcił się naturalny podział na auspicje publiczne (auspicia publica) oraz auspicje prywatne (auspicia privata).

PAMIĘTAJ!
Auspicje to nie wróżby

Auspicja publiczne, dotyczące spraw państwa, nazywano zwykle po prostu auspicia. Mogli im przewodniczyć jedynie reprezentanci państwa, którzy pośredniczyli między bogami a państwem. Chociaż wszyscy patrycjusze mogli odprawiać auspicja, jedynie patrycjusze-urzędnicy rzeczywiście je posiadali. Z chwilą objęcia urzędu patrycjusze otrzymywali auspicja, w czasie sprawowania urzędu posiadali je, zaś w momencie ustępowania z urzędu zdawali je.

Kiedy nie było żadnego urzędnika-patrycjusza, auspicja przechodziły w ręce ogółu patrycjuszy (auspicia ad patres redeunt). Taka sytuacja miała miejsce w czasach monarchii, kiedy po śmierci króla patrycjusze wybrali tymczasowego władcę (interrex) i nadali mu prawo sprawowania auspicjów. W ten sposób mógł pośredniczyć między bogami i państwem w wyborze nowego króla. Podobnie w czasach republiki, kiedy unieważniono auspicja towarzyszące wyborom konsulów i w rezultacie odwołano ich z urzędów, patrycjusze skorzystali z interregnum do odnowienia auspicji i przekazania ich nowym urzędnikom.

W życiu rodzinnym Rzymian również występowały obrzędy i wróżby (auspicja prywatne). Przed podjęciem ważnych decyzji pytano bogów o radę i przeznaczenie. W życiu rodzinnym starano się dopełniać pewnych rytuałów i ceremonii. Były one skrzętnie pielęgnowane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ich wykonanie musiało być bardzo dokładne i staranne. Zwykłe kaszlnięcie przesądzało o powtórzeniu ceremoniału. Jedną z najczęstszych okoliczności auspicia privata był ślub. Obecność prywatnych auspicjów przy zawieraniu małżeństw była ważnym argumentem patrycjuszy przeciwko łączeniu się z plebejuszami. Twierdzili oni, że spowodowałoby to zakłócenie auspicjów publicznych i prywatnych. Wydaje się, że każdy patrycjusz, który potrafił stawiać templa i poznał sztukę augurium, mógł prowadzić prywatne auspicja i był nazywany auspex lub augur. Najprawdopodobniej nie trzeba było w takich przypadkach korzystać z usług publicznych augurów, członków kolegium, nazywanych dla rozróżnienia augures publici.

Ptaki poświęcone rzymskim bóstwom: Minerwie (sowa), Jowiszowi (orzeł), Junonie (paw) na złotym medalionie Antonina Piusa.

Ścisłe przestrzeganie tego wymogu utrzymało się przynajmniej do czasów II wojny punickiej. Z czasem jednak pozycja augurów mocno wzrosła. Stało się tak za sprawą rywalizacji optymatów i popularów oraz walk o poprawę pozycji społecznej najbiedniejszych. W latach 50-tych I wieku p.n.e. trybun plebejski Klodiusz Pulcher przystąpił do radykalnych reform społecznych, które grozić mogły rządami motłochu (ochlokracja). Jednym z efektów pracy Klodiusza było wprowadzenie ustawy, zgodnie z którą wybory urzędników na zgromadzeniach ludowych, mogły być przerwane w przypadku zauważenia przez augurów niekorzystnych znaków podczas obserwacji lotu ptaków i zjawisk atmosferycznych. Sparaliżowało to wybory urzędników w latach 54-53 p.n.e. Był to dowód na to jak polityka mogła być zależna od religii i augurów lub osób posiadających prawo interpretowania boskich znaków. Co ciekawe Klodiusz Pulcher nie był inicjatorem w zakresie auspicjów. Trybun jedynie powoływał się na dawną procedurę składania z godności konsula, którego wybór odbył się pomimo złowróżebnych znaków na niebie, i którego wybór mógł stanowić obrazę Jowisza. Ponadto już w 150 roku p.n.e. występowało prawo Aelia et Fufia, które pozwała lało przełożyć obrady zgromadzenia na inny dzień, w przypadku oceny augurów1.

Po okresie schyłku za końcowych lat republiki auspicja zostały odnowione przez Oktawiana Augusta. Kres położyło im wprowadzenie chrześcijaństwa i zakaz uprawiania kultu pogańskiego w IV wieku n.e.

Augurowie


Rzymski augur z lituusem w dłoni. Lituus była to laska kapłańska augurów oraz kapłanów rzymskich. Laska ta służyła do określania okręgu nieba dla wróżb z lotu ptaków. Według legendy, Romulus wyznaczył tą laską granice pod budowę miasta.
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach 3.0.

Posiadanie auspicjów stanowiło jeden z najbardziej zaszczytnych przywilejów partrycjuszy, nazywanych także auspicia patrum. Istniało kolegium augurów, które składało się początkowo z trzech patrycjuszy, po jednym dla każdej z najstarszych tribus rzymskich. Byli oni dobierani do kolegium na drodze kooptacji i sprawowali urząd dożywotnio.
Kandydat na nowego augura był nominowany przez dwóch spośród starszych członków kolegium, następnie zaprzysięgano elektorów i inaugurowano uroczyście nowego członka. Z tej okazji zawsze wydawano wspaniałą ucztę, na którą przybywali wszyscy augurowie. Jedynym wyróżnieniem wśród członków kolegium był wiek; starszy augur zawsze głosował przed młodszym, nawet jeśli sprawował on wyższy urząd państwowy. Przewodniczącego kolegium zwanomagister collegii. Przyjętym zwyczajem augurowie powinni żyć ze sobą w zgodzie i nigdy nie wybierano na augura wroga któregoś z członków kolegium. Augur, który inaugurował młodszego członka, był zawsze traktowany przez niego jak rodzic.

Jako insygnia swojego urzędu, augurowie nosili szatę publiczną, zwaną trabea(rodzaj togi w jasnoczerwone pasy z purpurowym obrzeżem), oraz zagiętą u góry laskę bez sęków (lituus). Nauka augurów była przechowywana w księgach (libri augurales).

Liczebność kolegium była stopniowo zwiększana, najpierw do sześciu, następnie do dziewięciu członków. W 300 roku p.n.e. do kolegium dopuszczono plebejuszy ustalając, że spośród dziewięciu członków kolegium będzie czterech patrycjuszy i pięciu plebejuszy.
W 104 roku p.n.e. uchwalone zostało prawo Domicjusza (lex Domitia), które zadecydowało o zniesieniu kooptacji augurów. Od tej pory nowi członkowie kolegium byli wybierani głosami 17 tribus wylosowanych spośród 35 istniejących. Sulla zniósł lex Domitia w 81 roku p.n.e. przywracając kooptację i jednocześnie zwiększając liczebność kolegium do piętnastu augurów (siedmiu plebejuszy i ośmiu patrycjuszy). Kooptacja została ponownie zniesiona w 63 roku p.n.e. przez trybuna Anniusza Labieniusza przy poparciu Cezara. Kooptacja ponownie została unieważniona przez Marka Antoniusza w 44 roku p.n.e. Cesarze Rzymu później posiadali prawo mianowania augurów wedle własnej woli.

Auspicje to nie wróżby


Wbrew pospolitym mniemaniom auspicja nie są wróżbami. Tą drogą nie pytano bogów np. „co robić, żeby było dobrze” albo „czy bitwa zostanie wygrana”, ale czy zrobienie tego czy owego (np. wydanie bitwy danego dnia, w danych warunkach itp.) ma aprobatę bogów. Odpowiedź mogła być twierdząca, przecząca lub nakazująca odłożenie decyzji na potem (na ogół na inny dzień, w którym auspicja sprawowano ponownie).

Od wróżb auspicja różnią się tym, że nie mają na celu przewidywania przyszłości ani pozyskania od bogów dodatkowej informacji ułatwiającej podjęcie kontrowersyjnej decyzji. Celem auspicjów jest jedynie wzmocnienie ważności takich decyzji przez poparcie jej autorytetem bogów (lub osłabienie jej przez wykazanie braku takowego poparcia).

Rodzaje wróżb

  • ornitomanteja – wróżenie z lotu ptaków wieszczych; pojawienie się jednych ptaków uważano za wróżbę pomyślną, jak tych, które były związane z jakimś bóstwem, np. orzeł-Zeus, kruk-Apollin, sowa wrona-Ateny itp. i te przynosiły dobrą wróżbę. Były jeszcze i okoliczności, w których znak zmieniał swe znaczenie. Pojawienie się sowy w dniu ślubu zapowiadało nieszczęście. Zależało także, z której strony ptaki się pojawiały; wróżbita znał także nasilenie głosu ptaków, gdyż i ono miało jakieś, wróżbicie tylko znane, znaczenie.
  • alektryomanteja – wróżenie z zachowania się kur przy jedzeniu.
  • ichtyomanteja – zasadniczo były to wróżby z zachowania się ryb w wodzie, ale rozszerzono ten rodzaj wróżenia na inne stworzenia: węże, jaszczurki, myszy, pająki i inne;
  • hieroskopia – wróżenie z wnętrzności zwierząt; wróżbita potrafił odczytać na nich szczególne znaki dane przez boga; szczególnie ważną była tu wątroba.
  • pyromanteja – wróżono ze sposobu palenia się drewna, z płomieni, kierunku, w jakim się unosił dym itp.
  • hydromanteja – wróżono z wody; odbywały się te wróżby przy źródłach, obserwowano ruchy kawałków drewna lub włosów, które wrzucano do wody, albo w domu wrzucano do miski z wodą, niekiedy zmieszanej z mlekiem, różne przedmioty i pomyślny lub niepomyślny znak zależał od tego, czy te przedmioty utrzymywały się na wodzie czy nie.
  • meteoromanteja – wróżenie ze znaków atmosferycznych(błyskawice, grzmoty itp.).
  • kledonomanteja – obserwowano odruchy człowieka, poszczególne słowa, a nawet – dzwonienie w uszach lub kichnięcie.
  • kleromanteja – wróżenie z ruchów przedmiotów, z ruchów kosza zawieszonego lub pierścienia zawieszonego na nitce, a także z kostek do gry.
  • chiromanteja – wróżenie z linii dłoni; i dzisiaj mamy chiromantów i chiromanki.
  • arytmomanteja – wróżenie z cyfr, liczb, z ich układów, początki kabalistyki, której korzenie tkwiły w Babilonii. Były cyfry szczęśliwe – jak siódemka, liczba Apollinowa a potem pitagorejska, a także trójka i dziewiątka. o stosunku starożytnych do trzynastki nic nie wiemy.

Przypisy

  1. Ścisłowicz Łukasz, Cesarstwo Rzymskie. Ograniczona monarchia czy autokracja? Pryncypat, 2015, s. 36.

Źródła wykorzystane

Zostań Patronem IMPERIUM ROMANUM!

Jeżeli masz chęć wsparcia największego polskiego portalu o antycznym Rzymie w jego dalszym rozwoju, zachęcam do objęcia IMPERIUM ROMANUM patronatem. Wierzę w to, że będę mógł liczyć na szersze wsparcie, które pozwoli mi jeszcze bardziej poświęcić się mojej pracy i pasji, maksymalnie usprawniać stronę oraz ukazywać świat antycznych Rzymian w interesującej formie.

Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!

Co nowego w świecie antycznych Rzymian?

Praktycznie co chwilę pojawiają się nowe informacje o nowych odkryciach i ciekawostkach o antycznym Rzymie. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowościami zapisz się do newslettera.

Zapisz się do newslettera!